RPP podjęła decyzję ws. stóp procentowych

Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o obniżce stóp procentowych o 25 punktów bazowych. To decyzja, której spodziewała się większość rynku. Grudniowa decyzja oznacza niższe raty dla kredytobiorców i nowe wyzwania dla oszczędzających.

 Adam Glapiński, szef NBP
Źródło zdjęć: © NBP
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Stało się to, o czym w kuluarach mówiło się od kilku tygodni. Podczas ostatniego w tym roku posiedzenia decyzyjnego, Rada Polityki Pieniężnej (RPP) postanowiła poluzować gorset polityki monetarnej. W środę ogłoszono, że stopy procentowe w Polsce idą w dół o 25 punktów bazowych. Oznacza to, że główna stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego wynosi obecnie 4,00 proc.

Grudniowy ruch jest sygnałem, że w ocenie większości członków Rady, procesy inflacyjne zostały opanowane w stopniu pozwalającym na wsparcie wzrostu gospodarczego.

Decyzja jest wyjątkowa, ponieważ jest wbrew tradycji, według której grudniowe posiedzenia zwykle nie przynosiły zmian w polityce pieniężnej. Inflacja spadła niespodziewanie mocniej niż zakładano i według wstępnego odczytu za listopad wyniosła 2,4 proc., czyli poniżej celu NBP. Tak szybkie obniżenie dynamiki cen osłabiło argumenty jastrzębich członków Rady. Sam prezes Glapiński po październikowym posiedzeniu wykluczał obniżki w grudniu. Rynek dostał jednak jasny sygnał, że powrotu drożyzny w tej chwili nie widać - wyjaśnia w komentarzu nadesłanym money.pl platforma Portu.

Spada też presja wewnętrzna. Dynamika płac wyhamowuje, co ogranicza ryzyko silnego wzrostu kosztów pracy, które pozostają na rekordowo wysokich poziomach w kosztach operacyjnych firm. Widać wyraźnie, że presja płacowa słabnie, a średniookresowe ryzyka inflacyjne nie są szczególnie widoczne. W tych warunkach RPP nie miała silnych argumentów, by opierać się kolejnemu cięciu. Dotychczasowe obniżki stóp przynoszą ulgę budżetom domowym i zwiększają możliwości kredytowe Polaków, co szczególnie widać na rynku hipotecznym. Następne cięcia mogą pojawić się już w pierwszym kwartale 2026 roku – skomentował decyzję Andrzej Gwiżdż, analityk platformy inwestycyjnej Portu.

Poważne problemy Niemiec. "Czegoś takiego nie spotkałem od 35 lat"

Rynek był na to gotowy

Środowa decyzja RPP wpisuje się w scenariusz, który był szeroko dyskutowany przez ekonomistów i analityków bankowych. Choć zdania w środowisku eksperckim były podzielone, spora grupa obserwatorów rynku wskazywała, że końcówka roku to idealny moment na pierwszą korektę.

Jak wskazywaliśmy w naszych wcześniejszych analizach, argumentów za cięciem przybywało z każdym tygodniem. Ekonomiści największych banków w Polsce zwracali uwagę na słabnącą koniunkturę w strefie euro, która rykoszetem uderza w polski przemysł, oraz na odczyty inflacyjne, które – mimo pewnych wahań – nie sugerują ryzyka trwałego powrotu do dwucyfrowych wartości.

Analitycy podkreślali, że realna stopa procentowa w Polsce pozostawała na bardzo wysokim poziomie, co mogło nadmiernie dławić aktywność gospodarczą. Grudniowa obniżka jest więc interpretowana jako "ucieczka do przodu" – ruch wyprzedzający, mający na celu pobudzenie inwestycji i konsumpcji w nadchodzącym 2025 roku. Rynek finansowy w pewnym stopniu wyceniał ten scenariusz już wcześniej, co widoczne było w notowaniach kontraktów FRA (Forward Rate Agreement).

Ulga dla milionów Polaków

Decyzja Rady ma bezpośrednie przełożenie na finanse milionów Polaków. Największą grupą beneficjentów są posiadacze kredytów hipotecznych w złotych, opartych o zmienną stopę procentową. Obniżka stóp NBP o 25 punktów bazowych powinna w krótkim czasie przełożyć się na spadek stawek WIBOR 3M i 6M, które są podstawą wyliczania oprocentowania większości hipotek.

Dla przykładowego kredytu na 400 tys. zł, zaciągniętego na 25 lat, dzisiejsza decyzja może oznaczać spadek miesięcznej raty o około 60-70 złotych. Choć kwota ta nie wydaje się gigantyczna, w skali roku daje to oszczędność rzędu kilkuset złotych. Co ważniejsze, jest to sygnał zmiany trendu, który może zwiastować kolejne ulgi w przyszłości.

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda z perspektywy osób oszczędzających. Banki komercyjne zazwyczaj bardzo szybko reagują na decyzje RPP w zakresie oferty depozytowej. Należy spodziewać się, że w najbliższych dniach i tygodniach oprocentowanie lokat oraz kont oszczędnościowych zostanie skorygowane w dół. To ostatni dzwonek, by skorzystać z promocyjnych ofert "na starej stopie", zanim znikną one z rynku.

W przyszłym roku też cięcie?

Obniżka stóp procentowych w grudniu to nie tylko reakcja na bieżące dane, ale też element szerszej układanki. Przypomnijmy, że polska gospodarka zmaga się z wyzwaniami płynącymi z otoczenia zewnętrznego. Spowolnienie u naszego głównego partnera handlowego – Niemiec – jest coraz bardziej odczuwalne dla polskich eksporterów. Niższy koszt pieniądza ma pomóc rodzimym firmom w utrzymaniu płynności i zachęcić do inwestycji, które w ostatnich kwartałach kulały.

Warto również zwrócić uwagę na kurs złotego. Teoretycznie obniżka stóp procentowych powinna osłabiać walutę krajową. Jednak w obecnej sytuacji, gdy rynki globalne (w tym amerykański Fed i EBC) również znajdują się w cyklu luzowania lub go rozważają, ruch RPP nie musi oznaczać gwałtownej przeceny złotego. Inwestorzy zagraniczni często postrzegają obniżki stóp w rynkach wschodzących jako sygnał, że bank centralny panuje nad sytuacją i dba o wzrost gospodarczy, co paradoksalnie może być odebrane pozytywnie.

Jeśli prezes NBP utrzyma gołębią retorykę, rynek zacznie wyceniać kolejne obniżki już w pierwszym kwartale przyszłego roku. Jeśli jednak komunikat będzie ostrożny, grudniowy ruch zostanie zapamiętany jako "dostosowanie" poziomu stóp do spadającej inflacji, bez gwarancji kontynuacji serii.

Wybrane dla Ciebie
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"