Absurd w rządowej tarczy. Tracą firmy rodzinne

Pieniądze otrzymane w ramach subwencji z tarczy finansowej nie mogą być transferowane do powiązanych podmiotów - głosi regulamin programu. Eksperci wskazują, że rykoszetem dostają przez ten zapis polskie firmy rodzinne.

Państwo chciało uniknąć nadużyć, a rykoszetem oberwały firmy rodzinne
Źródło zdjęć: © east news
Jakub Ceglarz

Sprawę opisuje "Rzeczpospolita". Czytamy w niej, że wiele film rodzinnych musi się sporo nagimnastykować, by nie złamać zasad pomocy, udzielanej przez państwo w ramach tarczy finansowej.

Chodzi właśnie o zapis dotyczący powiązanych podmiotów. W założeniu chodziło o to, żeby właściciele firm nie wypłacali sobie dywidendy z państwowych pieniędzy. Praktyka pokazuje jednak coś innego.

- To, że przedsiębiorstwa działają w grupie powiązanych firm, nie jest niczym nadzwyczajnym ani nagannym. To biznesowy standard, z którego korzystają m.in. polskie firmy rodzinne, które na pewnym etapie rozwoju układają tak swoje biznesy. To działanie racjonalne, bardziej efektywne i zabezpieczające interesy właścicieli - mówi "Rz" Michał Wojtas, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii EOL.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Przykład? Jedna firma produkuje, a druga sprzedaje towar. Obie należą do tego samego właściciela, ale stanowią odrębne podmioty. - To pozwala zabezpieczyć majątek, na który rodzina pracowała latami - dodaje ekspert.

W myśl regulaminu tarczy finansowej PFR w takiej sytuacji jedna firma nie może zapłacić drugiej za towar. Bo wykona przecież transfer do powiązanej spółki.

Czytaj: Gigantyczne pieniądze z KE dla Polski. Propozycja 62,8 mld euro

Firmy rodzinne muszą więc szukać niestandardowych rozwiązań. Często mających niewiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem. - Część firm będzie szukała obejść, np. zaciągnie kredyt, z którego zapłaci spółce córce za towar, a dług spłaci z subwencji. Takich absurdów jest cała masa - mówi Michał Dec, radca prawny, doradca podatkowy, partner w kancelarii KNDP Kolibski, Nikończyk, Dec & Partnerzy.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Wybrane dla Ciebie