Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Justyna Sobolak
|

Biznes się otwiera. Czy można bezkarnie korzystać z jego usług? Mandaty, nagany

594
Podziel się:

Przedsiębiorcy ruszyli z akcją #otwieraMY. Codziennie przyłączają się do niej kolejne restauracje, hotele, pensjonaty, czy lokale oferujące rozrywkę. Działają wbrew rządowym wytycznym. Czy można bezkarnie korzystać z ich usług?

Biznes się otwiera. Czy można bezkarnie korzystać z jego usług? Mandaty, nagany
(Adobe Stock)

Rząd 11 stycznia przedłużył obowiązujące od 28 grudnia obostrzenia. Co najmniej do końca miesiąca wiele branż nadal zostaje zamkniętych. Nieczynnych jest większość sklepów w galeriach handlowych, gości nie mogą przyjmować restauracje, hotele, pensjonaty, zamknięte są siłownie, baseny i lokale oferujące rozrywkę: kina, kluby muzyczne, dyskoteki.

Wielu przedsiębiorców, pomimo obowiązujących obostrzeń, aby ratować swoje biznesy, zdecydowało się na otwarcie ich dla klientów. Właściciele ruszyli z akcją #otwieraMY i w mediach społecznościowych zapraszają gości do korzystania ze swoich usług. Dla wielu przedsiębiorców takie decyzje to być albo nie być. Czy jako klienci możemy bezkarnie korzystać z ich usług?

Nie tylko grzywna i nagana

Okazuje się, że nie do końca. - Z obostrzeniami w postaci określonych zakazów i ograniczeń w związku z COVID-19 muszą się również liczyć ci, którzy zechcą skorzystać z usług danego przedsiębiorcy, na którego nałożono zakaz lub ograniczenie prowadzenia działalności gospodarczej. Przykładowo, nie możemy więc skorzystać w dobie obowiązywania danego zakazu z otwartego stoku narciarskiego, albo z hotelu, jeżeli nie mieścimy się w wąskim katalogu wyjątków, dla których przewidziano takie uprawnienie np. zawodowi sportowcy - komentuje Kamil Bechta, adwokat w kancelarii Chałas i Wspólnicy.

Zobacz także: mBank webinar odc. 5: Świat inwestycyjny jest dla Ciebie otwarty

Przypomina, że sankcje za naruszenie określonego zakazu mogą być dwojakiej natury. - Z jednej strony istnieje art. 116 § 1a Kodeksu Wykroczeń, który przewiduje grzywnę lub naganę za złamanie zakazów wprowadzonych w związku z epidemią. Za popełnienie takiego wykroczenia grozi mandat w wysokości do 500 zł, a w wypadku, gdy sprawa trafi do sądu, grzywna do 5000 zł. Kontrolujący nas policjant może skierować również sprawę do sanepidu, który dysponuje prawem do nałożenia grzywny w wysokości do 30 tys. zł - dodaje Kamil Bechta, adwokat w kancelarii Chałas i Wspólnicy.

O tych karach przypomina również sanepid. - Łamanie zakazów i nakazów ustanowionych w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 21 grudnia 2020 roku, jest niezgodne z obowiązującym prawem. Świadome naruszanie przepisów prawa przez obywatela lub przedsiębiorcę wiążę się z mandatem wystawionym przez policję na kwotę 500 zł, lub karą finansową nakładaną przez Powiatowego Inspektora Sanitarnego, na którego terenie doszło do naruszeń. Nakładane są kwoty do 30 tys. zł – mówi Magdalena Odrowąż-Mieszkowska, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu.

Sprawa jest świeża, więc WSSE nie mają danych na temat tego, ile takich mandatów i na jaką kwotę zostało wystawionych.

"Mandat? Nie przyjmować"

Adwokatka Magdalena Wilk zwraca jednak uwagę, że te kary nie mają nic wspólnego z korzystaniem z usług przedsiębiorstw.

- Nie ma absolutnie żadnych sankcji dla tego, kto by skorzystał z usług otwartego przedsiębiorcy. O sankcjach możemy mówić tylko na zasadach ogólnych. Teoretycznie jest bowiem obowiązek noszenia maseczek w miejscach ogólnodostępnych, a takimi są hotele i restauracje. Każdy wtedy odpowiada za siebie. Dany klient ponosi odpowiedzialność za to, co zrobił, np. przemieszczał się, nie zachowując odległości 1,5 m. Ale to są sankcje, które grożą teoretycznie każdemu z nas niezależnie od tego, gdzie przebywamy. Natomiast żadne sankcje nie wiążą się bezpośrednio z korzystaniem z usług przedsiębiorcy, który, wedle naszego rządu, powinien mieć zamknięty biznes – twierdzi.

