Notowania

Afera Mariana Banasia. Zastrzeżenia do oświadczeń majątkowych nie wystarczą do odwołania

Zastrzeżenia do oświadczeń majątkowych nie wystarczą, by odwołać prezesa NIK. Marian Banaś musiałby sam zrezygnować. - Ewentualna zmiana prawa i rozszerzenie możliwości odwołania szefa NIK miałaby zastosowanie dopiero do następnego prezesa - wskazują konstytucjonaliści.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Marian Banaś jest nie do ruszenia. - Tylko perswazja - mówi prawnik Wojciech Hermeliński. (Fot: Radek Pietruszka)

CBA w zeszłym tygodniu zakończyła kontrolę oświadczeń majątkowych Mariana Banasia. Według nieoficjalnych informacji ma do nich zastrzeżenia. Szef NIK, który w związku z niejasnościami wokół jego majątku nagłośnionymi przez media, był na bezpłatnym urlopie, zaraz po informacji o końcu kontroli wrócił do pracy.

Ustawa o NIK przewiduje kilka sytuacji, w których Sejm może odwołać prezesa Izby, ale żadna z nich obecnie nie ma miejsca. Pojawiają się zatem pomysły, jak podaje wtorkowa "Rzeczpospolita", by zmienić konsytuację lub ustawę.

Jednak zdaniem konstytucjonalisty z Uniwersytetu Warszawskiego Ryszarda Piotrowskiego nie można zmieniać prawa dla jednostkowego przypadku, a gdyby nawet nowe przepisy miałby zastosowanie dopiero wobec nowego prezesa NIK.

Zobacz: Afera Banasia ośmiesza Polskę. "To będzie kompromitacja"

Sprawa Mariana Banasia nie spełnia żadnej z przesłanek do jego odwołania opisanych w obowiązującej ustawie: nie zrzekł się stanowiska, nie stał się trwale niezdolny do pełnienia funkcji na skutek choroby, nie został skazany prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo, nie złożył nieprawdziwego oświadczenia lustracyjnego, ani też nie ma zakazu pełnienia stanowisko kierowniczych (mógłby to orzec Trybunał Stanu).

Jakiś początek postępowania przeciwko prezesowi NIK - pisze "Rz" - mogłoby dać postępowanie karne, gdyby oczywiście były do tego podstawy. Na początku Sejm musiałby wyrazić zgodę na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. I dopiero w takiej sytuacji można sobie wyobrazić ustawowe rozszerzenie przesłanek odwołania prezesa NIK, np. gdy z powodu aresztowania nie może pełnić dłużej niż przez trzy miesiące obowiązków. Ale to wymaga orzeczenia sądu.

– Ta nowa okoliczność odwołania szefa NIK musiałaby być określona jako nadzwyczajna – ocenia Marek Chmaj, konstytucjonalista z Uniwersytetu SWPS.

Marian Banaś wciąż jest szefem NIK. W Izbie jednak ani go nie widzieli, ani nie było pożegnania
Marian Banaś wciąż prezesem NIK, choć... nikt go nie widział. Nie ma kontaktu, nie było pożegnania

Choć w tej sprawie nie ma zgody konstytucjonalistów. Wojciech Hermeliński, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, cytowany przez "Rz" uważa, że byłoby to jednak obejście konstytucji, i to „na wydrę”, więc jedynym wyjściem jest perswazja.

Z kolei do zmiany konstytucji PiS nie ma w parlamencie wystarczającej większości.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: marian banaś, nik, prawo, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
22-10-2019

MarekWspaniały cyrk urzadził nam z Rzeczpospolitej jarosław kaczyński. Dziękujmy naczelnikowi za wspaniałą zabawę jaką mamy z jego oglądania.

22-10-2019

Kemor56Banaś ma nagrania z pokojów na godziny. Myślę, że nagrano tam osoby, które zrobią wszystko, żeby nagrania nie ujrzały światła dziennego. Więc … Czytaj całość

22-10-2019

czy prawo jest dla wszystkichA Ziobro zmienił niedawno prawo dla jednostkowego przypadku, dla Kaczyńskiego: żeby go nie mógł pozwać wiadomy Austriak.

Rozwiń komentarze (204)