pekao sa

skomentuj
observer / 212.76.37.* / 2007-09-30 20:54
bank pekao sa wymusza na pracownikach sprzedaż
pracownicy zastraszani utratą pracy,przeniesieniami do odległych placówek
za rzekome niewykonywanie poleceń służbowych/małą sprzedaż/
Moze ktos mi wyjasni jak pracownik moze byc ukarany za to że klient
nie ma ochoty na zakup kredytu,karty lub funduszu.
To daleko idąca ingerencja w niezależność decyzji klientów i nieposzanowanie godności osobistej pracownikow.To co tam sie dzieje to istny horror !!!
Powinien się tym zając najpierw prezes Jan Krzysztof Bielecki a jeśli nie to PRASA ,TV a moze i w konsekwencji międzynarodowe trybunały.
Wyświetlaj:
l,l / 82.197.59.* / 2008-06-08 20:17
to wszystko prawda wyzysk pracownika i nic w zamian ludzi coraz mniej praca pozoztała tak dłużej nie da się pracować
zleceniobiorca / 91.94.229.* / 2008-05-17 07:31
a wiecie jak fajnie jest pracować w 285 w trakcie migracji na zleceniu (!) siedzieć na obsłudze klienta (detal) bez dostępów i mimo ze klienci jadą z tobą jak z G, uśmiechać się, stawać na głowie żeby załatwić to co potrzebują, w między czasie zajmować się wyciągami na biznesowym, pocztą i innymi "p*********", które w zasadzie powinny być w moim obowiązku (w umowie archiwizacja:)) , mało tego inwentaryzacja, a to wszystko bez kasy za poprzedni miesiąc, bo ktoś miał ci przesłąć wzór rachunku ale nie możesz się dodzwonić i doprosić o to... żenada- już żałuję, że podpisałam tą umowę- gdybym chciała robić z siebie pajaca- pracowałabym w cyrku. A tak jestem sobie na zleceniu w Pekao SA... Nawet nie wiem czy powinnam pisać na tym forum, bo tak właściwie to nie jestem pracownikiem, siedzę ponad czas mojej pracy w umowie za darmo, bo są braki kadrowe i "jakoś trzeba sobie radzić"- powiedzcie czya tak jest wszędzie? i jak tu wytrzmać?
sales specialis/dysponent analityk i doradca w jednym / 79.188.141.* / 2008-08-06 13:43
chyba pracowalismy w tym samym oddziale, bo skads to znam....:/
gramofon20 / 79.175.205.* / 2008-05-09 21:14
Dobrze byłoby gdyby wyszukiwarka google załapywała, że forum banku Pekao SA i Peka Osa to teraz Forum Pracowników PEKAO 800 I 285 , bo nie wiem czy wiecie, że forum pracowników Peka Osa w gazecie.pl zostało skasowane
gramofon20 / 79.175.205.* / 2008-05-11 21:00
http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=54651

nowe forum pracowników Banku PEKAO SA - dodaj do ulubionych
au.ster.ja / 89.76.198.* / 2008-05-10 13:32
czy coś wiadomo dlaczego zostało skasowane tamto forum? jak znaleźć obecne? w wyszukiwarce się nie daje, może jakiś adres
optymistka / 83.21.249.* / 2008-05-04 11:11
cos w tym jest ale , mocno przesadzone- ludzie taka nasza praca- jeśli nie pasi można ją zmienic, patrząc na dyskusje to normalnie groza i strach obóz pracy? Trochę optymizmu, wiary i "chęci do pracy" -tego nie widać wcale. Jestem szarakiem ( sprzedawca- doradca jak kto woli) pracuje 18 lat i mimo tak długiego czasu jeszcze mnie nie złamał mnie smutek, niechęć i reszta goryczy- gdy się tak stanie napewno zmienie pracę- bo najlepiej robic to co sie lubi i co daje przyjemność. ...
pozdrwaim
dasaba / 193.111.166.* / 2008-05-27 13:13
a w jakim to mieście tak wspaniale sie pracuje????
przeszłam kilka oddziałow i wszędzie podobnie tzn cięzko...
nikogo nie ochodzą problemy klientów tylko co udało się z niego wycisnąc??
pracuję 19 lat i nie boje się pracy ale jest nie specjalnie nie chcę już używać słow
dramat itp , każdy wie jak jest
cićwierz / 83.10.63.* / 2008-04-16 21:10
To co piszecie to to cała prawda .Dramat
pop / 83.175.191.* / 2008-04-11 22:49
A ja jestem za strajkiem, jak im zamkniemy oddzialy i pójdziemy sobie na piwko to dopiero będzie obciach w Polsce i Europie. Włochów szlak trafi i dobrze, brudasy i nic więcej.
Pracowników tooni mają w poważaniu,tak jak i klientów. Na decyzje czeka się nieraz dwa, trzy miesiące a czasami to nawet odpowiedzi nie dają, bo i po co. Plany ustalają jak im sie podoba nie przestrzegając żadnych zawartych umów. Przejeli Bank BPH z pracownikami i klientami. Jeszcze z miesiąc i zostanie im tylko sam Bank bo klienci już powiedzieli dziękuję a pracowników przeciągnie konkurencja.
Mieli chyba ze dwa lata na fuzję i co........????? Bagno. Brak wszystkiego,nawet głupich długopisów, pracownicy sami sobie kupują.
