Notowania

giełda
15.04.2011 10:56

Chińska inflacja nie zatrzęsła rynkami

Wczorajsze plotki dotyczące tego, że w marcu inflacja w Chinach wzrosła bardziej niż się tego oficjalnie oczekuje, sprawdziły się w 100 procentach.

Podziel się
Dodaj komentarz
<b>Marek Nienałtowski</b> <br /><br /> Główny Analityk Dom Kredytowy Notus S.A.

Dziś okazało się, że w trzecim miesiącu br. ceny konsumenckie w Państwie Środka poszły w górę w skali roku o 5,4 proc. czyli w najszybszym tempie od 2008 r. i mocnej od prognoz na poziomie 5,2 proc., ale też zgodnie z czwartkowymi pogłoskami na poziomie 5,3 proc.-5,4 procent.

Choć dane te przybliżają kolejne zacieśnienie polityki monetarnej w Chinach - zapewne jeszcze w tym miesiącu dojdzie do ponownej już w tym roku podwyżki stopy rezerw obowiązkowych przez Bank Chin - to nie wywołały większej paniki na rynkach akcyjnych. Stało się tak dlatego, że były one po pierwsze spodziewane, a po drugi z racji tego, że w piątek podano też, że w I kwartale br. PKB tego kraju wniósł rocznie 9,7 proc., a nie jak oczekiwano 9,4 proc., co pokazuje, że dotychczasowe podwyżki stóp nie uderzyły jeszcze w ekonomię tego kraju – wzrost PKB w IV kw. był tylko nieco wyższy niż w I kw. i wyniósł 9,8 procent.

Dziś w regionie Azji i Pacyfiku, zanotowaliśmy co prawda 0,5 proc. spadek indeksu MSCI Asia Pacific, ale wynikał on raczej z tego, że wczoraj wskaźnik ten nie zdyskontował inflacyjnych doniesień i wzrósł o 0,33 proc., a do tego zaszkodziła mu też dzisiejsza informacja dotycząca szybszego niż się spodziewano wzrostu cen producenckich w Indiach (r/r 8,98 proc. wobec prognozy 8,36 proc.). Z kolei rynek akcyjny w Europie otworzył się w piątek na 0,11 proc. plusie (STOXX Europe 600), a najszerszy indeks warszawskiego parkietu rozpoczął dzień od 0,13 proc. zwyżki. Potem nastroje na nim nieco siadły i o godz. 10:23 pierwszy z tych wskaźników spadał o 0,06 proc., a drugi rósł o 0,08 procent.

Parkietom akcyjnym na Starym Kontynencie nie zdołały zaszkodzić nie tylko doniesienia o chińskiej inflacji, ale też dokonana dziś przez agencję Moody’s Investors Service obniżka ratingu Irlandii o dwa poziomy do Baa3 z Baa1 i utrzymanie przez nią perspektywy dla tej oceny na poziomie negatywnym. Być może stało się tak dlatego, że już wczoraj właśnie na fali oczekiwania na piątkowe doniesienia z Państwa Środka oraz w reakcji na kwestie europejskiego kryzysu zadłużenia (w czwartek rentowności greckich obligacji wzrosły do najwyższego poziomu przynajmniej od 1998 r., a analogicznych portugalskich poszły w górę do najwyższego poziomu, co najmniej od 1997 r.), indeks Stoxx Europe 600 zniżkował o 0,45 procent.

Atmosfery nie zdołały pogorszyć na nich nawet gorsze od prognoz kwartale wyniki spółki Google, które opublikowane zostały wczoraj po zamknięciu sesji w USA. Udanie zdyskontowały je bowiem lepsze doniesienia z europejskich przedsiębiorstw: Nestle i Syngenta.

Dziś o godz. 11:00 napłyną finalne dane o inflacji w strefie euro. Wstępne jej szacunki Eurostatu przedstawione pod koniec marca pokazały, że w trzecim miesiącu tego roku, wskaźnik HICP wzrósł r/r do poziomu 2,6 proc. - najwyższego od października 2008 r. i zadecydowały o pierwszej od lipca 2008 r. podwyżce stóp procentowych dokonanej przez EBC na posiedzeniu w ostatni czwartek.

Z kolei o godz. 14:30 opublikowane zostaną analogiczne inflacje ze Stanów Zjednoczonych. Średnia prognoz wskazuje na to, że w marcu wskaźnik CPI wzrósł m/m o 0,5 proc.. Na tym nie kończą się jednak dzisiejsze doniesienia zza oceanu. Także o godz. 14:30 stanie się jasne, jak w kwietniu zachował się indeks Empire State, o godz. 15:15 opublikowane zostaną dane o marcowej produkcji przemysłowej, a o godz. 15:55 przedstawiony zostanie indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan za pierwszą część bieżącego miesiąca. Dodatkowo o godz. 13:00 swoje wyniki kwartale poda Bank of America.

Tagi: giełda, komenatrze giełdowe, wiadomości, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarze
Źródło:
Notus
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz