Notowania

banki
13.08.2019 15:27

Historyczny rekord PKO BP. Takich zysków nie było nigdy

Popyt na kredyty hipoteczne jest olbrzymi, a taniego pieniądza na rynku mnóstwo. To złoty czas dla banków. W PKO BP po raz kolejny pękł miliard złotych zysku w jednym kwartale. Mało tego, bank dołożył jeszcze do dotychczasowego rekordu tyle, że kolejny ustanowić będzie trudno.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Materiały prasowe)
Prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło

1 217 mln zł zysku netto w drugim kwartale - tak dobrze w PKO BP nie było w historii. Poprzedni rekord ustanowiony został w trzecim kwartale ubiegłego roku i zysk wyniósł wtedy 1 042 mln zł. Przebicie jest jak widać solidne i zaskoczyło analityków, którzy spodziewali się rekordu, ale nie aż tak wyśrubowanego. W ankiecie PAP prognozowali o 3,4 proc. mniejszy zysk.

Aktywa PKO BP wzrosły w ciągu roku o 30 mld zł do 329 mld zł, umacniając bank na pierwszym miejscu na rynku. Dla porównania drugi na rynku Santander BP zwiększył co prawda aktywa skonsolidowane o 37 mld zł rok do roku, ale to głównie dzięki przejęciu Deutsche Banku Polska. Aktywa grupy Pekao skoczyły o 13 mld zł do 197 mld zł. PKO BP ucieka konkurencji.

Bank zarabia coraz większe pieniądze przede wszystkim na różnicy w oprocentowaniu kredytów i depozytów (marża odsetkowa). W drugim kwartale zyskał na tym 2,54 mld zł, czyli o ćwierć miliarda złotych więcej niż rok temu.

Zobacz też: Odwalutowanie kredytów frankowych. "Można odzyskać do 700 tys. zł"

Średnie oprocentowanie kredytów wyniosło 4,73 proc., a depozytów 0,68 proc. rocznie w porównaniu do odpowiednio 4,59 i 0,71 proc. rok temu.

(PKO)

Największy wzrost bank odnotował w kredytach dla firm. Te zwiększyły się w ciągu roku o 9 mld zł do 95 mld zł. O 6 mld zł urósł portfel kredytów mieszkaniowych (do 115 mld zł), a o 2 mld zł kredyty konsumpcyjne (do 28 mld zł).

Kredyty spłacają się coraz lepiej

Wszystko to przy utrzymaniu bardzo dobrej jakości kredytów, a nawet jej poprawy. Kredyty zagrożone stanowiły w drugim kwartale już tylko 4,5 proc. całego portfela brutto, podczas gdy rok temu w tym samym okresie było to 5,2 proc. Bardzo poprawiła się spłacalność kredytów zarówno: konsumpcyjnych (6,4 proc. złych kredytów w porównaniu do 7,7 proc. rok temu), gospodarczych (7,1 proc. złych kredytów w porównaniu do 8,4 proc. rok temu), ale też i mieszkaniowych (1,7 proc. w porównaniu do 2 proc. rok temu). W ciągu roku 1,7 mld zł kredytów zostało przekwalifikowanych do grona tych poprawnie spłacanych.

Jednocześnie zmniejszyły się odpisy, co zresztą stanowiło największe zaskoczenie dla analityków rynku. Bank przeznaczył na rezerwy zaledwie 322 mln zł, podczas gdy rok temu 377 mln zł, a analitycy spodziewali się kwot zbliżonych do 353 mln zł.

Odpisy na oczekiwane straty kredytowe nawet spadły do 7,5 mld zł z 8,2 mld zł dok temu. Wzrost gospodarczy i lepszy standing finansowy klientów ewidentnie zwiększa bezpieczeństwo działania banku, poprawiając mu zarazem zyski.

PKO BP utrzymał przy tym koszty działania na wodzy. Wzrosły w pierwszym półroczu o zaledwie 1,4 proc. rok do roku. Bankowi udało się zmniejszyć o aż 69 mln zł koszty rzeczowe do 554 mln zł w pierwszym półroczu, dzięki spadkowi kosztów utrzymania i wynajęcia lokali.

Rosły za to koszty pracownicze, ale o zaledwie 28 mln zł. 2,1 proc. w górę wydane na zatrudnienie, to przy ponad siedmioprocentowych podwyżkach w gospodarce naprawdę niewiele. Udało się to uzyskać, redukując załogę. Sam PKO BP zmniejszył w ciągu roku zatrudnienie o 598 osób, a cała grupa PKO BP o 468.

To konsekwencja zamykania placówek. Na koniec czerwca PKO BP miał ich już tylko 1060, czyli o 23 mniej niż jeszcze na początku roku, a o 56 mniej niż równo rok wcześniej. Rozwój bankowości elektronicznej powoduje, że część oddziałów staje się zbędna. I banki mają na tym już konkretne korzyści.

Z elektronicznego kanału iPKO korzystało już 8,7 mln osób (na 10,8 mln klientów łącznie) i 66,3 tys. firm. Rok temu było to odpowiednio 8,2 mln i 58 tys.

Coraz mniej kredytów frankowiczów

Sporym problemem dla banku w ostatnich latach było zaangażowanie w rynek kredytów frankowych. Ten problem staje się krok po kroku coraz mniej uciążliwy.

Wartość kredytów we frankach szwajcarskich spadła rok do roku o prawie dwa miliardy złotych i obecnie wynosi 23 mld zł brutto, z czego miliard złotych zakwalifikowano jako kredyty z utratą wartości. Liczona we frankach wartość kredytów spadła do 6 mld CHF w porównaniu do 6,5 mld CHF rok temu.

Stanowią one już zaledwie 11,1 proc. całego portfela kredytowego PKO BP. Rok temu było to 12,9 proc.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: banki, giełda, wiadomości, pko, pko bp, wyniki 2019
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
13-08-2019

woonie ma się cieszyć....jak platfusy dojdą do władzy to i tak to wszystko znizczą

13-08-2019

M.M.M.Czyli strzygą nas coraz bardziej - za obracanie naszymi pieniędzmi płaca nam grosze a łupią marże i prowizje za kredyty. Sukces zaprawdę ogromny!

13-08-2019

wesley55Jak jest tak wspaniale i bank rośnie to dlaczego na GPW taka nędza na akcjach PKO ?

Rozwiń komentarze (108)