Notowania

giełda
03.08.2018 12:14

Chińska giełda pogrążona przez Trumpa. Japonia wraca na pozycję wicelidera

Spadek juana do najniższego poziomu od ponad roku i zjazd akcji na chińskich giełdach - tak reaguje rynek finansowy na propozycje rozszerzenia sankcji przez USA. Co więcej, Chińczycy planują ruchy odwetowe. Raczej na tym stracą. Akcje w Chinach poszły w dół i Japonia wróciła na pozycję wicelidera.

Podziel się
Dodaj komentarz
(BriYYZ/Flickr (CC BY-SA 2.0))
Czarne chmury opadły na giełdę w Szanghaju

4,9 bln dol. - tyle są warte w piątek akcje notowane na giełdzie w Szanghaju. Licząc razem z giełdą w Shenzen, gdzie notowane są mniejsze, dynamiczne spółki, kapitalizacja chińskich firm to 6,09 bln dol. - podała agencja Bloomberg. To mniej niż akcji japońskich spółek, notowanych w Tokio, które wycenione są na 6,17 bln dol. Na pierwszym miejscu jest nieodmiennie rynek w USA ze spółkami wartymi 31 bln dol.

To pierwszy raz od 2014 roku. Wtedy Chiny wyprzedziły Japonię. W 2015 roku chińskie akcje doszły nawet do swojego historycznego rekordu - ich łączna kapitalizacja doszła wtedy do 10 bln dol.

Zobacz też: Wojna handlowa Chin z USA

W piątek indeks Shanghai Composite spadł o 1 proc. W tym tygodniu zszedł w dół już o 4,6 proc., a w roku o 17 proc. Indeks CSI 300, obrazujący zmiany na obu chińskich giełdach w Szanghaju i Shenzen stracił w bieżącym roku aż 20 proc.

Notowania Shanghai Composite i Nikkei 225 w ostatnich pięciu latach

Do tego wszystkiego doszły jeszcze spadki juana. Chińska waluta zeszła w ciągu dwóch dni już o 1 proc. w dół względem dolara. Od początku roku osłabiła się o 5,1 proc.

- Strata w rankingu do Japonii to zniszczenia spowodowane wojną handlową - powiedział Bloombergowi Banny Lam, szef działu analiz CEB International Investment Corp. w Hong Kongu. - Kapitału w Japonii jest bardziej stabilny - dodał.

Wojna handlowa zbiera żniwo

To konsekwencja zwiększania nacisku na Chiny ze strony administracji Trumpa. Jak pisaliśmy w środę, nowe cła na import z Chin o wartości około 200 mld dol. mają być nie 10-, ale 25-procentowe. Do tego plany mówią o obciążeniu jeszcze szerszego spektrum chińskich wyrobów, czyli importu o wartości 500 mld dol.

To kara prezydenta Trumpa za odwet, jaki zastosowały Chiny na pierwsze działania. Te z punktu widzenia Amerykanów miały na celu wymuszenie ograniczenia transferu technologii i zmianę polityki handlowej Państwa Środka. Wprowadzono ograniczenia inwestycyjne dla spółek z kapitałem chińskim i 25-procentowe cła na towary o wartości 34 mld dol.

Pekin zapowiedział "pełną gotowość" do podjęcia środków odwetowych i "obrony godności państwa". Na wojnie handlowej jednak z pewnością bardziej stracą Chiny niż USA. Śmiałe deklaracje nie zwiastują jednak niczego dobrego dla światowej gospodarki.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: giełda, wojna handlowa, wiadomości, gospodarka, komentarze giełdowe, najważniejsze, gospodarka światowa, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
03-08-2018

WojtekBrawo Trump...

03-08-2018

WojtuśJak sie chinczykom nie podobaja cla to niech nie eksportuja do US. I tyle w temacie. Nikt im nie każe

03-08-2018

FaktManPoszerzenie sankcji ma za zadanie utemperowanie chińczyków którzy chcą odejść od rozliczania za ropę w $ . Wielu już miało próbowało Husajn, Kadafi . … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (12)