Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
giełda
20.05.2010 17:33

Kolejny trudny dzień dla byków

Krótkoterminowy trend spadkowy jest bardzo silny. Inwestorzy wyraźnie się boją o swoje zeszłoroczne zyski i wolą zamykać pozycje już teraz. Wskazuje na to między innymi znaczny obrót.

Podziel się
Dodaj komentarz

Coraz głośniej mówi się na świecie o słabszym wzroście gospodarczym, a to w konsekwencji oznacza mniejszą dynamikę poprawy zysków firm. Nakłada się na to europejski kryzys zadłużeniowy, którego wpływ na światową gospodarkę wciąż pozostaje wysoce niepewny. Część inwestorów postanowiła więc zredukować swoje pozycje na rynku i dlatego obserwujemy nieprzerwane pasmo wyprzedaży.

Zaczyna to wyglądać bardzo niebezpiecznie. Trend długoterminowy wciąż jeszcze nie został zanegowany, ale pojawiające się analizy o niższej niż dotychczas dynamice poprawy zysków firm może coraz więcej inwestorów przekonać, że warto pozbyć się swoich akcji. To by się przerodziło w głęboką korektę całego wzrostu od zeszłorocznego dołka. Wciąż nie wiemy, czy to co teraz obserwujemy to już jest ta korekta, czy rynek zdecyduje się jeszcze na kolejną falę wzrostową.

Na korzyść niedźwiedzi przemawia to co dzieje się za Wielkim Murem, gdzie oficjalnie już mamy do czynienia z bessą. Rynek chiński w ostatnim okresie przedstawiał realną wartość prognostyczną, więc takiego negatywnego sygnału nie można lekceważyć. Nasz rynek też to czeka, nie wiemy tylko kiedy dokładnie.

W obecnym czasie to emocje królują na rynku, a nie publikowane dane. Jednak dla porządku warto wspomnieć, że cotygodniowa ilość nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wyraźnie rozminęła się z oczekiwaniami na poziomie 440 tys. i wyniosła aż 471 tys. Nieco gorszym od prognoz był też odczyt krajowej produkcji przemysłowej, która urosła o 9,9 proc. Jeżeli w przyszłym miesiącu produkcja również zmniejszy swoją dynamikę poprawy to podstawy pod większą korektę na rynku nie będą tylko techniczne, ale i fundamentalne.

W przypadku walut euro słabło, po tym jak wczoraj silnie zyskało. Jean-Claude Juncker, który przewodniczy grupie ministrów finansów strefy euro nie widzi potrzeby interwencji na tym rynku, co wspomogło krających na dalszy spadek waluty wspólnotowej. Na rynku złotego obserwujemy dalszą wyprzedaż. Wygląda to o tyle niebezpiecznie, że można już mówić o zmianie trendu z umacniania się złotego na osłabianie.

Tagi: giełda, komenatrze giełdowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarz, komentarze
Źródło:
Xelion
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz