Forum Polityka, aktualnościKraj

Zakończył się eksperymentalny lot Tu-154M

Zakończył się eksperymentalny lot Tu-154M

skomentuj
Wyświetlaj:
kri / 83.31.72.* / 2011-04-13 01:44

Wszelkie kwestie, najmniejsze szczegóły, musiały być dopracowane.


czy piloci, którzy rok temu lecieli do Smoleńska mieli szansę na poderwanie samolotu do góry i po komendzie "odchodzimy

Należy odtworzyć warunki na podstawie nagrania ATM 101 i w takich warunkach wykona próbę po zgraniu czasowym zapisów MAK 101 z komendą odchodzimy. Nagrania ATM 101 mogą zawierać dane pozwalające na ustaleniu obrotów silników, siłę nośna, kat natarcia itp określone na podstawie odwzorowania parametrów mierzonych. Powinny zgadzać się sygnały z ATM obu lotów 101 i 102. Różnica może służyć do zaadaptowania nieznanych zakłóceń. W ten sposób można odtworzyć atak od spodu rakiety paliwowo podciśnieniowej powodującej przytkania dopływu tlenu do silnika i jednocześnie powodująca utratę siły nośnej przez zastosowania próżni od strony spodu kadłuba
Dżentelmen
JanuszPOlikot / 2011-04-13 02:00 / Tysiącznik na forum
Po co tak komplikować wystarczy hel.......
em96 / 151.82.35.* / 2011-04-13 00:23
"Piloci chcieli znaleźć odpowiedź na pytanie, czy piloci, którzy rok temu lecieli do Smoleńska mieli szansę na poderwanie samolotu do góry i po komendzie "odchodzimy" na odejście na drugi krąg, bądź przelot na lotnisko zapasowe - tłumaczy Woźniak...."

A dlaczegóż to mieliby nie mieć szansy...?
Skoro procedura przewiduje taką sytuację, można się domyślić, że już ktoś wcześniej to sprawdził i to nie raz...
Znowu szopkę robią dla naiwnych...

"...Komisja już od dłuższego czasu przygotowywała się do tego lotu, również załoga była szczegółowo przygotowywana, pod uwagę brano także warunki atmosferyczne..."

A kto pozorował zamachowców...?
JanuszPOlikot / 2011-04-13 01:57 / Tysiącznik na forum
Jak to kto......POzorował .......PO:):):):)
JanuszPOlikot / 2011-04-13 01:29 / Tysiącznik na forum
Ciekawe czy robili próby z helem................Czy można spowodować upadek dowolnego lądującego samolotu bez pozostawiania śladów? Tak i to wcale nie jest takie trudne o ile ma się zapewnioną współpracę kontrolera i posiada się samolot cysternę o pojemności kilkudziesięciu ton ciekłego gazu.Kontroler jest potrzebny tylko do tego, aby zmusić pilota do lądowania dokładnie po wyznaczonej trasie nie wcześniej niż ponad pięć minut po przelocie tą samą trasa samolotu cysterny.

Najpierw kilka szczegółów na temat lotu samolotów. Siła nośna skrzydeł (dla poddźwiękowych prędkości) jest zależna od czterech czynników; powierzchni skrzydeł,kąta natarcia skrzydła w stosunku do linii lotu, prędkości samolotu i najważniejszy szczegół- gęstości ośrodka. Rozpatrzmy sytuację w której samolot lecący z określoną prędkością wleci do obszaru o zmniejszonej gęstości powietrza. Ta sytuacja zdarza się wbrew pozorom bardzo często w słoneczne dni, kiedy powietrze ogrzane o kilkadziesiąt stopni unosi się do góry, są to ruchy konwekcyjne powietrza. Takie powietrze ma identyczne ciśnienie(czyli wskazania wysokościomierza barometrycznego są OK) jak otaczające zimniejsze warstwy ale gęstość nawet do ok. 30 procent mniejszą. Samolot który wpadnie w taki bąbel cieplejszego powietrza traci siłę nośną i zaczyna spadać, bo siła nośna przy stałej prędkości jest zależna od gęstości ośrodka. Aby samolot przestał spadać musi zwiększyć prędkość kompensując zmniejszoną gęstość powietrza, czyli jeśli np. gęstość powietrza spadła o 10 % to samolot musi zwiększyć prędkość o te 10 %, dopiero wtedy przestanie spadać.

Czy taki sam efekt można osiągnąć np nad lotniskiem oczywiście bez rozpalania ognisk w celu podgrzania powietrza? Tak, wystarczy użyć gazu o masie mniejszej niż masa cząsteczki powietrza. Najlepszym rodzajem gazu jest hel i wodór, wodór jednak odpadnie jako że bardzo lubi tworzyć z powietrzem mieszaninkę wybuchową, a przecież samolot ma spaść po cichutku a nie przy okazji spowodować wybuch kilkudziesięciu ton mieszaniny powietrzno wodorowej. Pozostaje tylko hel, skroplony hel. Na powierzchnię 1000 m kwadratowych wystarczy wylać ok. 2 ton helu aby po kilku minutach utworzył się słup mieszaniny powietrzno-helowej o wysokości 100 metrów i gęstości ok 20 % mniejszej w stosunku do gęstości powietrza. Skroplony hel bardzo szybko odbiera ciepło z otoczenia oziębiając powietrze (przy okazji tworząc mgłę) jak też rozprężając się wypycha jednocześnie powietrze na boki. Przypominam że ciśnienie przez cały ten czas nie ulega zmianie, natomiast powstająca mieszanina helowo-powietrzna oprócz zmniejszonej gęstości zawiera także w każdym metrze sześciennym mniej tlenu. Ktoś mógłby powiedzieć że dotyczy to tylko przypadku rozlania helu na ziemi, taki sam efekt uzyska się rozpylając skroplony hel z przelatującego samolotu. Przy prędkości ok 100 m/s rozpylamy ok 2 ton helu na sekundę lotu ( przypominam o dziwnym krążeniu iła w okolicy i zeznania świadków o zrzucaniu paliwa przez jakiś samolot) dokładnie na trasie przyziemiania dzięki czemu po kilku-kilkunastu minutach tworzy się taki rękaw o średnicy ok 50 metrów ( helowo-powietrzny o małej gęstości) na całej trasie lądowania. Każdy samolot który wpadnie w ten obszar musi spadać, nie ma wyjątków.


To by tłumaczyło dlaczego łopatki wirnika turbiny nie były uszkodzone i powyginane bo nie kręciły się w momencie uderzenia w ziemię........silnik po prostu się zatrzymał w powietrzu a samolot spadł
Bo jak miał pracować silnik skoro z powietrza został wyparty tlen do spalania paliwa w turbinie..........

Co wy (w) NATO..........POzdrawiam wszystkich mocherów i POwaznie wykształconych.........
szybownik / 24.90.254.* / 2011-04-13 03:34
Chlopie ty jestes TOTALNYM DEBILEM a udajesz naukowca. cytat... kiedy powietrze
ogrzane o kilkadziesiąt stopni unosi się do góry, są to ruchy
konwekcyjne powietrza. Takie powietrze ma identyczne ciśnienie(czyli
wskazania wysokościomierza barometrycznego są OK) jak otaczające
zimniejsze warstwy ale gęstość nawet do ok. 30 procent mniejszą.
Samolot który wpadnie w taki bąbel cieplejszego powietrza traci siłę
nośną i zaczyna spadać, ....................
Gdyby nie te bomble ogranewgo powietrza jak to nazwales to niemozliwe by byly loty szybowcami. Spadaj NIEUKU.
kri / 83.31.72.* / 2011-04-13 03:11
[
Takie powietrze ma identyczne ciśnienie(czyli
wskazania wysokościomierza barometrycznego są OK) jak otaczające
zimniejsze warstwy ale gęstość nawet do ok. 30 procent mniejszą.
Samolot który wpadnie w taki bąbel cieplejszego powietrza traci siłę
nośną i zaczyna spadać, bo siła nośna przy stałej prędkości jest
zależna od gęstości ośrodka.

Samolot który wpada w warstwę cieplejszego powietrza uzyskuje dodatkowa siłę nośną wynikającą z unoszenia się ciepłego powietrza wypieranego przez otoczenie. (i odwrotnie). Siły te mogą służyć do wznoszenia szybowca o dużej powierzchni i małej wadze.
Siła nośna w samolocie jest wynikiem iloczynu różnicy ciśnień i określonej powierzchni przekroju nośnego. Różnica ta powstaje z zachowaniem entalpii strumienia powietrza opływającego, a więc większa prędkość od np. góry skutkuje niższym ciśnieniem. Zmiana ta wywołuje się przez kąt natarcia samolotu lub obrót np. piłki. IŁ mógł uczestniczyć co najwyżej w utworzeniu sztucznej mgły przez "abort" określonej mieszanki skraplającej parę lub maszyny wytwarzającej sztuczną mgłę. Ponieważ świadek stwierdził, że mgła wychodziła z jaru więc raczej ten drygi wariant jest możliwy i zważywszy na konieczność zgrania czasowego.
Siły specjalne Rosji są wyposażone w rakiety wermakularne (paliwowo - próżniowe). Wykorzystanie innych środków jak ciekły hel może służyć raczej do oziębienia i skroplenia pary, zwarzywszy na małą masę helu i przez to niewielkie ciepło parowania. W przypadku rakiety paliwowej rozpylone paliwo wypala tlen z powierza co powoduje zablokowanie silnika samolotu, a z drugiej strony tworzy się próżnia. Istotne jest czy atak jest od góry czy od dołu. Ponieważ atak z IŁ mógł być raczej tylko z góry to nastąpiło by zniszczenie samolotu w fazie zejścia ze ścieżki. Pozostaje więc atak z dołu z użyciem nawet ręcznych rakiet. Jest to pomysł Niemców wykorzystany do produkcji bomb paliwowych i zastosowany przez Rosjan do konstrukcji rakiety tego typu..
POrażka / 83.8.47.* / 2011-04-12 22:25
Żałosny rząd. Dowody u moskali a wy się bawicie w próbne loty. No tak, czego można się spodziewać po wasalach moskwy?
JanuszPOlikot / 2011-04-12 21:52 / Tysiącznik na forum
Ciekawe jak nasi piloci "zasymulowali " zmiany turbulencji POwietrza w jarze......gdzie po prostu samolot mógł nie mieć noszenia...........
Pomimo włączenia pełnej mocy silników nie wystarczyło to by szybko poderwać maszynę do góry........

Tak jak czasami jeden gośc nie miał noszenia mimo powerowego odbicia.......Uważam że Adam Małysz może im to wytłumaczyć........
kaczorek ma motorek / 2011-04-12 21:41 / Tysiącznik na forum
O winie pilotów przesądził TVN WYBORCZA i POLSAT w momencie tego zdarzenia Ci proletariusze działali na wyraźne zlecenie zamachowców
Tak więc "badania" takie dla przykrywki trzeba było przeprowadzić by mieć psełdo dowód na papierze i tyle !
JanuszPOlikot / 2011-04-12 23:13 / Tysiącznik na forum
Jeszcze warto dodać TOK FM(Radio Izrael)

Tak oni zawsze wszystko rzetelnie.... POkażą......POwiedzą i nawet POmyślą za POspólstwo..............full obsługa
koczis / 2011-04-13 02:25
Doloz do tego AL JAZERRE. W koncu Polacy sa z mosja w Afganistanie.
JAk to mowil Pilsudski "NArod wwspanialy tylko ludzie ch......."
I mial 100%racje
Poczytaj troche o gosciu ktory wylatal na TU 154M troche. NAzywa sie Latkowski i jest bylym szefem 36 SPLP.
Sa tam niestety bardzo bolesne slowa:
Ta kastastrofa zaczela sie kilka lat wczesniej. I nie sami piloci sa tu winni ale caly system.
Facet przelatal nascie lat na TYM Tupolewie i zyje. Cud jakis
A zamach ?
HAHAHA... Gdyby Ruski chcieli naprawde sprzatnac KAczynskiego zrobiliby to w Gruzji podczas rzekomego zamachu na Sakashvilego i Kaczynskiego
ALe prawda jest jak d... - kazdy ma swoja
adfasdfasdfasdfafd / 213.77.81.* / 2011-04-12 21:25
GŁUPOTY POMÓWIENIA I SPISKU. PODOBNO CUDEM OCALELI.
JanuszPOlikot / 2011-04-13 01:47 / Tysiącznik na forum
Przecież POdobno zamachu nie było......Tylko kto ma dowody w ręku(skrzynki i wrak).........Nie ma dowodów .....To de facto nie ma sprawy...... i PO co ta klaunada dla POspólstwa.....
informatyk2you / 83.8.255.* / 2011-04-12 20:52
oraz testowali wpływ równoczesnego włączania wielu telefonów komórkowych na sprzęt elektroniczny - potwierdzały to sieci komórkowe.
Dodam że dawne komórki tzw. grzmoty - wystarczyła jedna - potrafiły zawiesić komputer lub monitor nie mówiąc o zaburzeniach dźwięku - różnego typu wzbudzenia i zakłócenia.
Łatwo to sprawdzić i mam nadzieję że to sprawdzą.
JanuszPOlikot / 2011-04-12 21:24 / Tysiącznik na forum
Co ty wiesz na temat zagadnień kompatybilności elektromagnetycznej...chyba niezbyt wiele.....
To nie wypisuj głuPOt......dla POletariatu......
analfabeta / 149.156.124.* / 2011-04-12 20:20
nie rozsypali się w drobny MAK?
j62 / 89.77.81.* / 2011-04-12 19:10
Chodziło przede wszystkim o zapisy czarnych skrzynek. Co zarejestrują, a czego nie. W 101 nie było zarejestrowane np. naciśnięcie przycisku "odejście".
oborowy / 79.185.80.* / 2011-04-12 18:38
To widocznie sie Poderwali, skoro zakonczyli ladowaniem
A i czy szli na takim kursie i na takiej ścieżce jak w Smolensku??

tez ich tak wieża naprowadzała???

Kwestia na jaką wysokość zeszli???

Czy na 100m???
JanuszPOlikot / 2011-04-13 01:38 / Tysiącznik na forum
Wiesz POletariat to kupi bez zastanowienia .....bo oni w ogóle nie zastanawiają się........Tylko POtulnie wybierają...... bardzo POwaznych POsłów
skomentuj

Najnowsze wpisy