Syf,kiła i mogiła
wyrobnik / 212.76.37.* / 2008-04-13 18:24
to jeszcze nic. Ludzie którzy chcieli ostatnio odejść z pekao sa ( Bły BPH) zatrzymali dając im po 1000,-zł podwyzki, ale swinie jedne tym co są w starym pekao sa to juz nic. Związki chcą podwyżek , ale dla wszystkich. wyobraxcie sobieże ludzie zBPH zarabiaja wiecej od tych pekaosa. Granda w biały dzień. Jak tu uczciwie pracować. Aż ciście się na usta "jaka praca taka płaca" wcale sie nie dziwię że ludziom się nie chce wykonywać pracy tak jak nalezy , bo dla idei to my juz dawno nie pracujemy. Ja tez jestem za strajkiem ale wloskim tzn. robimy po malu zwlaszcza we wsparciu i przy obsudze. zobaczymy co z tego bedzie. Ludzie sa juz u kresu wytrzymalości. Pracujemy jak bydlo poupychane w pokoiki po kilka osob. Drukarki pracują glosno bo to stare trupy, Monitory przedpotopowe-zajmuja polowe biurka. Gdzie my do Europy - Corea pól. nas zaraz wyprzedzi. Syf,malaria i wielkie G....
koolla / 217.153.81.* / 2009-02-28 00:17
Ja widziałam jak pracuje 800 i 285 , ci pierwsi nie wiedzą co to praca w 285. w 800 jeden siedzi na drugim,a w 285 jeden pracuje za przynajmniej 3. Jeśli chodzi o podwyżki to dostali nieliczni. w moim oddziale 3 osoby,a reszta tyra za psie pieniądze , choć trudno powiedzieć o tych co dostali podwyżki,że zarabiają dużo. tak w ogóle takiego syfu jak w Pekao Sa to jeszcze nie widziałam.najgorsi są Ci poganiacze z regionów,którzy traktują nas jak niewolników, a i klientów jak debili. a my musimy cierpieć i mieć wyrzuty sumienia.
kasjer / 81.210.111.* / 2008-06-28 17:48
słusznie popieram cie ja pracuję w obsłudze jako kasjer pracujemy po 11 godzin nieraz całymi tygodniami i co z tego ze potem mam wolny dzień /? przy pieniadzach 11 godzin? to chore jestesmy niewolnikami byly podwyzki i co ? myślicie że kasjerzy dostali ? to banda premii tez nie mamy bo nie mamy sprzedazy .wstyd mi ze pracuje w takim banku. podobnie ""najwiekszym"
kasjer01 / 87.105.99.* / 2009-01-18 10:57
święte słowa,pracowałam 11 lat w tym banku od siedmiu boleści jako kasjer.właśnie się zwolniłam,w naszym oddziale kasjer to następne stanowisko po sprzątaczce(nie uwlączając temu zawodowi).wynagrodzenie marne,premie minimalne ,sprzedawcy dostawali kilka razy tyle co my,pracy mnóstwo:bankomaty,pakiety zamknięte i trzeba robic alert system dla sprzedawcow,ty dostaniesz marne grosze zł premii ,a oni jak pisałam kilka razy więcej.przynajmniej u nas tak było.
dor / 83.21.22.* / 2008-04-23 23:58
w niektorych placowkach to doradcy vip drukarek nie maja ,wiem tak mam....
Anisia / 62.87.248.* / 2008-05-04 13:36
Słuchajcie, wprawdzie nie pracuję w PKO, tylko w innym banku, to powiem Wam szczerze nie przejmujcie się, bo teraz tak jest wszędzie. Mój Bank też jest nastawiony na sprzedaż, przede wszystkim na ilość, nie na jakość i tak samo oszukuje się ludzi i wciska im wszystko. Wszystkie chwyty dozwolone. Już nigdy nie będę pracować w żdnym banku!!!!! To jest jakiś horror!!!
cićwierz / 83.10.63.* / 2008-04-16 21:19
Podwyżki dostają nieliczni.
'Dyrektorzy" mają nóż na gardle to kasę dadzą dla św. spokoju. Reszta rypie za marne grosze.Stare pekao przynajmniej ma zaplecze a były BPH - podobno robi wszystko od A do Z. Ogólnie wielka propaganda sukcesu tylko nic za tym nie idzie. U góry mama wrażenie, że nie mają świadomośi. Szkoda BPH-u A tak było pięknie:(
stgdtg / 87.205.206.* / 2008-04-09 19:01
hjfhfgnjfjh
Wiórka / 193.108.177.* / 2008-03-20 16:03
nie przesadzajcie, wszędzie kładzie się nacisk na sprzedaż. Jak Wam się nie podoba, to szukajcie innej pracy, proste. Ludzie wolą narzekać, niż działać, cóż za hipokryzja
elik / 193.111.166.* / 2008-05-27 13:16
nie napisał tego pracownik sprzedażowy....
miśka / 91.193.12.* / 2008-04-12 22:51
owszem, ale i narzędzia do pracy, a tu rzeczywiście ich nie ma!
e44 / 2008-03-29 17:28
Wórek, ty chyba jesteś nie z tej planety. Spadaj. Albo trzymasz z NIMI.
Ja już długopracuje w tym banku, ostatnio sie dowiedziałam że nasza firma jest tak wspanialomyslna ze nawet daje pracownikom urlopy.
Jak mlodziez w wieku 30 lat bedzie rzadzic bankiem , to na pewno doczekamy sie krachu, Ci ludzie nie maja wlasnego zdania. Robia co im każą, Czasami jest mi ich szkoda,ze pokonczyli szkoluy. a maja sieczkę w glowie i na oczach klapki. Ludzi wykwalifikowanych pozwalniali, bo wiadomo za duzo mieli do powiedzenia. Taki mlody zrobi wszystko co mu każą , no i to stanowisko w wieki 20-tu paru lat. Uwaga, kto chce zostać dyrektorem, nie3ch wali jak w dym do pekaosa
kratka / 83.4.250.* / 2008-04-26 12:51
Dokładnie, spróbuj się sprzeciwić albo postawić - od razu zapomnij o przedłużeniu umowy... Ja już odliczam czas jaki pozostał mi do końca pracy w tej cudownej instytucji... Zresztą nie tylko ja mam dość, połowa pracowników złożyła lub zamierza złożyć wypowiedzenie... Jak się traktuje ludzi jak g... to nie ma się co dziwić. Wybijają się tylko lizusy i dupowłazy... Niestety, ale taka jest rzeczywistość. Pozdrawiam :-)
AISAB / 89.79.102.* / 2008-03-21 00:02
Do Wiórki!!!!!!!! Ty chyba pracujesz nie w tym banku ! Wypad z tego forum bo nie wiesz co piszesz To Pekao SA a nie jakiś "Kogucik" . Czy Ty masz pojęcie o sprzedaży ? jestem pewny,że nie!!!!!!! Najwyższy chyba czas żebyś WIORO szukał innej pracy!!!!!!!!!
e44 / 2008-03-18 20:51
o co się dzieje w pekao sa to zakrawa na kryminal. liczy sie tylko sprzedaz. nic poza tym. za wszelkoa cene sie sprzedaje-tylko co? Najlepiej nabieraja sie na to starzy ludzie. Słyszałam ze jakiemus emerytowi wcisneli jakis fundusz. Nastepnego dnia przyszla rodzina i kazali to wycofac, eale przacownik byl zdziwiony, ze przeciez to taki dobry produkt. nie wie o co rodzinie chodzi. Glupa rżnie taki pracownik, bo wiadomo, że emeryt za 1500 zl. nawet ma problem zeby se na trumne w przyszlosci odlozyc , a oni mowia ze to dobre. Pracownicy chwytaja się wszystkiego co sie rusza i wciskaja co sie da. Jak to sie nie zmieni, to ten bank razem z p. bieleckim wyleci w kosmos. Naprawde zastanawiam sie czy warto tam miec rachunek i czy moje pieniadze na pewno sa tam bezpieczne.
mająca nadzieje / 62.69.198.* / 2008-05-02 19:39
Jestem pracownikiem banku od 8 lat ,wszystko co tu jest napisane to najszczersza prawda ludzi traktuje sie jak smieci jak nimasz sprzedaży pan/pan dyrektor cie wzywa i gnoi cie i udowadnia że jestes nikim nic nie wartym pracownikiem bo nie potrafisz staruszkowi wcisnac PAK 10 letniego za ktorego musi zaplacic prowizje i to nie mala za 10 lat z gory. Poniewaz jest to jeden z najbardziej dochodowych produktow banku dyrekcja i menzdzerowie malo sie nie posrają zeby zmusic pracownika do wciskania za wszelka cenę klientowi tego gowna.Pracownicy zeby uniknąć tego odrazającego mobbingu ze strony dyrektorow-im wiekszy sukinsyn i bezwzgledny wobec ludzi tym bardziej ceniony przez GORĘ-CZĘSTO OSZUKUJA KLIENTOW NIE MOWIA IM O PROWIZJI I ZAGROZENIACH zeby tylkoklient podpisal umowe .pracownicy nie chca tego robic ale sa zmuszani przez zwierzchnikow ohydnymi naciskami psychicznymi,Wiekszość z nas jest na prochachi regularnie odwiedza psychiatrę,to wszysto zlamaloby nawet najbardziej odporna osobe .Kiedy ktoś sie dobierze do tylków tych ludzi i to prawda im mlodszy tym gorszy , tym bardziej głodny tego pseudosukcesu kosztem innych.poganiacze wstretni mienią sie dyrektorami i menadzerami .owszem od poganiania i wykanczania psychicznego dobrych wartościowych ,znajacych sie na swoim fachu pracowników. Precz z tymipsychicznymi oprawcami. kiedy ktoś sie tym zajmie i dziwie się , że rowniez klienci jeszcze znosza to ciagle nagabywanie i namawianię po sto razy zeby kupili jakis produkt tojest wstretne nieetyczne i ponizej godnosci dobrej firmy
gosc1234567 / 212.76.37.* / 2010-02-28 01:33
popieram, ale moja dyrektor jest starszą osoba i mobbinguje mnie młodszego pracownika, grozi mi oszukuje zastrasza kaze zalatwiac prywatne sprawy - a jest osoba w podeszlym wieku - niczego sie w zyciu nie nauczyla.. to jest przeciez karalne.
wizmer / 89.76.25.* / 2008-04-01 18:56
masz racje ten bank zszedł na psy .panuje tam mobing.dyrektorami zostają nie odpowiedzialni ludzie./ zbyt młodzi//.poniewierają pracownikami.udają że to ich bank.Panoszą się jak małpy w cyrku.
bambo5 / 81.190.50.* / 2010-02-10 11:58
hejka czytam i czytam i znam to od podszewki pekaosa to syf, aktualnie jestem na macierzynskim i przechodze na wychowawczy-odpoczne. ale dlaczego pozwalamy sie tak traktowac ? wyzyskiwac przecież my na to pozwalamy gdybysmy sie zaczeli buntowac i w miare trzymac sztame to co 90% by zwolnili???? nie ale nikt nie ma odwagi , boimy sie a oni wyzyskuja.
Mam paru znajomych pracujacych w Nordea, GE mony bank i innych bankach ale takiego syfu jak my to nikt nie ma, a na rynku banków pekao tez odbierany jest fatalnie, ciekawa jestem jak chca skonczyc. przypomina mi sie momet przejecia pekao sa i unit credito italiano i ktos powiedzial zobaczycie przejma nas zgarna kase wycisna jak cytryne zejdziemy w bagno i nas zostawia????
gosc5226 / 212.76.37.* / 2010-02-28 01:29
a najgorsze jest to że sami sobie zgotowaliśmy ten los! popieram pekao to syf. ludzie traktują sie jak zwierzęta. przykre.
gosc5226 / 212.76.37.* / 2010-02-28 01:29
a najgorsze jest to że sami sobie zgotowaliśmy ten los! popieram pekao to syf. ludzie traktują sie jak zwierzęta. przykre.
kaska.pekao / 85.89.190.* / 2008-03-12 20:21
http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50865
michał115 / 212.76.37.* / 2007-12-20 17:00
hihi wyśle do Bieleckiego linka do stronki ciekawe co powie:-)

przykro mówić ale tak patrzą na ten bank klienci,
zostałem klientem tego banku, nie z własnej woli:-) ale zobaczymy
jakis jeden numer i tyle banków do wyboru:-)

pracowników pozdrawiam trzymajcie sie i szukajcie pracy!
ruda_66 / 87.205.206.* / 2008-04-09 19:23
Dzięki, pracownicy mają przerąbane
areksa / 193.24.24.* / 2007-12-04 16:47
Trochę to wszystko przeraża co się czyta... :O
A jak się kształutuję zarobki w Pekao SA?
