Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
KRO
|
aktualizacja

Black Friday inny od poprzednich. W tym roku trudniej będzie ściemniać

16
Podziel się:

Black Friday to święto sieci handlowych, które w tym dniu obniżają ceny swoich produktów i liczą na wzmożone zainteresowanie klientów. W przeszłości nie brakowało jednak cwaniaków, którzy oferowali fałszywe promocje. W tym roku będzie jednak o to trudniej. Wszystko przez unijne prawo.

Black Friday inny od poprzednich. W tym roku trudniej będzie ściemniać
Black Friday w Polsce. W tym roku sprzedawcom będzie trudniej oszukiwać przez trzy ceny na cennikach (zdj. ilustracyjne) (GETTY, NurPhoto)

Akcja wielkich wyprzedaży w piątek przypadający po święcie Dziękczynienia przybyła do Europy ze Stanów Zjednoczonych. Black Friday, bo taką ona nosi nazwę, w 2023 r. przypada na 24 listopada. Tego dnia można "upolować" w atrakcyjnej cenie m.in. elektronikę, AGD czy odzież.

Black Friday okazją dla cwaniaków

Sklepy w Polsce zaczęły ją propagować mniej więcej przed dekadą. Niektóre idą krok dalej i "rozciągają" promocje na cały tydzień (Black Week). Z kolei punkty oferujące sprzęt elektroniczny i komputerowy mają własną akcję – Cyber Monday. Oferują największe przeceny w pierwszy poniedziałek przypadający po Black Friday.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Wigilia kością niezgody. Polacy chcą zakupów. Solidarność stawia sprawę jasno

W poprzednich latach jednak nie brakowało sieci, które chciały skorzystać na wzmożonym zainteresowaniu klientów. Potrafiły one znacznie podnieść cenę produktu na kilkanaście dni przed Black Friday, aby potem obniżyć ją w tym dniu. Bywało, że "promocyjna" oferta była w rzeczywistości wyższa niż ta sprzed np. miesiąca.

Od lat przed takimi praktykami firm handlowych przestrzegały Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK) oraz Inspekcja Handlowa. W tym roku jednak konsumenci dostali dodatkowe narzędzie do demaskowania fałszywych promocji. Z pomocą przyszła im Unia Europejska.

Będzie trudniej o oszustwa w trakcie Black Friday

Od stycznia obowiązuje bowiem nowe prawo unijne, wynikające z tzw. Dyrektywy Omnibus. Ma ona za zadanie chronić klientów przed nieuczciwymi praktykami stosowanymi przez sprzedawców. Jak?

Zgodnie z dyrektywą w przypadku obniżki sprzedawcy muszą wskazać również najniższą cenę, jaka obowiązywała w ciągu poprzedzających 30 dni. Potocznie mówi się o tym jako "trzeciej cenie" na etykiecie, choć Omnibus nie określa precyzyjnie, w jakiej formie sklep ma informować o tym klienta. Przykład takiego "demaskowania" promocji widoczny jest na zdjęciu poniżej.

W tym roku UOKiK zaleca, by mieć baczenie na najniższą cenę sprzed 30 dni. Urząd podkreśla, że dzięki temu klient będzie mieć pewność, czy ma do czynienia z promocją z okazji Black Friday, czy też próbą oszukania go przez sklep.

Przedsiębiorcy, którzy informują o promocji, mają obowiązek podać najniższą cenę z 30 dni przed obniżką. I to od niej powinni obliczać rabaty. W przypadku zachęcania do zakupu obniżoną ceną konsument musi dostać pełną informację, która umożliwi mu sprawdzenie, czy korzyść rzeczywiście jest realna. Zwiększa to ochronę przed nieczystymi chwytami marketingowymi – informuje Urząd w serwisie X (dawny Twitter).

Ponadto UOKiK przypomina, że podczas zakupów w trakcie Black Friday przysługują nam takie same prawa, jak podczas transakcji w każdy inny dzień roku. Oznacza to, że wadliwy towar można reklamować w ciągu dwóch lat od zakupu, na podstawie prawa do rękojmi.

Inaczej wygląda kwestia zwrotu pełnowartościowego towaru. W sklepach stacjonarnych to sprzedawca ustala zasady ewentualnego zwrotu. Jednak w przypadku sprzedaży w internecie klient ma prawo odstąpić od umowy w ciągu 14 dni od daty otrzymania towaru. Zasada ta jednak nie ma zastosowania w przypadku sprzedawców prywatnych.

Polacy przekonali się do "trzech cen"

Mimo że "trzy ceny" funkcjonują od niecałego roku, to stały się już ważnym czynnikiem wpływającym na decyzję o zakupie. Z badania SMSAPI wynika, że prawie 70 proc. klientów zrezygnowało z zakupu, gdy okazywało się, że aktualna cena jest wyższa od najniższej z ostatnich 30 dni.

Nasze badanie pokazuje, że konsumenci bardzo chętnie korzystają z możliwości sprawdzenia, czy mają do czynienia z rzeczywiście korzystną ofertą. A kiedy uznają, że tak nie jest, bez wahania zrezygnują z zakupu – mówi Maja Wiśniewska, Head of Marketing w SMSAPI, cytowana w komunikacie.

Jednocześnie 61 proc. badanych zadeklarowało, że skorzysta z tegorocznych przecen z okazji Black Friday (rok wcześniej taką chęć deklarowało 56 proc. zapytanych). Kolejne 31 proc. swoją decyzję uzależnia od tego, z jak korzystną promocją będą mieć do czynienia.

Badanie SMSAPI zostało przeprowadzone metodą CAWI na grupie 1000 respondentów w panelu SurvGo od Biostatu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(16)
Elena
2 miesiące temu
i dobrze w końcu uczciwe promocje są. i wyczekiwałam na ten moment żeby troche taniej roombe combo sobie kupić do domu jako przedświąteczny prezent dla samej siebie
Bez
3 miesiące temu
Promocja to jest w Lidlu na masło po 3,5! Żona powiedziała że to dobra cena,! A nowy tv za 6 tysi to niech sobie w płytę wiedzą jak my mamy 3 kasy na dwoje!
Jan
3 miesiące temu
Nieprawda, Donald obiecał pieniądze z KPO, 4-dniowy tydzień pracy benzynę po 5zl, i kłamał
Kamilek
3 miesiące temu
Black to kolejna moda z usa jak wszystkie
porażka
3 miesiące temu
Black Friday na elektronikę zszedł całkowicie na psy. Kiedyś to naprawdę można było upolować coś po okazyjnej cenie. Było kilka sztuk ale można było zaoszczędzić sporo pieniędzy. Dzisiaj mamy Czarny Piętek, Czarny Tydzień, Czarny Rok rozpaczy dla sprzedawców. Wciskają ludziom stary nieatrakcyjny sprzęt który się nie sprzedał . Takie same promocje jak przez cały rok .