Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
KFM
|

Elon Musk kompletnie odleciał? Oto co napisał w liście z "najlepszą i ostateczną ofertą" za Twittera

11
Podziel się:

Elon Musk zdaje się odpływać, gdyż stwierdził, że w zakupie Twittera "chodzi o przyszłość cywilizacji, nie o zarobek". Miliarder zasadza się na wrogie przejęcie Twittera, co kosztowałoby go 43 mld dol.

Elon Musk kompletnie odleciał? Oto co napisał w liście z "najlepszą i ostateczną ofertą" za Twittera
Elon Musk wywołał nie lada zamieszanie, gdy ogłosił, że po cichu kupował akcje Twittera i został jego największym udziałowcem (PAP, PAP/EPA/ALEXANDER BECHER)

Elon Musk został zapytany w wywiadzie, po co wdał się w inwestycyjne zamieszanie wokół Twittera. Przypomnijmy, gdy miliarder ujawnił na początku kwietnia, że ma 9,2 proc. udziałów w spółce, co czyni go największym akcjonariuszem, dostał ofertę wejścia do zarządu Twittera. Już samo to było dużym zaskoczeniem, bo Musk był bardzo aktywnym użytkownikiem, jednak w kontekście samego Twittera ograniczał się głównie do narzekania na jego ułomności.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Start rakiety SpaceX Elona Muska. Rozmieści na orbicie 49 satelitów

Miliarder odrzucił ofertę wstąpienia do zarządu, argumentując, że ograniczyłoby to jego akcjonariat i uniemożliwiło przejęcie firmy. Ruch ten jest szeroko komentowany, jako że Musk odpuścił sobie subtelność i próbuje zastosować wrogie przejęcie - procedura zdobycia kontroli nad firmą poprzez zakup akcji bez zgody zarządu.

Mark Cuban, teksański miliarder nazywa to wprost "pogrywaniem" z SEC (amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd), oraz że działy prawnicze wszystkich firm technologicznych wiszą teraz na telefonach, sprawdzając, czy ich też da się wrogo przejąć.

Dlaczego Musk chce kupić Twittera? Dla "przyszłości cywilizacji"

Zapytany o całą tę awanturę Elon Musk odpowiedział, że tu chodzi "o przyszłość cywilizacji". Musk opowiadał, że nie chodzi tu o zarobek, tylko "upewnienie się, że Twitter pozostanie zaufaną platformą dla demokracji".

- Mój silny zmysł intuicji podpowiada mi, że posiadanie publicznej platformy, która jest maksymalnie zaufana i szeroko integrująca, jest niezwykle ważne dla przyszłości cywilizacji - tłumaczył w wywiadzie na scenie konferencji TED.

Wspomniał, że Twittera trapi masa problemów, dlatego jego kod źródłowy powinien być w formule open source - dostępny dla każdego, by każdy mógł wskazywać problemy i dokładać się do rozwiązań. Co się zaś tyczy moderacji owej cywilizacyjnej wolności słowa, Musk ma na to prosty sposób. - Czy ktoś, kogo nie lubisz, może powiedzieć coś, co nie spodoba się tobie? Jeśli tak, to mamy do czynienia z wolnością słowa - odparł najbogatszy człowiek na świecie.

- Myślę, że i tak wszyscy będą nadal za wszystko mnie obwiniać. Jeśli przejmę Twittera i coś pójdzie nie tak, będzie to w 100 proc. moja wina. Myślę, że będzie sporo błędów - dodał.

List Muska do szefa SEC

Jeśli dopnie swego, przed Twitterem rozpocznie się zupełnie nowy rozdział. Musk niejako zapowiedział swoje plany w liście do szefa Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, który cytuje CNN. Zaczął od powtórzenia, że dąży do stworzenia globalnej platformy wolnego słowa.