Stanowiska takie jak doradca Klienta, doradca finansowy, private banker, asystent private bankera itp z obszaru obsługi Klienta/doradztwa finansowego ?
i jak to jest w porównaniu do innych banków ?
ruda_66 / 87.205.206.* / 2008-04-09 19:28
Zarbobki kiepszo się kształtują / ok.2.000,' na rękę,,a odpowiedzialność duuuuża
kiwi / 83.15.240.* / 2008-05-04 12:02
zarobki kasjera po 15 latach w banku pekao sa /30 lat pracy ogólem/ na rękę netto 1580zł brutto 2276zł...... i co z tym zrobic.....
123 pekao sa / 83.21.22.* / 2008-04-23 23:54
no jak to a premia 800 zl na kwartał???he he
stary człowiek i.. / 83.16.13.* / 2007-12-12 18:45
daj sobie spokój,będą Cię okłamywać, wodzić za nos a i tak godnie nie zarobisz. Dali na przykład podwyżkę w roku 2007 w zamian zabierając trzynastkę i znaczną część premii. Inni, którzy są na tzw. kontraktach MBO nie dostali praktycznie nic, oprócz obietnic. Ludzie na PIT11 rocznym maja coraz mniej. Związki zawodowe się na to godzą bo są na etatach w centrali banku. Zarobki są żałosne, im mniejsza placówka i miejscowość tym gorzej. Nie liczy się właściiwie przygotowanie merytoryczne i wiedza, kryteria awansu są druzgoczące i z uwagi na to, że Admin to wytnie nie będę się na temat wypowiadał. Liczą się dziwne rzeczy jak np: liczenie ludzi w kolejkach , czy wirtualne umawianie spotkań z klientami, choć oni nie mają na to ochoty i do spotkań praktycznie nie dochodzi. Jest też i propaganda w starym stylu w postaci czasopisma "Życie Żubra", w którym wszyscy oczywiście kochają bezgranicznie swoją firmę - zgroza. Ludzie są po prostu zastraszeni, a i po części mamieni nadzieją, że kiedyś będzie lepiej...
szukający pracy / 83.26.221.* / 2008-02-15 21:46
Współczuje każdemu szeregowemu pracownikowi, który pracuje w tym banku - współczuję sobie - też mam to nieszczęście w życiu, że tu utknąłem od kilkunastu lat. Jedynie co mnie tu trzyma to ludzie, których bardzo lubię i którzy nawzajem się wspierają...
Praca, organizacja jej, atmosfera jaką fundują nam szefowie a zwłaszcza płace to żenada i pośmiewisko. Nadzorujący wiedzą, że ludzie mają obawy przed oficjalnym protestem ale cieszę się, że exodus zaczyna być zauważalny - ludzie powoli ale dość regularnie zaczynają rzucać w cholerę tę niewolniczą i ogłupiającą robotę - BRAVO !!! Absolutna ignorancja i absolutny brak kompetencji kadry kierowniczej - awansuję się nie fachowców z doświadczeniem i wiedzą tylko półgłówków, potrafiących wywołoć uczucie lęku i podporządkowania wśród ludzi - czym większy skurczybyk tym lepszy. Wyjątków jest coraz mniej - także dają dyla do konkurencji. System motywacji to kabaret - najlepsi specjaliści - sprzedawcy lub inni - zamiast gratyfikacji finansowej dostaję tandetne dyplomiki w antyramach i funduje im się weekend w jakimś drogim hotelu, aby przez dwa dni słuchać w jakiej to zejefajnej firmie pracują oraz oglądać jak to wskaźniki wszelkie pną się w górę. No i "Życie Żubra" - taką propagandę sukcesu widywało się ostatnio za komuny. TRAGEDIA - uciekać kto możę !!!!
123pekoa sa / 83.21.22.* / 2008-04-23 23:50
swieta to prawda, mam taki dyplomik w ramce....klienci jak to widza to piany dostaja
bo fundusze w spadku....
ale co z tego, nie idzie za tym zadna kasa...zenada...jak czlowiek popatrzy na to towarzystwo plawiace sie w luksusach n tych spotkaniach to go k ...wica szarpie
ruda_66 / 87.205.206.* / 2008-04-09 19:37
Popieram Cię też pracuję ze względu na ludzi i stałych klientów /pracujeę na korporacji,, której nie ma w obecnej strukturze/ Musimy obsługiwać detal, pomimo, że 1/2 klientów korp.to segment 06 i 07. Jestem z Tobą
wizmer / 89.76.25.* / 2008-04-01 19:10
Popieram ciebie.Też przez wiele lat pracowałam w tym banku./obraz nędzy i rozpaczy/.traktują ludzi jak szmaty.Kierownicze stanowiska zajmują pólgłówki,z minimalnym ledwo średnim wykształceniem.Panoszą się ,a wredne to.Tłamszą tych biednychpracowników.Każą wciskać klientom , te głupie produkty.zakładanie nowych kont..Przecież klient który przychodzi do banku to wie po co przyszedł.Jak będzie chciał założyc konto to założy ,nie trzeba go do tego namawiać,tak bezszczelnie jak w peko sa w Bydgoszczy.Dyrektorami zostają ludzie którym słoma z butów wystaje.
szczęśliwa / 129.35.231.* / 2008-03-18 10:36
Mnie na szczęście udało się w pore uciec - przed fuzją. Wielu pracowników odeszło z oddziału. Ci co zostali mają tyle pracy, ze szok. Głównie reklamacje. Największy bank w Polsce - koń by sie usmiał. Klienci sa już wyedukowani i uciekną z tego banku. ciekawe, czym będa chcieli ich zatrzymać. O pracownikach nie mówię - zostana tylko Ci co muszą, albo nieudacznicy, którzy nie mogą znaleźć nic innego.
Dżola / 217.153.81.* / 2009-02-28 00:37

2008-03-18 10:36:58 | 129.35.231.* | szczęśliwa
Mnie na szczęście udało się w pore uciec - przed fuzją. Wielu pracowników
odeszło z oddziału. Ci co zostali mają tyle pracy, ze szok. Głównie reklamacje.
Największy bank w Polsce - koń by sie usmiał. Klienci sa już wyedukowani i
uciekną z tego banku. ciekawe, czym będa chcieli ich zatrzymać. O pracownikach
nie mówię - zostana tylko Ci co muszą, albo nieudacznicy, którzy nie mogą
znaleźć nic innego.


