Apel samorządowców do premiera. "Zmieńmy ograniczenia w sklepach"

Samorządowcy z Częstochowy alarmują, że tłumy mieszkańców miasta stoją pod sklepami i urzędami - często zbyt blisko siebie i bez środków ochronnych. Apelują więc do premiera, by zmienić ograniczenia. Uważają, że przeliczanie klientów w stosunku do liczby kas nie zdaje egzaminu.

Po wprowadzeniu nowych zasad, pod sklepami ustawiają się gigantyczne kolejki. Były też przed świętami
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Strozyk/REPORTER
Mateusz Madejski

"Część nie zwraca uwagi na zalecenia i staje w kolejkach tuż za plecami sąsiada. Czasami trudno o bezpieczne odległości także z uwagi na lokalizację sklepu i brak wystarczającego miejsca przed sklepem" - piszą w liście do premiera Morawieckiego samorządowcy z Częstochowy - prezydent Krzysztof Matyjaszczyk i przewodniczący rady miasta Zbigniew Niesmaczny.

I sugerują, że obecny system ograniczania liczby osób w sklepach nie zdaje egzaminu.

"Z niepokojem obserwujemy mieszkanki i mieszkańców Częstochowy stojących w kolejkach do sklepów spożywczych, dyskontów, marketów, aptek, urzędów pocztowych i targowisk" - piszą samorządowcy do premiera.

Koronawirus w Polsce. Mandaty za tankowanie. "Absurdalnych sytuacji jest wiele". Obejrzyj wideo:

Czytaj też: Tarcza antykryzysowa. Jak inne kraje pomagają przedsiębiorcom

Co proponują? Chcą, aby odejść do limitu osób w sklepach związanych z liczbą kas. Proponują określenie maksymalnej liczby klientów w sklepie o danej powierzchni handlowej.

"Kolejki na zewnątrz byłyby krótsze, a mieszkańcy mieliby czas na wybór potrzebnych towarów" - uważają.

"Takie rozwiązanie stwarza zdecydowanie mniejsze zagrożenie epidemiczne, niż długotrwałe przebywanie w długiej kolejce przed sklepem" - dodają Matyjaszczyk i Niesmaczny.

Obecnie w sklepach mogą przebywać maksymalnie trzy osoby na jedną kasę. Te zasady obowiązują od początku kwietnia.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"