Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Koronawirus może uderzyć w PPK. Spadki na giełdzie widoczne

Światowe giełdy tracą przez informacje o koronawirusie. A to może przenieść się na polski rynek i zaszkodzić programom, które dla rynku kapitałowego przygotował PiS. Ucierpieć mogą na przykład Pracownicze Plany Kapitałowe.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Spadki na giełdach nie budują zaufania do rynku kapitałowego. Ucierpią na tym programy PiS (Fot: Bartosz Krupa/East News)

Pisze o tym piątkowa "Rzeczpospolita". Czytamy w niej, że spadki na giełdach mogą zniechęcić Polaków do inwestowania na rynku kapitałowym. A tak przecież ma działać program Pracowniczych Planów Kapitałowych. Ale nie tylko.

- Koronawirus i to, co dzieje się na giełdzie, nie powinno mieć negatywnego wpływu na oszczędności gromadzone w PPK – mówi w rozmowie z "Parkietem" Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, który odpowiada za PPK.

Jak tłumaczy, inwestowanie w PPK opiera się na długim okresie i takie chwilowe wahania na giełdach nie powinny mieć wielkiego znaczenia w kontekście zgromadzonego w programie kapitału.

Obejrzyj: Był nauczycielem, dzięki jednej rozmowie został miliarderem

- Oszczędzanie w PPK ma bardzo długi horyzont czasowy. I oczywiście wahania kursów w krótkim terminie mogą być znaczące, ale w perspektywie kilku lat stopy zwrotu podlegają równaniu do średniej i są atrakcyjne, powiązane z tempem wzrostu PKB - tłumaczy.

Tyle teoria. Praktyka jednak może być inna, na co wskazuje dr Antoni Kolek z Instytutu Emerytalnego. – Tu dochodzi efekt psychologiczny. Większość osób widząc kolor czerwony w notowaniach kursów akcji czy indeksach odwraca się od nich w stronę bezpieczniejszych inwestycji - mówi "Parkietowi".

Polskie firmy biją się inwestować za granicą
Polskie firmy boją się zagranicy. Nie chcą inwestować

Jako przykład podaje osobę, która właśnie stoi przed wyborem, czy wybrać PPK, czy z programu zrezygnować. - Jeśli od znajomego czy członka rodziny, który już do PPK przystąpił usłyszy, że po miesiącu stracił powiedzmy 5 proc. swoich oszczędności, to dodatkowo może go to od programu odepchnąć - mówi Kolek.

Podobnie sytuacja ma się z OFE, które po likwidacji może zamienić się IKE lub pieniądze mogą trafić do ZUS. Ludzie wybiorą bezpieczniejszą opcję, a na tym ucierpi budżet.

Jadwiga Emilewicz komentuje nagrody dla szefowej Kancelarii Sejmu
Nagroda dla szefowej Kancelarii Sejmu. Minister Emilewicz komentuje

Rząd bowiem zaplanował wpływy z opłaty przekształceniowej, a ta występuje tylko wtedy, gdy wybierze się IKE. Jeśli ktoś zdecyduje się na ZUS, to opłaty nie ponosi. A przy zachowawczym podejściu na pewno wielu Polaków zrezygnuje z IKE, które przecież też jest elementem rynku kapitałowego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
28-02-2020

U1Po tych rządach zostanie spalona ziemia, kraj na marginesie europy, inflacja i perspektywa odrabiania strat przez lata jak po PRL, to już … Czytaj całość

28-02-2020

kolosNikt normalny do tych PPK sie nie zapisał a ci co zapomneili się wypisać zrobili to kiedy pobrano im pierwsze składki? Ja bym płacił ale jak mam … Czytaj całość

28-02-2020

volfNajwiększym sztandarem to jest I sekretarz PZPR kaczyński

Rozwiń komentarze (79)