Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Tomasz Sąsiada
|
aktualizacja

Aukcja Pride of Poland. Posłanki PO ostrzegają: PiS szykuje ostatni cios

29
Podziel się:

Podczas tegorocznej aukcji koni arabskich pod aukcyjny młotek pójdą najlepsze konie, podstawa naszej hodowli - alarmują posłanki PO Joanna Kluzik-Rostkowska i Dorota Niedziela.

Joanna Kluzik-Rostkowska i Dorota Niedziela alarmują przed upadkiem polskich stadnin.
Joanna Kluzik-Rostkowska i Dorota Niedziela alarmują przed upadkiem polskich stadnin. (PAP, PAP/Maciej Kulczyński)

- Rząd chce wyprzedać nasze "srebra rodowe", byle tylko zminimalizować skutki wizerunkowej i finansowej katastrofy - mówiły w niedzielę we Wrocławiu posłanki.

- Po latach niszczenia polskiej hodowli koni arabskich, PiS szykuje ostatni cios - alarmowały. Jak przekonywały, listę koni na sierpniową aukcję ustalał włoski handlarz, który - według nich - od dwóch, trzech lat na polskiej hodowli konia arabskiego i na kontaktach z Janowem Podlaskim "zarabia wielkie pieniądze".

Zaapelowały, by sprawą zainteresował się Jarosław Kaczyński, "czuły na los zwierząt, oraz premier Morawiecki, tak wrażliwy na wyprzedaż majątku narodowego". - Proszę, wycofajcie z aukcji te konie, które powinny być podstawą polskiej hodowli. Nie niszczcie jej do końca - mówiła Joanna Kluzik-Rostkowska.

Zobacz także: Obejrzyj też: 233 tys. euro za konie w Janowie Podlaskim. "Te pieniądze to będzie problem"

- PiS, przerażone tym, co się wydarzyło w ostatnich trzech latach, postawiło wszystko na jedną kartę, ryzykując likwidację konia arabskiego w Polsce - przekonywała posłanka. - Wystawił na tę aukcję wszystkie konie, które mogą cokolwiek zarobić. Jeśli uda im się te konie sprzedać, to będzie to koniec polskiej hodowli konia arabskiego - dodała.

Po zmianach personalnych, jakich dokonało PiS w stadninach w Janowie i Michałowie, w obu gospodarstwach zaczęły się poważne problemy.

Jeszcze w 2015 roku państwowe stadniny sprzedały konie za 4 mln euro. W 2016 r. aukcje zamknęły się kwotą 1,2 mln euro, a w 2017 r. zaledwie 410 tys. euro.

W zeszłym roku było jeszcze gorzej. Po głównej aukcji Pride of Poland w sierpniu ogłoszono wprawdzie, że sprzedano sześć koni za łączną kwotę 501 tys. euro, ale w grudniu wyszło na jaw, że część wylicytowanych koni ostatecznie nie została sprzedana. Łączne wpływy z aukcji okazały się dwa razy niższe, niż informowano.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(29)
ART
4 lata temu
KOLEJNA SPECJALISTKA, NO ALE TRZEBA JAKOŚ ZAISTNIEĆ.
Henek
4 lata temu
Brakuje mi jeszcze pani muchy w tej opinii ekspertów tamatu.
Mister
4 lata temu
Koń to nie kot, dla pisowcow to tylko zwierze na którym teraz można zarobić bo jesienią wszystko się zmieni i znowu będzie 8 lat smuty.
niemożliwe
4 lata temu
ta siwa z czerwonym nosem to kluzikowa???? ale się postarzała
iwi9
4 lata temu
czytam i sie smije w komentarzach dziwne ze popieraja Po widac manipulacje niemców i PO hahahahahah naszczescie po wyborach nie jest latwo juz oszukac ze tyle ludzi wturuje bylej Koalicji opozycja bronila: nauczycil,i dzieci, lekarzy, aktorzy i kochajacy inaczej teraz moze wygrac opozycji konie pomogą hhahahhaahahh
...
Następna strona