Ty "szczęśliwa" nie bądź nadęta jak bufon, ja nadal pracuję w pekao sa pomimo ,że miałam wiele propozycji i nawet złożyłam już wypowiedzenie, jednak dyrekcja mnie przekonała żebym została. Odejść chciało więcej osób,ale ze względu na siebie zostałyśmy,bo tyle lat dobrze nam się razem pracowało, i nadal pracuje. A wiadomo w grupie siła. Trzymamy się razem i możemy sobie ufać. Tak więc nie musieliśmy zostać, nie jesteśmy też nieudacznikami ani tym którzy nie mogą znaleźć nic innego. Nie osądzaj ludzi swoją miarą,bo prawdopodobnie oprócz pewności siebie nie jesteś taka wspaniała. Pożyjemy zobaczymy, kto na tym wygra. ja nie mówię hop.... Nie mówię,że jest lekko,ale pracuję w bankowości od lat 20 i nigdy nie było lekko.
Olga28 / 2008-02-09 15:27
Całe szczęście ,że nam trzynastkę włączyli do pensji,przy tym krachu na giełdzie moglibyśmy jej i tak nie mieć.Fakt pensje w PEKAO SA do bani,podwyżki niżej inflacji,a Włosi zacierają ręcę i cieszą się z zysków ogromnych.Kurde ,kto wypracuwuje te zyski ,to my tyrając- za marną kasę.Trzeba wziążć przykład z PKO BP i też żadać dużych podwyżek.
dsds / 83.28.142.* / 2008-02-07 22:52
Dokładnie tak jest jak zostąło napisane.
też pracownik / 87.205.36.* / 2007-11-21 21:05
masz racje, ale to nie tylko problem oddziałów, zobacz co się dzieje np w callcenter, gdzie jednego miesiaca z jednego działu odchodzi nawet po 9 osób, rotacja straszna i wierzcie albo nie nie chodzi o to, że pracuje się na umowę zlecenie, problem w tym, że ma się dość fochów osoby która nadzoruje pracę a np. nawet jeszcze kierownikiem nie jest. brak konkretnych informacji.co do straty zaufania Klientów, myślę że powoli ono się kończy, codziennie spotykałam się kilkadziesiąt razy z informacją, że Klient już nie chce mieć nic wspólnego z tym bankiem i trudno mu się dziwić gdy kilkarazy w tygodniu gnębi się go telefonami najpierw z windykacją, a później z ofertą pożyczki bądź karty. nikt nie sprawdza czy klient ją otrzyma, ważne że telefon wykonany i kontakt się odliczył, a poźniej niech oddział się tłumaczy, że w związku z tym iż ma inne zaległości nie dostanie tej pożyczku lub karty kredytowej i nieważne, że na to spotkanie dotyczące tej oferty zotał wcześniej zaproszony właśnie przez bank - bo nieważne jest dobro Klienta tylko statystyki, które sobie narzucono.
rudz66 / 87.205.206.* / 2008-04-09 19:39
Wiem na callcenter bardzo ciężko się dodzwonić, kliemci też narzekają
nikath / 77.112.62.* / 2007-12-02 22:52
coś o tym wiem....bo sama tam pracowałam przez jakiś czas. Dla banku liczy się tylko sprzedaż nie ważny - pracownik czy klient....narzucają Ci określone kryteria, które Ty masz wykonac i tylko to się liczy. Na dodatek pewnych informacji dowiadywałam sie od samych klientów bo nikt nie łaskaw był wysłac informację, że coś jest nie tak a co do samej fuzji...to porażka. Nikt nic nie wiem, wszytko to jeden wielki znak zapytania. Pracownika tez nie poinformują co dalej bo po co???Informacji o samej fuzji dowiedziałam się z prasy, nam szanownie przesłali informacje z dużym opóźnieniem...a w placowkach jest nie lepiej, wiele z osob, którym zalezało na wykonywaniu właściwie swoich obowiązków poprostu uciekło do konkurencji bo ten Bank to jeden mobing....jak tak zrobiłam i NIE ZAŁUJE!!!!!
robol12 / 83.16.13.* / 2007-11-03 13:42
Jest coraz gorzej, mobing i stres to codzienność. W takiej pracy, w takiej atmosferze traci się zdrowie. Nikt nie myśli o potrzebach Klienta, produkty wciska się na siłę, ludziom, którzy nie wiedzą jak one działają. Zarobki są skandaliczne, a pracy jest ogrom. Przy tym nie ma komunikacji pomiędzy pracownikami a górą - w pewnym sensie przypomina to włoski obóz pracy. Nasza firma, jeśli się nie opamięta straci swiją pozycję i resztki zaufania Klientów.
maro1 / 87.205.89.* / 2007-11-19 23:13
Chciałabym dołączyć i podzielić Państwa opinie. Uważam, że sytuacja jaka jest obecnie w banku Pekao SA jest dramatyczna i nie chodzi o wynik finansowy Banku tylko i wyłącznie o atmosferę jaka rodzi się w Oddziałach. Stres, strach....ciągłe groźby....to coś okropnego. To nie jest żaden profesjonalizm tylko zwyczajne prostactwo. Język jakiego używają często osoby przełożone jest niegrzeczny i wulgarny.Walka ze stresem determinuje pracowników, demotywuje i podcina skrzydła. Stres jeszcze nikomu nie pomógł a na pewno zaszkodził. Uważam, że spokój jest źródłem stabilizacji i mobilizacji.
rudz_66 / 87.205.206.* / 2008-04-09 19:47
Przepraszam, ale kto tego wymaga od przełożonych? to jest jedynie wyscig szczurów. Kasa, kasa i jeszcae raz kasa. Ludzie są niczym, jeszcze trochę to sami dyrektorzy usiądą za ladą, bo wszyscy pracownicy odejdą. Gdzie zmiana struktury? Gdzie dość mobingu dziasiaj miałam tego doód/ To chyba żarty co napisałeś. Kim jesteś??? Napewno nie szeregowym pracownikiem. A jeśli,chodzi o zysk to... zostawmy to w spokoju. Gdziepodwyżki??? Bank się bogadzi, a pracownicy biednieją. Pozdrawiam serdecznie z .. domieszką ironii...
