Bankructwo techniczne USA staje się możliwe. "Dojdzie do zapaści"

Niewyobrażalna sytuacja staje się możliwa. Kongres USA może nie podnieść limitu zadłużenia i doprowadzić do technicznego bankructwa Stanów Zjednoczonych. Jeśli tak się stanie, odczuje to każda gospodarka, dojdzie do zapaści na giełdach i paniki na globalnych rynkach - ostrzega "Economist".

US President Biden press conference at the G7 summit in Hiroshima
epa10643198 US President Joe Biden speaks during a news conference following the Group of Seven (G7) leaders summit in Hiroshima, Japan, 21 May 2023.  EPA/Kiyoshi Ota / POOL 
Dostawca: PAP/EPA.
Kiyoshi Ota / POOLPrezydent USA Joe Biden
Źródło zdjęć: © PAP | Kiyoshi Ota

Poniedziałkowe rozmowy między prezydentem Joe Bidenem i republikańskim spikerem Izby Reprezentantów Kevinem McCarthym na temat podniesienia przez Kongres limitu zadłużenia nie doprowadziły do porozumienia.

Pieniądze mogą skończyć się już 1 czerwca

1 czerwca może więc dojść do formalnego bankructwa USA. Kongres USA uzyskałby "moc metafizyczną", bowiem doprowadziłby do sytuacji, w której coś "absolutnie nie do pomyślenia staje się twardą rzeczywistością" - pisze brytyjski tygodnik.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ambasador USA o relacjach polsko-amerykańskich: Nigdy nie były bliższe niż teraz

Podobne kryzysy polityczne wokół podnoszenia limitu zadłużenia zdarzały się w Ameryce wielokrotnie, dlatego wielu obserwatorów sądzi, że i tym razem w ostatniej chwili dojdzie do podniesienia pułapu zadłużenia i rząd federalny będzie miał środki na swoje wydatki oraz obsługę długu. Ale teraz politycy są bardziej nieprzewidywalni niż kiedykolwiek wcześniej - ocenia "Economist".

Ponadto były prezydent Donald Trump wezwał Republikanów, by nie ustępowali w tych negocjacjach, o ile "nie otrzymają wszystkiego, czego chcą".

Skrajnie prawicowi kongresmeni z obozu Trumpa, jak Marjorie Taylor Greene, mogą zdecydować się na taką opcję i doprowadzić do niewypłacalności - przewiduje były minister pracy USA prof. Robert Reich.

McCarthy musi być nieustępliwy w negocjacjach, bo jest zakładnikiem wąskiej, kłótliwej, skrajnie prawicowej mniejszości kongresmenów - wyjaśnia "Economist".

Techniczna niewypłacalność USA. Oto możliwe skutki

Tymczasem techniczna niewypłacalność rządu federalnego grozi kryzysem gospodarczym w USA i poważnymi turbulencjami w całej światowej gospodarce. Gdyby doszło do takiego formalnego bankructwa, resort skarbu i Fed będą starały się nie dopuścić do sytuacji, w której USA nie będą obsługiwać swego długu, i sięgną po rozwiązanie zwane "ustalaniem priorytetów płatności". Oznacza to, że rząd będzie spłacał odsetki od obligacji państwowych, ale przestanie wypłacać emerytury i żołdy, pensje pracowników sektora publicznego etc. - pisze tygodnik.

Gdyby Kongres nie podnosił limitu zadłużenia przez dłuższy czas, doszłoby do zapaści na światowych rynkach finansowych, ponieważ Stany Zjednoczone są największym na świecie rynkiem publicznego długu. W portfelach prywatnych inwestorów są amerykańskie obligacje warte 25 bln dolarów. Ponadto amerykańskie obligacje państwowe uważane są za papiery dłużne obciążone najmniejszym ryzykiem na świecie, gwarantujące zwrot z inwestycji. Rządy innych państw, wielcy i mali inwestorzy lokują w nich środki i traktują je jako punkt odniesienia pozwalający ustalać cenę innych instrumentów finansowych - wyjaśnia "Economist".

Na dłuższą metę problemy z terminową spłatą obligacji doprowadziłyby do spadku wartości aktywów notowanych na giełdzie o 45 proc. - oblicza Rada Doradców Ekonomicznych Białego Domu. Według firmy Moody's bezrobocie w USA wzrosłoby w ciągu kilku miesięcy o 5 proc. Gospodarka zaczęłaby wchodzić w recesję, a rating kredytowy Stanów Zjednoczonych zostałby ponownie obniżony. "Ameryka zawiodłaby zaufanie świata. Pojawiłyby się pytania o alternatywę dla dolara (...). Zaufanie, raz utracone, trudno jest odbudować" - konkluduje tygodnik.

Wybrane dla Ciebie