Co więc zrobić, jeśli do drzwi przedsiębiorcy, z którego usług korzystamy, zapuka policja? - Cały czas są aktualne zalecenia prawnicze, żeby mandatów nie przyjmować i dochodzić sprawiedliwości w sądzie. Jak przyjmiemy mandat, to już praktycznie nic nie możemy w danej sprawie zrobić - mówi Magdalena Wilk. Radzi, by poruszając się po hotelu, dla własnego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa przedsiębiorcy, zakrywać usta i nos oraz zachowywać bezpieczną odległość.

Co, jednak jeśli to sanepid będzie chciał nas ukarać? – Z tego, co zaobserwowałam, to wydaje się, że sanepid już nie tak chętnie karze obywateli. Myślę, że urzędnicy zdają sobie sprawę, jaka jest linia orzecznicza, poza tym mają też dużo innych obowiązków. Choć oczywiście cały czas możliwe jest otrzymanie kary od sanepidu – mówi adwokatka. Problem z karami z sanepidu jest taki, że są to kary administracyjne, a więc natychmiast wykonalne. - Jeśli przejdziemy przez cały tryb odwołania, sąd może uznać, że decyzja nie nadaje się do tego, żeby funkcjonowała w obrocie prawnym. Ale jest natychmiast wykonalna, a to oznacza, że w międzyczasie organ może wejść na konto i nam zająć pensje. Ryzyko więc jest, jest ono wszędzie tam, gdzie jest możliwość wydawania uznaniowych decyzji przez organ administracyjny - mówi adwokatka Magdalena Wilk.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(594)
Monika
rok temu
Witam idę na komunie do restauracji 9maja może taka komunia się odbyć w małym gronie rodzinnym?
Nie bać się.
rok temu
Ludzie od Góralskiego Veto mówią by do nich się zgłaszać po pomoc,nawet gdy sanepid nałoży karę choć tak się nie dzieje dotychczas to zrobią składkę,ale raczej ich prawnicy nie dopuszczają do tego by kogokolwiek ukarano.Prawnicy też za darmo oferują pomoc,z wielu regionów Polski.Bo wiedzą że wszyscy na jednym wózku już jedziemy UK już do końca Marca zamyka wszystko,Niemcy też to zrobią pewnie.A to nie koniec.Więc jaki wybór?Nic nie robić i stracić wszystko?
Jeagers
rok temu
Bzdury zadnych kar a Ci wyzej wymienieni 0Pseudo prawnicy nie znaja prawa.....prosze nie Sluchac tych sowicie oplacanych mediow...Bylem wRestauracji pilem piwo bez maski ze znajomym podszedl pracownik firmy policja i chcial mnie legitymowac...odpowiedz byla tylko taka czy zrobilem cos zlego czy chce pan pracownik cos na mnie wymusic co nie jest zgodne z konstytucja czy chce pan wymusic na mnie bycie jakims swiadkiem wbrew mojej woli czy uwaza mnie pan za niewolnika i moze pan jako pracownik policji mi cos nakazac czy wymusic jezeli tak poprosze pana nazwisko imie i date urodzenia oraz pesel najlepiej dowod gdyz zmusza mnie pan swoim zachowanien do zlozenia zawiadomienia do prokuratury...o mozliwosci popelnienia przez pana pracownika policji przestepstwa nadmieniam nie jestem prawnikiem i zaden pracownik firmy policja nim tez nie jest wiec nie bede dyskutowal z panem o prawie....informuje pana ze jestem wolna istota i prawo naturalna daje mi prawo decydowania o sobie...jezeli popelnilem jakies przestepstwo prosze mnie aresztowac....wiecej nie zwazalem na tego pana i byl mi obojetny wiec ze wzgledu na brak zainteresowania jego osoba po pewnym czasie uczepil sie innego goscia....mnie omijal szeroko......ludzie wkoncu nie dajmy sie tej bandzie nieudacznikow zyciowych.......
Prawda
rok temu
Rzad pod sad Polacy byli i tak zadziiawiajaca cierpliwi z niezgodnymi z Konstytucja obostrzeniami
CUDNY PIS
rok temu
dla nas członków PiS będą otwarte sklepy i galerie bo my zasługujemy na to a reszta niech czeka i odpokutuje to co robili za komuny. Brawo PiS bo to jedyna sprawiedliwa partia, która daje nam pieniądze a lemingom zabiera to co nasze!
...
Następna strona