Lewiatan: Ustawa o sieci szpitali jest groźna dla szpitali i pacjentów

Obraz

Warszawa, 21.02.2017 (ISBnews) - Wprowadzenie ustawy, która zakłada powołanie m.in. tzw. sieci szpitali to zły pomysł. Upaść może kilkaset szpitali publicznych, głównie powiatowych, wydłużą się kolejki pacjentów w szpitalach, a około 20 tys. pracowników będzie musiało zmienić pracę. Dodatkowo, szpitale prywatne upadną lub będą leczyły tylko odpłatnie, ocenia Konfederacja Lewiatan.


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

Dziś rząd ma się zająć projektem ustawy, która zakłada powołanie, tzw. sieci szpitali. Ministerstwo Zdrowia proponuje zbudować sieć szpitali o różnych poziomach referencyjnych. Szpitale odpowiedniej kategorii będą miały gwarancję uzyskania kontraktu na określony zakres świadczeń. W sieci znajdą się wszystkie publiczne szpitale, ale już niekoniecznie placówki prywatne.

"Nie mamy podstawowych danych na temat skutków wprowadzenia w życie tych rewolucyjnych rozwiązań. Myślę o konsekwencjach dla całego systemu ochrony zdrowia, ale także dla poszczególnych interesariuszy na czele z głównym czyli pacjentem. Obowiązywanie nowych przepisów od 1 lipca br. wyklucza także jakikolwiek pilotaż, który obniżyłby ryzyko wprowadzanej zmiany" - powiedział doradca zarządu Konfederacji Lewiatan Maciej Piróg, cytowany w komunikacie.

"Ciekawe, że instytucją odpowiedzialną za implementację ustawy ma być Narodowy Fundusz Zdrowia, który od 1 stycznia 2018 rok przestanie istnieć" - podkreślił.

Zdaniem Konfederacji Lewiatan, wprowadzenie w życie sieci szpitali zagrozi kilkuset szpitalom publicznym, głównie powiatowym, wydłużą się kolejki pacjentów w szpitalach, anulowane zostaną listy oczekujących pacjentów w szpitalach do likwidacji, tylko 5-9% środków trafi do szpitali w drodze konkursów, ok. 20 tys. pracowników, w tym 4 tys. lekarzy będzie musiało zmienić pracę, a szpitale prywatne upadną lub będą leczyły tylko odpłatnie.

"W takiej sytuacji najlepszym rozwiązaniem byłoby lepsze przygotowanie zmian, oparcie ich na twardych danych, przeprowadzenie pilotaży, a przede wszystkim koordynacja z innymi zmianami w systemie i uwzględnienie całej polityki gospodarczej państwa zapisanej w Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju. Nieodzowna jest także, nieprzewidziana przez Ministerstwo Zdrowia, osłona finansowa na pokrycie kosztów rozwiązań, której brak dyskwalifikuje rządowy projekt" - powiedział także Piróg.

Lewiatan wskazuje, że najbardziej przeraża fakt, iż zgodnie z projektem, do 27 marca ma być ogłoszony wykaz placówek objętych podstawowym systemem zabezpieczenia szpitalnego. Tymczasem mamy już połowę lutego, a ustawa nie jest gotowa.

"Pacjenci powinni zdawać sobie sprawę, że obok zmian w zasadach finansowania szpitali ma być wprowadzona zmiana dotycząca przejęcia przez szpitale nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej oraz przekazania w ręce szpitali odpowiedzialności za opiekę specjalistyczną" - powiedziała ekspertka Konfederacji Lewiatan Dobrawa Biadun, cytowana w komunikacie.

Konfederacja zaznaczyła także, że analiza projektu ustawy oraz wprowadzone w ubiegłym roku kryteria wyboru ofert nie pozostawiają złudzeń co do tego, że Ministerstwo Zdrowia prowadzi politykę wyłączenia z kontraktowania placówek specjalistycznych. Dominują tutaj podmioty prywatne, które zainwestowały w sprzęt i spełnienie wymogów prawnych. Duże obawy przed utratą kontraktów widzą szczególnie placówki małe, które nie mają szans konkurować z placówkami przyszpitalnymi.

Wybrane dla Ciebie