Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Przemysław Kwiecień
Przemysław Kwiecień
|
aktualizacja

Kursy walut. Wyjątkowe kiwi. Bank Nowej Zelandii pionierem

0
Podziel się

Nowozelandczycy pokazali już niejednokrotnie, że mają swoje podejście w kwestiach gospodarczych i często okazywało się ono bardzo skuteczne. Rozwiązania w walce z koronawirusem również były dość drastyczne, a teraz rząd wziął się za politykę pieniężną.

Kursy walut. Wyjątkowe kiwi. Bank Nowej Zelandii pionierem
Kursy walut. Nowa Zelandia wytyczy nowy trend? (Flickr, Fox Wu, (CC BY 2.0))
bDUEUJmJ

Trudno nie rozpocząć tu od przypomnienia, że politykę celu inflacyjnego rozpoczął w roku 1990 właśnie RBNZ (bank centralny Nowej Zelandii), a przesłanką była wysoka i zmienna inflacja, którą udało się ustabilizować.

Po okresie dwucyfrowej inflacji, często dochodzącej nawet do 20 proc., po wprowadzeniu celu szybko znalazła się ona w przedziale 0 do 5 proc. rocznie, osiągając te skrajne wartości sporadycznie. Teraz RBNZ znów będzie pionierem - w ustalaniu warunków polityki pieniężnej będzie musiał brać pod uwagę sytuację na rynku mieszkaniowym.

bDUEUJmL

Ceny nieruchomości w Nowej Zelandii rosną w tempie dwucyfrowym i nieruchomości w największych miastach są dla wielu mieszkańców nieosiągalne. To efekt wielu czynników (m.in. podaży dobrych gruntów), ale bez wątpienia w tym gronie jest długi okres bardzo niskich stóp procentowych.

Zobacz także: Znana sieć restauracji na krawędzi. "Kilka tygodni"

Teraz przy ich ustalaniu RBNZ będzie musiał brać pod uwagę również sytuację na rynku mieszkaniowym. Musiał, bo nowe okoliczności zostały mu narzucone przez rząd (nie bez pewnych protestów ze strony banku centralnego).

bDUEUJmR

Czy Nowozelandczycy znów dadzą przykład większym gospodarkom? Tak być powinno, ale jest to mało realne. Czymże innym powinna być polityka pieniężna jak nie próbą stabilizowania gospodarki, aby ta rozwijała się harmonijnie?

Cel inflacyjny nie jest świętością samą w sobie, a jedynie drogowskazem do realizacji celu nadrzędnego. Skoro od kilkunastu lat staje się oczywiste, że zmienność cen aktywów coraz bardziej szkodzi stabilności gospodarczej (z najgorszymi skutkami zapewne dopiero przed nami), to dlaczego polityka pieniężna, mająca na ceny aktywów obecnie największy wpływ, ma tego nie uwzględniać?

Niestety nie mam tu większych złudzeń. Zwróćmy uwagę, na ostatnie dwa wystąpienia Powella - obydwa zaczynały się, gdy notowania giełdowe spadały i mimo że były to niewielkie spadki z rekordowych poziomów, słowa szefa Fed wyglądały jak rozpaczliwa próba interwencji mającej podnieść ceny obligacji i akcji. Oczywiście Kongres mógłby przeformułować cel Fed, ale lobby Wall Street jest zbyt silne, aby do tego dopuścić.

bDUEUJmS

Obawiam się zatem, że Nowozelandczycy padną ofiarą swoich ambitnych idei. Jako mała gospodarka chcąca prowadzić bardziej racjonalną politykę pieniężną doprowadzą do umocnienia lokalnego dolara (nazywanego pieszczotliwie "kiwi"), co odbije się na koniunkturze. Mało pragmatyczne, ale za to bohaterskie, co przy skali obłudy w dzisiejszym świecie mój podziw budzi.

W czwartek najważniejsza publikacja to styczniowy raport dotyczący dóbr trwałego użytku. Przypomnę, że sprzedaż detaliczna w USA w minionym miesiącu była niezwykle mocna i podobny raport dotyczący zamówień wpisałby się we wzrost ryzyka inflacyjnego. Te dane poznamy o 14:30. O 8:15 euro kosztuje 4,5102 złotego, dolar 3,7045 złotego, frank 4,0876 złotego, zaś funt 5,2434 złotego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDUEUJnm
pieniądze
wiadomości
komentarze walutowe
Źródło:
xtb
KOMENTARZE
(0)