Odważna :) / 82.46.173.* / 2008-04-21 20:25
Pracowałam w Pekao S.A przez prawie trzy lata...więcej nie dałam rady, zwolniłam się... Nie liczyły sie ambicje, chęc podnoszenia kwalifikacji, życzliwość dla innych... To, co niestety pamiętam, to mobbing, wyzysk, harówka za marną wypłatę i brak dialogu przełożony-pracownik. Masakra! NIgdzie do tej pory nie spotkałam się z taką zwiścią, stresem i brakiem zrozumienia. I ten niemy krzyk pracowników, którzy nie maja tyle siły i odwagi, by głośno wyrazić to, co naprawde myślą. Szczerze współczuję tym, którzy jeszcze tam pracują...
Makro35 / 212.76.37.* / 2008-04-03 07:46
Potwierdzam to stwierdzenie, bardzo tafny e-mail. PKO SA to po prostu obóz pracy - oboz zagłady. Zastanawiam się tylko dlaczego PAŃSTWOWY URZĄD PRACY NIE REAGUJE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NA BOGA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
CZY MAJĄ TAM SWOICH LUDZI ??? Jeden wielki Koszmar. Niby jesteśmy w Unii Europejskiej a nadal prawa człwieka są rażąco łamane dosłownie jak w Tybecie i nikt się tym nie interesuje. Czy musi dojść do jakiejś tragedii, żeby ktoś w końcu to zauważył ?!?!
zestresowany pracownik / 87.207.50.* / 2008-02-06 20:36

Stres, strach....ciągłe groźby....to coś
okropnego. To nie jest żaden profesjonalizm tylko zwyczajne prostactwo. Język jakiego
używają często osoby przełożone jest niegrzeczny i wulgarny.

Szczera prawda.Język naszych "szefów" oraz sposób prowadzenia rozmów ,które mają na celu zwiększenie sprzedaży i "alert systemu" pozostawiają wiele do życzenia.Tekst typu :" przychodzicie tu pracować a nie posiedzieć i czekać na wypłatę.Na pensję trzeba zapracować a wy nic nie robicie " to standard. Oprócz sprzedaży nie liczy się nic.Każda inna praca jest nieważna i nie liczy się, tak jakby tych innych obowiązków w ogóle nie było.Nerwy , stres , strach tocodziennosc pracownikow Pekao SA. -A coraz wiecej klentow rezygnuje z uslug naszego banku i wycofuje swoje oszczednosci, czesto bardzo duze.CZY NIKT TEGO NIE WIDZI.
zdziwiony pracownik / 83.16.13.* / 2008-02-13 20:18
Wszystko to prawda. Jest coraz gorzej. D czego to wszystko zmierza??????????
Jak można zarznąć kurę znoszącą złote jajka??????
Siedzę w tym i nie mogę sie nadziwić!!!!! Jakby to wszystko nie działo sie naprawdę. Czy ktos wie po co oni to robią, po co niszcza taka ładną firmę???
Nawet groźby przestały być straszne, bo co mozna stracić?????
Niech to przeczyta ktoś z zarządu i podejmie jakieś działania, zamiast wyciskać ostatnie krople krwi z mechanizmu, który zaraz padnie!!!!
wyrobnik / 83.26.221.* / 2008-02-16 01:17
Niech wyciskają tę ostatnią krople krwi - tak z pracowników jak i z klientów - jak stracą posadki za setki tysięcy, to inaczej zaśpiewają - a o pracę coraz trudniej - wszystko zajętę przez kadrę z BPH :-) .... Łatają dziury jak mogą, stanowiska obsadzają ludźmi którzy pojęcia nie maja o pracy na pewnych funkcjach - audyt ( żenada ) będzie miał co robić ....
Eemma / 87.205.132.* / 2008-04-03 09:24
tez bylam w Banku przejetym przez BpH i toz samo sie dzialo i praca po 12 godz i nerwy klientow za dluga obsluge a tu stanowiska nie obsadzone bo pozwalniali ludzi jak do przejecia sie szykowali ... Prosze PANA Wencera by zafundowal swoim pracownikom wyjzd na urlop do Wloch i pokazal jak sie pracuje we Wloskich bankach i ile godz oczywiscie z przerwa na lancz obowiazkowa i po 16 wszystkie BANKi juz zamkniete ::))) smieszne ale prawdziwe i niech zobacza jaka jest obsada tych BANKOW -to co sie dzieje w POLSCE to gorzej niz panczyzna >>> WYZYSK >>> stracone zdrowie i caly czas bat sie czuje nad glowa .... Ludzie kadra kierownicza to OSZOLOMI >>> ale od nich tego wymaga GORA z PANEM WENCEREM na czele ...
e44 / 2008-04-04 19:55
wizmer pisałes że dyrektorami zostają "słomiarze". TO PRAWDA. W buciorach brudnych, ufajs\danych w jakims g.... przychodzi i mówie,że jest menagerem ds.sprzedazy. W takim stroju to tylko kury szczać prowadzać , a nie zarzadzac kadra ludzka. . Poza tym Ludzi z miasta kieruja na jakies zadupie- chyba tylko po to żeby sobie odpoczęli. Istny Sajgon. To wszystko sie K..... kupy nie trzyma i mówię wam, że jak Zarzad sie tym nie zainteresuje, to będzie kichai to smierdzaca. POLACY TRZYMAJMY SIE RAZEM. nie dajmy się zwariować i wyzyskiwac makaraniarzom.
123 sasa / 83.21.22.* / 2008-04-24 00:19
he he mnie tak skierowali z miasta na
wioche, ale chyba dam dyla bo tak mnie tam wszystko wk.
kazali im si normalnie ubierac to afera
bo w sweterkach nie beda mogly chodzic do pracy
na takiej wsi to te panie czuja sie jak boginie!
sprzedawca / 85.28.137.* / 2008-02-21 20:52
pracuję 20 lat.Ostatnio w sprzedaży i mam dość .Czekam końca....
GBorawski / 2007-12-11 13:00
A ja pracuję w Pekao i jest fajnie.
sasa / 83.21.22.* / 2008-04-24 00:37
nie pisalbys tych rzeczy na forum!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
nie mam pojecia kim jetes i czy cos tam robisz , bo mam wrazenie ze nawet wrazenia nie robisz. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jolunia / 2008-04-10 22:22
Wiem, czytałam o Tobie, nie dziwię się
ruda_66 / 87.205.206.* / 2008-04-09 19:50
Chyba robi zajączki, p******
dasa / 83.21.71.* / 2008-01-07 23:06
pewnie pracujesz tam krotko, ja pracuje 19 lat i tak ciezko jak teraz nigdy nie bylo
ruda_66 / 77.253.117.* / 2008-04-09 20:47
Masz rację, kiedyś było fajnie, a Prezes Kanton potrafił zadbać o pracowników
dasa / 83.21.22.* / 2008-04-24 00:13
sp Kanton to w grobie sie przewraca, nigdy nie dopuscilby do tego co jest teraz
E.Kowalski / 83.16.13.* / 2007-12-12 18:51
Gratuluję, a jakim cudem Panie Kolega ma Pan dostęp do internetu w godzinach pracy. Proszę powiedzieć gdzie Pan pracuje w naszej Firmie?
szwaczka / 91.189.0.* / 2008-02-20 18:45
pan B. to facet, ktory zajmuje się chyba pdgladaniem pracowników, tez mamy takiego, tzw. manager, ma telewizorek , i obserwuje. A potem relacja dyrektorowi , bo to jego praca.U nas nie ma dostępu do internetu, tym bardziej w godzinach pracy,J a pracuję w tej firmie 18 lat /Kiedyś PBG, to były czasy/.Pracownik był szanowany, a teraz strach myśleć co b ędzie dalej.Amoże p. Borawski popracuje w kasie, albo z wrzeszczącymi, niezadowolonymi klientami.Powodzenia.
ruda_66 / 77.253.117.* / 2008-04-09 20:51
Pamiętam te czsy, było fajnie, bez debilnych oszołomów
jato / 83.16.231.* / 2008-01-30 22:50
p. Borowski zapewnie siedzi gdzieś na wyższym szczebelku chwiejącej się drabiny, a może jesta na dopalaczach lub lekach znieczulajacych. Zapraszam do oddziału na tak zwaną " ladę" .
tez pracownik / 81.18.197.* / 2008-02-27 08:48
szczerze mogę sie podpisać pod tymi wypowiedziami, gdyż jest to prawda. tak sie traktuje ludzi, nic się nie liczy ponad sprzedaż a klientów mają gdzieś zwłaszcza vip-ów każą odsyłać do obsługi zwykłych klientów. Ja na miejscu takiego vipa juz dawno bym zmieniła bank bo po co mi byłoby płacić i stać w ogonku do obsługi gdzie siedzi tylko jedna pani (brak ludzi do pracy).
ruda_65 / 77.253.117.* / 2008-04-09 20:58
Masz rację, a jeśli ja na korporacji 1/2 klientów to seg. 06 i 97 i jeszcze mamy obsługiwać detal, Vipów obstawiać filię /jesteśmy 4/ i soboty. Coi Ty na to
ROZGORYCZONY / 83.16.13.* / 2008-02-27 19:33
Ostatnio Włosi się zorientowali, że traca rynek kredytów hipotecznych i zaczyna sie dziać. Straszą pracowników, a nie chca wprowadzić kredytów w CHF. Nie ma zadnego rozsądnego marketingu w tej materii, a całość sprawy chce się załatwić zastraszając pracowników. Prawda jest taka, że jak ktoś nie potrzebuje KH to go nie weźmie, a chętnych można tylko przyciągnąc atrakcyjna ofertą, a nie pięcioma telefonami do tych samych osób. Jak nie dacie ludziom zarobić to niedługo sami będziecie nękać biednych Klientów.
ghanna / 193.111.166.* / 2008-02-28 16:05
Nękani klienci, nękani pracownicy- wszyscy niedługo opuszczą ten BANK!!!!!
AISAB / 89.79.102.* / 2008-02-29 21:58
Wymagają nasi Wloscy bossowie Naszej krwawej sprzedaży!!! ale powiedzcie sami !!! żadnych nowych ofert od kilku dobrych lat tylko powtarzające sie nawet w czasie !!!!! Prosperitka- styczeń ,FIO-"MIOOO" całe wieki .,Śmieszne Pex-y, beznadziejne karty kredytowe ale wszystko jest najlepsze według "góry" .Mam już dosyć!!!!!! a słyszeliście o podwyżkach w tym roku? ponoć beznadzieja a ile zysku wypracowaliśmy Bossowi ? W końcu jeżdżą po świecie na spędy i za nasze wypracowane plany!!!!!!! już nie chcę być sprzedawcą- czuje się jak sprzedawczyk!!!!!!!!!
