Brak praworządności może nas kosztować miliardy euro. UE dyskutuje nad budżetem

Jeśli nie zobowiążemy się do osiągnięcia neutralności klimatycznej, możemy stracić 8 miliardów euro. A kolejne kilkanaście może nas kosztować brak praworządności. Wkrótce zapadną decyzje w sprawie unijnego budżetu.

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel
Źródło zdjęć: © Anadolu Agency via Getty Images
Konrad Bagiński

Już za kilka dni – w piątek – odbędzie się szczyt Unii Europejskiej. Przywódcy państw zadecydują na nim o kształcie budżetu wspólnoty na najbliższe kilka lat. Jak pisze dziś "Rzeczpospolita", Polska nie straci środków na politykę spójności i rolnictwo. Na ostrzu noża są jednak miliardy euro przeznaczone na inne cele.

Pierwszym języczkiem uwagi jest klimat. Polska jest jedynym państwem, które nie określiło celu neutralności klimatycznej na 2050 rok. To dość odległa perspektywa, ale nasz rząd i tak nie zdecydował się na taki krok. A to oznacza, że możemy nie dostać 8 miliardów euro. Byłby to dość bolesny cios, bo Polska – jako tzw. region węglowy – musi ponieść bardzo wysokie koszty transformacji.

Obejrzyj: Pieniądze z UE przejdą Polsce koło nosa? Hubner: wszystko w naszych rękach

Druga sprawa to powiązanie funduszy z praworządnością. Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zaproponował zmiany, które mogą kosztować Polskę kilkanaście miliardów euro. Te sprawy zostaną poruszone albo na najbliższym szczycie (w piątek), albo na kolejnym – za dwa tygodnie.

Przewodniczący Rady Europejskiej zakłada, że fundusz będzie wart 750 miliardów euro. 70 proc. z tej kwoty ma być podzielone tak, jak chciała tego Komisja Europejska, a 30 proc. tej kwoty ma zostać rozdzielone z uwzględnieniem spadku PKB w krajach członkowskich w 2020 i 2021 r.

Michel postuluje, by kraje w których brak praworządności zagraża interesom finansowym Unii, mogły mieć zawieszane wypłaty środków. To w zasadzie zgodne ze stanowiskiem Komisji Europejskiej, ale szef RE jest ostrożniejszy, niż KE. W skrócie: KE proponuje, by ukaranie danego kraju było możliwe na wniosek nawet mniejszości państw członkowskich, zaś Michel chce, by decydowała o tym większość kwalifikowana.

Rzeczpospolita przypomina jednak, że w opinii wielu przywódców ten problem stał się obecnie nieco mniej palący. Bo UE ma większy problem na głowie – chodzi oczywiście o walkę ze skutkami pandemii koronawirusa.

Wybrane dla Ciebie
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Trump zamierza kupczyć miejscami w Radzie Pokoju. Po 1 mld dol za członkostwo
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa z Mercosuru. Dla nich to korzystny układ
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
Umowa UE z Mercosurem podpisana. Polski minister: to nie koniec walki
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
"Najlepsza praca na świecie". Przez 60 lat był dyrektorem
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Trump grozi cłami ośmiu europejskim państwom. Za postawę wobec Grenlandii
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
Awantura wokół Jantar Unity. Rząd reaguje na krytykę
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana
"Jasny sygnał dla świata". Umowa UE z Mercosurem podpisana