Ruszają hotele, pensjonaty, stoki. Ujawniamy skalę

- Nie otwieramy części hotelowej, natomiast zawsze jesteśmy otwarci na naszych przyjaciół. Mogą do nas przyjeżdżać - słyszymy w krakowskim hotelu. - To już prawdziwa lawina, są z nami tysiące osób - mówią organizatorzy buntu przedsiębiorców.

hotelHotele otwierają się mimo rządowych wytycznych
Źródło zdjęć: © East News | Albin Marciniak
Mateusz Madejski

Pani Magdalena, która prowadzi w Krakowie obiekt "Words & Swords", zaprzecza, że otwiera się mimo lockdownu. Jednak od razu dodaje, że pensjonat według prawa to "prywatna przestrzeń mieszkalna".

Uważa więc, że nie ma sensu by ta "przestrzeń się marnowała". Można więc zostać "przyjacielem" pani Magdaleny - i przenocować w jej pensjonacie. Czy przyjaźń właścicielki ma cenę? Słyszymy, że nie. Wybierając się do obiektu, trzeba jednak zapłacić za "środki czyszczące", wysprzątanie pokoju czy za dezynfekcję. To wszystko jest wycenione na 50 zł za osobę.

Coraz więcej firm myśli, jak działać pomimo rządowych ograniczeń. Swój własny bunt pod hasłem "OtwieraMY" organizuje partia Strajk Przedsiębiorców.

Przedsiębiorcy otwierają biznesy. Gołębiewski: to nie bunt, to desperacja

- Widzimy, że lawina ruszyła - mówi Michał Wojciechowski, szef ogólnopolskich struktur partii.

"To lawina"

Ilu zatem przedstawicieli branż obecnie się otwiera lub już się otworzyło? Wojciechowski mówi, że są to "tysiące firm". - Podhale ruszyło, ruszył Śląsk, ruszą też kolejne regiony - dodaje.

Na liście są przede wszystkim hotele, pensjonaty czy lokale gastronomiczne. Ale nie brakuje i innych firm, które według rządowych rozporządzeń powinny pozostawać zamknięte. Chociażby kluby nocne, puby czy nawet parki trampolin.

Skala buntu jest jednak ciągle trudna do oszacowania. Nie wszyscy przedsiębiorcy bowiem włączają się do szerszych akcji. Niektórzy robią to na własną rękę. Jak na przykład Grzegorz Schabiński, który zaprasza na swój stok. Warunkiem skorzystania z niego jest jednak opłata "na kapliczkę", która się tam znajduję. Składka wynosi 10 zł.

Niektórzy przedsiębiorcy otwierają się więc mimo rządowych zakazów, inni walczą z obostrzeniami w sądach. Część z przedsiębiorców chce, by Skarb Państwa wypłacał im odszkodowania za okres, gdy nie mogli pracować.

Część z takich przedsiębiorców reprezentuje mec. Jacek Dubois. - Przedsiębiorcy się nie buntują. Próbowali rozmawiać z rządem, ale to jest działanie niemożliwe. Już w maju złożyliśmy wnioski do rządzących, by podjąć rozmowy w sprawie odszkodowań za straty przedsiębiorców. Nie było jednak żadnej inicjatywy - powiedział prawnik w programie "Newsroom".

Rząd prosi o cierpliwość

Przedsiębiorcy powołują się często na wyrok sądu z Opola, który jednak ciągle nie jest prawomocny. Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że sanepid niesłusznie ukarał fryzjera z Prudnika 10 tysiącami złotych grzywny za otwarcie mimo lockdownu. Wielu prawników sugeruje, że rządowe rozporządzenia nie mają wystarczającej mocy prawnej - bo nie wprowadzono, chociażby stanu klęski żywiołowej.

Co na to przedstawiciele rządu? Próbują przekonać przedsiębiorców, że bunt nie jest rozwiązaniem.

- Krótkoterminowy bunt sprawi jeszcze większe kłopoty w dłuższym terminie. Prosimy o jeszcze trochę cierpliwości, by trzecia fala kompletnie nas ominęła. Olbrzymia frustracja jest zrozumiała, ale umówmy się - jesteśmy na wojnie. Nie ma wojska i czołgów, ale pandemia to jest wojna. Wszyscy musimy ponieść jakieś koszty i trzymać dyscyplinę społeczną. Inaczej stworzymy sobie jeszcze gorsze warunki za tydzień czy dwa - mówił w programie "Money. To się liczy" minister finansów Tadeusz Kościński.

Dodał, że rozumie frustrację i złość przedsiębiorców. - Jednak musimy spojrzeć na to całościowo i trzeba też zrozumieć, że lockdown to nie jest widzimisię jakiegoś ministra, tylko to działanie, by zapobiec trzeciej i czwartej fali pandemii - dodał.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Wenezuelskie obligacje na fali. Inwestorzy stawiają na restrukturyzację długu po usunięciu Maduro
Wenezuelskie obligacje na fali. Inwestorzy stawiają na restrukturyzację długu po usunięciu Maduro
Miedź najdroższa w historii. Ceny przebiły 13 tysięcy dolarów
Miedź najdroższa w historii. Ceny przebiły 13 tysięcy dolarów
ChatGPT traci udziały w rynku. Gemini i Grok rosną w siłę
ChatGPT traci udziały w rynku. Gemini i Grok rosną w siłę
Trump nie poparł opozycji w Wenezueli. Bał się chaosu i braku ropy
Trump nie poparł opozycji w Wenezueli. Bał się chaosu i braku ropy
USA: Dobra konsumpcyjne liderem wzrostu, ale gospodarka traci impet
USA: Dobra konsumpcyjne liderem wzrostu, ale gospodarka traci impet
Ropa coraz mocniej uderza w budżet Rosji. Wiadomo co przyniósł początek roku
Ropa coraz mocniej uderza w budżet Rosji. Wiadomo co przyniósł początek roku
Tak rośnie InPost. Akcje spółki zyskują blisko 23 proc. po informacji o ofercie przejęcia
Tak rośnie InPost. Akcje spółki zyskują blisko 23 proc. po informacji o ofercie przejęcia
Paczkomaty będą przejęte? To oni mieli złożyć ofertę firmie Brzoski
Paczkomaty będą przejęte? To oni mieli złożyć ofertę firmie Brzoski
Głośna reforma idzie do kosza? "Nie ma zgody na dalsze procedowanie"
Głośna reforma idzie do kosza? "Nie ma zgody na dalsze procedowanie"
Zełenski po rozmowie z Macronem: liczymy na wsparcie, które wzmocni naszą pozycję negocjacyjną
Zełenski po rozmowie z Macronem: liczymy na wsparcie, które wzmocni naszą pozycję negocjacyjną
Trump bierze na cel Grenlandię. To kolejny krok po Wenezueli
Trump bierze na cel Grenlandię. To kolejny krok po Wenezueli
Chiny zaostrzają relacje handlowe z Japonią. Powodem deklaracja ws. Tajwanu
Chiny zaostrzają relacje handlowe z Japonią. Powodem deklaracja ws. Tajwanu