"Jednak od momentu dokonania inwestycji zdaję sobie sprawę, że w obecnej formie firma nie będzie się rozwijać ani służyć temu społecznemu imperatywowi. Twitter musi zostać przekształcony w firmę prywatną" - czytamy w liście.

Jak dodał, oferuje 54,20 dol. za akcję, czyli nadwyżkę w wysokości 54 proc. w stosunku do dnia poprzedzającego rozpoczęcie inwestycji w Twittera. Razem kosztowałoby go to 43 mld dol. "To moja najlepsza i ostateczna oferta. Jeśli nie zostanie przyjęta, będę musiał ponownie rozważyć moją pozycję jako akcjonariusze. Twitter ma niezwykły potencjał. Ja go uwolnię" - zakończył.

Równolegle miliarderowi grozi proces. Jeden z akcjonariuszy Twittera pozwał go za ukrywanie informacji, na czym mógł w niedozwolony sposób zarobić. Stał się głównym właścicielem spółki i z przekazaniem tej informacji zwlekał dwa razy dłużej, niż przewidują to przepisy, o czym pisaliśmy w money.pl.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(11)
Twojazyl
4 miesiące temu
Szanuję tego Gościa za takie właśnie podejście. Choć sam tracę na jego krypto jak robi sobie zera do fortuny to i tak Wiem że robi to z głębi serca dla ludzkości. Jestem urodzonym maruderem kompletow nie lubię słuchać i gadać. Max pochwały. I jak już coś pisze w internecie to odpowiedź na hejt lub suty pojazd na faktach osobie której przyszło mi jechać. Max 5 wyrazów. Więc: Jeżeli walkę dobra że złem można ująć w konfrontacji dwóch grup to Ilona MASKA jest w drużynie nie dość że zwycięskiej to dostosowanej do 21 wieku morelnie i zdolnej do walki w środowisku gdzie nikt nie ma zasad, rządzą instynkty posiadania władzy kasy i zaspokojenia pierwotnych instynktów i wszyscy zarzucili peleryny niewidki na swoje sumienia. Pozdrawiam i nie piję od 4mc(•‿•)
Chrystus Zmar...
4 miesiące temu
Ten Elon się Wami ciągle bawi, Inteligenci... Jesteście w niego wpatrzeni, jak w jakiego Prometeusza, bo mu na tym zależy, a "pieniądze nie grają roli". Jaką frajdę musi mu sprawiać Wasze naiwne przekonanie o jego szlachetnym serduszku dla "ludzkości". Ruszcie głowami, Inteligenci, co łykacie to, jak pelikany. Świat nie jest idealny i nie żyjecie w pięknej bajce. To jest prawdziwe życie. Tu jest hipokryzja, wyrachowanie i cynizm. Przepraszam, że robię Wam przykrość, tak brzydko mówiąc o wielkim Elonie. Obyście jeszcze jakoś dożyli czasów, kiedy będziecie mieli długie, siwe brody i obyście jeszcze jakoś dochowali się prawnuków, którym będziecie mogli po cichutku opowiadać z gorzką dumą, że jesteście ostatnim pokoleniem, które widziało jeszcze w miarę normalny świat... Bo Wasi bohaterowie, Wasi Tytani, Wasi Atlasi, Wasi Prometeusze zamierzają go zmienić nie do poznania. I są bardzo blisko celu. Ich duchowi poprzednicy nazywali to "terribile opus reformationis mundi". (Ja też bym bardzo chciał, żeby słowo było wolne, i żeby rynek był wolny, myśl wolna, człowiek wolny...)
Adam N 1973
4 miesiące temu
Wolność słowa w rozumieniu zarządu Twittera: zablokowane konto Trumpa
Olo
4 miesiące temu
Ludzie z NWO nie dopuszczą do tego ale trzymam kciuki
Colin
4 miesiące temu
Jeśli to jest przejęcie dla dobra ludzkości, to powinno się nazywać przejęciem przyjacielskim, a nie wrogim :) Brawo Elon