Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|
aktualizacja

CD Projekt ucieka spod topora. Prezes przyznaje: źle oceniliśmy skalę i złożoność problemów

223
Podziel się:

To już szósty dzień z rzędu, gdy akcje CD Projektu lecą na łeb na szyję. Dramatycznie wyglądały pierwsze minuty poniedziałkowej sesji. Z czasem jednak panika została opanowana. M.in. po tłumaczeniach prezesa Adama Kicińskiego udało się spółce uratować kilka miliardów złotych.

CD Projekt ucieka spod topora. Prezes przyznaje: źle oceniliśmy skalę i złożoność problemów
Prezes Adam Kiciński musi się tłumaczyć z problemów związanych z grą "Cyberpunk 2077". (WP)

Choć od premiery gry "Cyberpunk 2077" minęły już cztery dni, emocje związane z jedną z najbardziej wyczekiwanych gier roku nie opadły. Szczególnie dobitnie widać to po fatalnych ocenach graczy posiadających konsole starszej generacji i po notowaniach CD Projektu na giełdzie.

Jeszcze tydzień temu akcje biły rekordy, co przekładało się na wycenę biznesu CD Projektu na ponad 46 mld zł. W poniedziałek o poranku kapitalizacja wynosiła już tylko niewiele ponad 26 mld zł. Tym samym w tydzień wartość - do niedawna największej spółki z warszawskiej giełdy - spadła aż o 20 mld zł.

Po fatalnym otwarciu poniedziałkowej sesji, gdzie akcje były na minusie nawet 25 proc., w kolejnych godzinach notowania odbiły w górę, odrabiając sporą część strat. Ostatecznie, po zamknięciu sesji, akcje są wyceniane na 296,10 zł. To już tylko niecałe 8 proc. pod kreską.

Przy takim kursie cały CD Projekt wart jest niecałe 30 mld zł. To oznacza, że udało się uratować blisko 4 mld zł kapitalizacji, w porównaniu z porannym dołkiem.

M.in. w odpowiedzi na panikę giełdową po południu głos zabrał zarząd CD Projektu, który starał się uspokajać zarówno graczy wirtualnych jak i tych giełdowych.

Zobacz także: mBank webinar odc. 2: Cele i plany inwestycyjne – jak je określać?

Zarząd przyznaje się do błędów

Na specjalnie zorganizowanej konferencji zarząd przyznał, że studio błędnie oceniło skalę problemów na PlayStation 4 i Xbox One, czyli konsole starszej generacji. Prace nad poprawkami trwały do ostatniej chwili, dlatego nie wysłano konsolowych edycji do recenzentów.

"Planujemy sprawić, by gra (w wersji na konsole poprzedniej generacji - przyp. red.) była dużo lepsza, wiele z poprawek pojawi się grudniu, a następnie w styczniu i lutym, kiedy poprawki będą jeszcze bardziej istotne" - zapewnił Michał Nowakowski, członek zarządu.

"To będzie dobra, grywalna gra, bez błędów wizualnych, która nie będzie się wyłączać. Jeżeli ktoś oczekuje jednak, że gra będzie wyglądała tak dobrze jak na nowej generacji konsol - tak się nie stanie" - dodał.

"Po trzech opóźnieniach premiery, zarząd był zbyt skupiony na wydaniu gry. Źle oceniliśmy skalę i złożoność problemów. Zignorowaliśmy sygnały mówiące, że potrzeba więcej czasu, by przygotować grę na podstawową wersję poprzedniej generacji konsol. To był błąd i zachowanie wbrew naszej filozofii prowadzenia biznesu" - przyznał prezes Adam Kiciński.

Spółka zapowiedziała w poniedziałek wydanie dwóch dużych zbiorów poprawek do gry, tzw. patchy - pierwszej w styczniu, a drugiej w lutym 2021 roku.

Co ze sprzedażą?

"Widzieliśmy dobrą sprzedaż na początku szczególnie na PC, ale obecna sytuacja oczywiście spowoduje spadek sprzedaży na konsolach. Jest jednak zbyt wcześnie, by podawać szczegóły, nadal zbieramy dane, ale tak jak obiecywaliśmy podamy dane o sprzedaży przed przerwą świąteczną" - powiedział wiceprezes Piotr Nielubowicz.

Iwiński, pytany podczas konferencji o skalę zwrotów "Cyberpunka" przez graczy konsolowych, ocenił, że jest zbyt wcześnie, by o tym mówić.

Firma poinformowała w poniedziałkowym komunikacie, że gracze konsolowi mogą ubiegać się o zwrot kosztów zakupu "Cyberpunka 2077".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
giełda
wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(223)
Kubilajchan
2 lata temu
Problem jest z.rynkiem w USA. CD Project wypuściło produkt, o którym miało wiedzę, że jest wadliwy i nie pójdzie na starszych konsolach. Nie trudno będzie to udowodnić w sądzie, a wtedy amerykańskie kancelarie prawnicze rzucą się na nich jak Karyna na 500 + mogą ich zniszczyć odszkodowaniami do cna. Tu jest największy problem CDPROJECT.
Dre
2 lata temu
Posłuchajcie gości z cdpr. Jeden mówi że gra tak naprawdę będzie gotowa w marcu drugi, że liczy się tylko sprzedaż. No cóż. Gram na pc i gra jest ok. Tak czy tak reputację u koncolowców trudno będzie odzyskać...
Menedżer
2 lata temu
Metoda stara jak świat. Rozpuścić informacje o słabościach gry przez co wartość akcji firmy spadnie, a potem kupić tańsze akcje i zarobić krocie.
gosc
2 lata temu
Teraz to mega promocje zróbcie za 200 zł na Xboxa i tyle. bo 300 zł nie dam..
gkania
2 lata temu
Niby tylko gra a trzęsie całym rynkiem finansów !
...
Następna strona