xxKrakówxx / 87.239.57.* / 2008-04-19 14:38
Pracowałam w tym banku. To cię dzieje nie świadczy dobrze. Kilometrowe kolejki w oddziałach, niezadowoleni klienci. Do tego dochodzi brak komunikacji z Centralą na Grzybowskiej, bo Departamanty przy Al. Pokoju w Krakowie są traktowane jak piąte koło u wozu. Procedur nie ma, przełożony odpowiada na pytania, że "nie wiem i jak chcesz, to podrąż sobie tamat". Skrzynki mailowe non stop trzeba kasować. Zaznaczam, że bank Pekao SA przejął po fuzji agencje od banku BPH i agencje nie chcą z tym bankiem współpracować. Migracje oddziałów z byłego BPH odbywają się w weekendy, a po takim weekendzie przyjdziesz do oddziału i Pani z kasy powie, ze nie ma się nic na koncie, a dzień wczesniej wpłyneła wypłata na konto. Najgorsze jest to, że dużo ludzi odeszło z pracy, którzy już ta pracę trochę poznali a na ich miejsce nie przyjmuje się nikogo. U mnie w styczniu było 23 osoby w dziale po zwolnieniu się zostało 11, potem 9 i teraz znowu jest 11, bo przyjęli 2 świeże osoby, które nie bardzo sobie radzą z pracą i wiele czasu upłynie zanim się wdrożą. A wdrożenie się nie będzie łątwe, bo w takim bałaganie trucno jest o profesjonalizm. Ja na szczęście z koleżanką idę do innej firmy, gdzie mam nadzieję, że będzie lepsza atmosfera pracy. Bo praca z przełożonym, który na pytania odpowiada, ze nie wie, to nie praca. Więc i tak robimy wszystko sami, bo na odpowiedź drogą elektroniczną trzeba niekiedy czekać 3 tygodnie. Odchodzę z tego banku, nie dla pieniędzy, bo nie dostaję podwyżki tam gdzie idę, ale mam szansę tam mieć kontak z fajnymi ludźmi, gdzie będzie wsparcie i zrozumienie, bo nikt nie jest automatem. A w Pekao SA za chwile nie będzie miał kto pracowac, bo nawet na umowę zlecenie nie bardzo chcą ludzie przychodzić, a wiem coś o tym, bo sama tak zaczynałam pracę. Ludzie wiedzą od najomych, ze przy umowie zlecenie, jak rachunek z podpisem dyrektora nie trafi do kadr w odpiwednim terminie, to nie dostanie się pieniedzy o czasie, tylko dopwiro w następnym miesiącu. Tak miała moja koleżanka, która nie miała zczego świąt zrobić, bo jej dyrektor pracujący na Grzybowskiej nie wysłał jej rachunku na Chmielną, po co dyrektor będzie się przejmował podrzędnym pracownikiem. Takie coś bardzo dobija człowieka, dodatkowo dochodzi ogółny nieład i bałagan. Zaczynałam pracę w BPH, ale takiego czegoś się nie spodziewałam po tej fuzji. Najgorsze jest to, ze nikt z górnych szczebli się tym nie przejmuje, bo przecieć to jest "największy w Polsce bank".
Na zakończenie powiem tym, którzy jeszcze w Pekao Sa pracują: powodzenia kochani, trzymajcie się, jak tylko będziecie mieć siły i możliwość szukajcie innej pracy, gdzie ktoś was doceni. Pozdrowienia dla wszystkich byłych BPHowców.
zleceniobiorca / 91.94.186.* / 2008-05-17 07:55
Ja właśnie jestem na zleceniu- niby na detalu, niby w umowie archiwizacja, stała pensja- 3/4 etatu- tak jest w umowie- w rzeczywistości: siedzisz normalnie na obsłudze klienta, bez dostępów, jak coś potrzebujesz (bo przecież musisz obsłużyć klienta) to biegasz po doradcach (sorry- doradcy, bo jest ich 2, jeden nadatal- jeden na biznesowym plus kasjerka) i dowiadujesz się to co potrzebujesz, o ile mają czas, bo dodam, że jestem w 285 migrującym, do tego telefony, moje archiwum, w międzyczasie wyciągi z biznesowego, ostatnio inwentaryzacja.... Jak dzwonię na wsparcie to tylko ciągle słyszę kto ci kazał wogóle to robić??!! No tak można się dziwić, tak samo jak klienci, którzy pomijając już fakt ogólnego bałaganu w banku dowiadują się, że pani która siedzi na stanowisku doradcy klienta nie ma żadnych dostepów- niektórzy są straszni... Jest ciężko a góra na to : no musimy sobie jakoś radzić i to tyle na temat- radzimy sobie sami...
dor / 83.21.22.* / 2008-04-24 00:07
ja po 20 latach pracy chyba tez odejde...psychiatra mi sie klania....
zestresowana / 87.207.50.* / 2008-03-02 20:05
To co z tego,że oferta naszego banku jest najgorsza-najnizsze oprocentowanie lokat, najdroższe kredyty, najbardziej "u********* " procedury - ale przeciez mamy dla klienta argument nie do odparcia-JESTEŚMY NAJWIĘKSZYM BANKIEM- koń by sie uśmiał.
ghanna / 193.111.166.* / 2008-03-11 14:34
I tylko tyle możemy zaproponować klientom. A co z naszymi płacami?
sprzedaw... / 83.7.17.* / 2008-03-31 22:18
trzymam z wami, jest coraz gorzej
wizmer / 89.76.25.* / 2008-04-01 19:18
Mam święty spokój bo już tam w tym bagnie nie pracuję.Tam dyrektorom słoma z butów wystaje.Można tam tylko stracić zdrowie.Robia takie pranie mózgu.że sie wszystkiego odechciewa..
Uniszki / 2008-04-10 22:05
Masz rację zazdroszczę Ci, że już masz spokój
ruda_66 / 77.253.117.* / 2008-04-09 21:21
zazdroszcze
STRES / 83.12.174.* / 2008-05-02 19:25
LUDZIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
WSZYSCY TYLKO PISZĄ ,TU TRZEBA DZIAŁAĆ
STRAJK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
krysia.c / 89.174.120.* / 2008-05-02 21:25
a 3/4 wypracowanego zysku wyssaja do wloch. dla pracownikow marne okruchy, albo i nie. dlaczego 99% ludzi na forach tylko lamentuje zamiast przylaczyc sie do organizowanej przez zwiazki zawodowe akcji protestacyjnej ? w jednosci sila. Z.Z. Dialog jako swiezy w tym galimatiasie da rade. a sprzedawczyki ze zwiazkow z Pekao800 palcem nie kiwna.
job_needed / 83.6.110.* / 2008-06-11 21:59
Czy w innych bankach jest też tak, źle?
Zastanawiam się, czy sektor bankowy faktycznie wyciska ludzi pracujących na ladzie, jak cytryny dając niewiele w zamiam, czy robi to włoski Pekaes?
Naprawdę chciałbym poznac opinię tych, którzy tu praowali, a są już w innym Banku...
shearer / 217.98.20.* / 2008-11-23 09:32
A Czy może mi ktoś powiedzieć po jakim czasie mogę zlikwidować konto akademickie w pko.sa? Czy wogóle jest jakiś okres w umowie ustalony..?
pko-robol / 77.254.52.* / 2010-04-12 21:55
Pracuje w tej firmie prawie 20 lat i mam dość niedługo walne glejt temu mojemu dyrektorkowi który wyciska z nas ludzi jak cytrynki tylko plany i plany a ja wymiękam i dlatego odchodzę.
1 2
na koniec starsze
skomentuj

Najnowsze wpisy