Marian Banaś wciąż prezesem NIK, choć... nikt go nie widział. Nie ma kontaktu, nie było pożegnania

Ostatnie godziny Mariana Banasia w fotelu szefa Najwyższej Izby Kontroli właśnie się zaczęły? Opozycja mówi o złożonej rezygnacji, a politycy Zjednoczonej Prawicy mówią wprost, że powinien rozważyć dymisję. W NIK natomiast Banasia nie widzieli od tygodni. Nie ma informacji o odejściu, nie ma kontaktu. Jest za to dementi.

Marian Banaś wciąż jest szefem NIK. W Izbie jednak ani go nie widzieli, ani nie było pożegnania
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Strozyk/REPORTER
Mateusz Ratajczak

- Szef? Szefa nie ma. Od czasu afery z kamienicą jest na bezpłatnym urlopie i ani nie wiemy, co się z nim dzieje, ani nie mamy z nim stałego kontaktu. Nie wiem, czy ktokolwiek w Izbie wie, gdzie teraz przebywa - mówi money.pl jeden z urzędników pracujących w Najwyższej Izbie Kontroli. Od 27 września szefa NIK nie było w NIK.

Jak wynika z informacji money.pl, Mariana Banasia nie informował w NIK o odejściu. Nie było oficjalnego ogłoszenia. Ani e-maila, ani telefonu, ani pożegnania i podziękowań.

W środę rano NIK opublikował dwuzdaniowy komunikat:

"W związku z doniesieniami medialnymi jakoby prezes NIK Marian Banaś złożył rezygnację z pełnionej funkcji, przekazujemy, że informacja ta jest nieprawdziwa. Prezes NIK przebywa na urlopie bezpłatnym, a zadania Najwyższej Izby Kontroli realizowane są zgodnie z przyjętym planem pracy". Tyle.

Już wczoraj politycy opozycji wskazywali, że Marian Banaś złożył rezygnację, a PiS chce jeszcze za starej kadencji Senatu wybrać jego następcę. W nowym, powyborczym układzie partia Jarosława Kaczyńskiego nie będzie miała większości w izbie wyższej parlamentu. Wybór szefa Najwyższej Izby Kontroli może więc PiS wylecieć z rąk.

Zobacz także: Afera wokół Mariana Banasia. Giertych: "brał udział w seksbiznesie. Powinna powstać presja, by zrezygnował"

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek deklarowała we wtorek, że żadnych dokumentów o rezygnacji Mariana Banasia nie widziała, nie trafiły na jej biurko. Temat ten miał się jednak pojawić w rozmowach czołowych polityków partii. W środę rano europoseł Patryk Jaki, współpracownik Zbigniewa Ziobry, mówił, że "dymisja Mariana Banasia jest możliwa". - Nie można wykluczyć, że coś się będzie działo w najbliższych chwilach - dodawał.

Reakcja pracowników Izby na informacje, że ledwo przyszedł nowy prezes, a już zaraz może się pakować, była jedna. To konsternacja. Doskonale wiedzą, że o losie urzędu dowiedzą się ostatni - o rezygnacji będzie wiedzieć najpierw kancelaria Sejmu, a oni dostaną wiadomość wprost z mediów.

- Nie mieliśmy żadnej wewnętrznej komunikacji w tej sprawie. Nie było też dugo informacji zewnętrznej, żadnego oświadczenia. Tylko na korytarzach się coś plotkuje - przekonuje nasz rozmówca. Głównie o tym, że przyszedł czas na konkretną decyzję: czy to koniec Mariana Banasia, czy może wracać do pracy.

Byli współpracownicy Mariana Banasia z czasów pracy w Ministerstwie Finansów również niewiele wiedzą na temat ostatnich zajęć byłego szefa. Nie komentują, nie interesują się. I to nawet ci, którzy towarzyszyli Banasiowi podczas pełnienia funkcji wiceministra finansów, a później szefa KAS.

Los prezesa NIK jest niepewny, od kiedy dziennikarze "Superwizjera" ujawnili, że Marian Banaś był właścicielem kamienicy, którą najemca przekształcił w pensjonat z pokojami na godziny. Za usługi nie dostawało się w budynku paragonu, a w recepcji można było spotkać ludzi z półświatka. Jak udowadnialiśmy w money.pl, Marian Banaś za wynajem nieruchomości w turystycznej części Krakowa powinien był pobierać wysoki czynsz. Było inaczej, kamienica była w zasadzie w promocji.

W dodatku nieruchomość trafiła do polityka w nietypowy sposób - jak tłumaczył sam zainteresowany - otrzymał ją od żołnierza AK na mocy umowy o dożywocie. Po śmierci właściciela kamienica trafiła w ręce Banasia. A później pod wynajem.

Marian Banaś w grudniu 2016 roku został wiceministrem finansów, a 1 marca kolejnego roku trafił do Krajowej Administracji Skarbowej, by zająć stanowisko szefa tej struktury. Nie był to jednak początek przygody Mariana Banasia w skarbówce - od wygrania przez PiS wyborów był szefem Służby Celnej i podsekretarzem stanu w resorcie finansów. Te same funkcje pełnił w latach 2005-2008, czyli za pierwszego rządu PiS.

Wybrane dla Ciebie
Ceny gazu w Europie. Już blisko najniższych poziomów od 7 tygodni
Ceny gazu w Europie. Już blisko najniższych poziomów od 7 tygodni
Historyczna szansa dla Polski. Domański i Glapiński lecą do Waszyngtonu
Historyczna szansa dla Polski. Domański i Glapiński lecą do Waszyngtonu
Wypadek w autobusie cofnął leczenie. Spór z ubezpieczycielem
Wypadek w autobusie cofnął leczenie. Spór z ubezpieczycielem
Wojna z Iranem uderza w biznes. Najgorsze dane z USA od niemal roku
Wojna z Iranem uderza w biznes. Najgorsze dane z USA od niemal roku
Amazon rzuca wyzwanie Muskowi. Przejmuje spółkę satelitarną
Amazon rzuca wyzwanie Muskowi. Przejmuje spółkę satelitarną
Inflacja wyraźnie w górę. GUS pokazał dane
Inflacja wyraźnie w górę. GUS pokazał dane
Rosja składa Chinom ofertę. "Bezwarunkowo"
Rosja składa Chinom ofertę. "Bezwarunkowo"
Ceny ropy naftowej rosną. USA i Iran aranżują kolejne rozmowy
Ceny ropy naftowej rosną. USA i Iran aranżują kolejne rozmowy
Miasto kupiło 13 h lasu od prywatnego właściciela. Padła kwota
Miasto kupiło 13 h lasu od prywatnego właściciela. Padła kwota
Japonia wesprze Azję kwotą 10 mld dol. Szykuje pożyczki na zakup ropy
Japonia wesprze Azję kwotą 10 mld dol. Szykuje pożyczki na zakup ropy
Popyt wraca. Deweloperzy podnoszą ceny
Popyt wraca. Deweloperzy podnoszą ceny
Trump zabiera głos po wyborach na Węgrzech. Tak mówi o Magyarze
Trump zabiera głos po wyborach na Węgrzech. Tak mówi o Magyarze