Notowania

Branża lotnicza się rozwija. Zapotrzebowanie na pracowników rośnie

Większość pracodawców w 2019 roku nie zamierza znacząco zwiększać zatrudnienia. Wyjątkiem są firmy transportowe, handlowe czy… branża lotnicza. I nie chodzi tu tylko o pilotów, ale ludzi, którzy obsługują samoloty, pasażerów i ich bagaż na lotniskach w całej Polsce.

Podziel się
Dodaj komentarz
(materiały partnera)

Odsetek osób bezrobotnych w Polsce w III kwartale wyniósł 3,8 proc. – wynika z najnowszych danych GUS. Stopa bezrobocia w porównaniu z poprzednim kwartałem wzrosła o 0,2 proc, ale w porównaniu z analogicznym okresem w ubiegłym roku zmniejszyła się o 0,9 proc. W urzędach pracy zarejestrowało się 5,7 proc. Polaków, mniej niż w czerwcu tego roku i w III kwartale 2017 roku. Pracujący stanowią już 54,6 proc. osób po 15. roku życia. Odsetek ten wzrósł szczególnie wśród mężczyzn.

Dane wyglądają więc optymistycznie, choć eksperci zaczynają zauważać spowolnienie dotychczasowych wzrostów. Widać to m.in. w liczbie wolnych wakatów. Według obliczeń GUS pod koniec II kwartału było ich 164,7 tys. W porównaniu do analogicznego okresu w ubiegłym roku liczba ta jest większa o 35 proc., ale patrząc na I kwartał tego roku już tylko o 8,1 proc.

Coraz wyższe loty branży lotniczej

Początek roku to dobry czas na szukanie pracy. Z raportu firmy doradztwa personalnego ManpowerGroup wynika, że 13 proc. pracodawców planuje powiększenie swoich zespołów, choć 79 proc. nie przewiduje żadnych zmian. Sytuacja jest więc stabilna, choć rywalizacja o najlepszych nie ustaje.

Podobne dane prezentuje agencja pośrednictwa Randstad. Tu ponad połowa, bo 54 proc. firm chce zachować status quo.

Coraz więcej firm inwestuje też w nowe technologie, które pozwolą scedować powtarzalne i mniej wymagające obowiązki na maszyny.

Czy powyższe dane oznaczają, że to koniec rynku pracownika w Polsce. Niekoniecznie.

Według ManpowerGroup na początku roku zatrudnienie wzrośnie w takich branżach, jak: produkcja przemysłowa, transport i logistyka oraz budownictwo czy handel. Bardzo szybko rozwija się także jeszcze jedna branża - lotnicza.

W ubiegłym roku liczba pasażerów obsłużonych przez polskie porty lotnicze wzrosła o 18 proc. To drugi wynik na świecie pod względem dynamiki. Według raportu PwC „Dalszy wzrost na polskim niebie. Prognozy dla rynku lotniczego 2018” rynek w Polsce ma największy potencjał wzrostu spośród wszystkich krajów europejskich.

Obsługują 70 linii lotniczych

Liderem w tej branży jest LS Airport Services, spółka Skarbu Państwa. Firma zajmuje się handlingiem, czyli obsługą pasażera, bagażu i samolotu, obsługą cargo przy wykorzystaniu stanowiącego jej własność największego w Polsce terminala LS Cargo Terminal, a także wynajmem obiektów na terenie LS Cargo Park.

Co dokładnie należy do obowiązków pracowników? Lista zadań jest imponująca. To odprawa biletowa i bagażowa pasażerów, weryfikacja dokumentów podróży, obsługa biletowo-kasowa podróżnych, prowadzenie biura zaginionego bagażu, obsługa wejścia na pokład samolotu, a także asysta w drodze do i z samolotu także dla osób niepełnosprawnych.

To dlatego w ciągu czterech ostatnich lat zatrudnienie w firmie wzrosło dwukrotnie - z 1,4 tys. osób do ponad 3 tys. i zdaniem zarządu to nie koniec rozwoju spółki i zwiększania jej zasobów osobowych.
Pracownicy obsługują podróżnych z ponad 70 linii lotniczych na lotniskach w Warszawie, Krakowie, Modlinie, Gdańsku i Katowicach. Rekrutacja nowych pracowników odbywa się na dedykowanej platformie, stworzonej na potrzeby pracodawcy praca.lsas.aero.

– Jestem koordynatorem naziemnej obsługi płytowej. Planuję i nadzoruję wszystkie czynności, które trzeba wykonać przy samolocie w trakcie jego postoju. Wyprowadzenie pasażerów, wyładowanie bagaży i ładunków cargo, zatankowanie, wymiana cateringu, sprzątanie, wymiana załóg, sprawy techniczne i operacyjne, załadunek bagaży i cargo na odlot, wprowadzenie na pokład pasażerów kolejnego rejsu... Jestem po to, by wszystko zostało wykonane szybko, sprawnie i bezpiecznie – tłumaczy Monika Miszczak, koordynator ds. obsługi naziemnej w oddziale LSAS Warszawa.

Wśród dodatków do pensji tańsze bilety lotnicze

LSAS to nie tylko stały wzrost liczy pracowników, ale też wynagrodzeń. Tylko przez ostatnie dwa lata na wzrost uposażenia swoich pracowników firma wydała ponad 50 mln zł.
Firma kusi też kandydatów rozbudowaną siatką dodatkowych korzyści, w tym m.in. miesięcznymi premiami i nagrodami kwartalnymi, dofinansowaniem wczasów, dostępem do prywatnej opieki medycznej, ponadstandardowymi dodatkami do wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach, niedziele czy godziny nocne oraz zniżkami na bilety lotnicze PLL LOT. Każdy pracownik ma też dostęp do dużej liczby szkoleń.

Efekt? Z LSAS rzadko się odchodzi. W całej branży handlingowej rotacja pracowników utrzymuje się na poziomie około 30 proc., a w spółce – 16 proc.

– Tworzymy zespół, w którym panuje rodzinna atmosfera, a nasza praca to – poza samolotami i ich obsługą – również praca z ludźmi z całego świata. Myślę, że lotnisko potrafi pochłonąć każdego, kto zacznie na nim pracować. Na pewno bliskość i codzienny widok samolotów robią wrażenie. Każdego dnia, gdy wychodzę na płytę lotniska czuję swego rodzaju adrenalinę i nie ukrywam – uwielbiam to. Trudno mi wyobrazić sobie pracę w innym miejscu ¬– zapewnia Magdalena Łepek, agent obsługi pasażerskiej w oddziale LSAS Gdańsk.

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
02-01-2019

lotnikAle zakłamany artykuł jeszcze nigdy nie spotkałem się z większą rotacją pracowników niż w Ls-ie ludzie uciekają po paru dniach pracy w tym syfie.

02-01-2019

RampiarzPrawda jest taka, że LS jest dobrym miejscem dla szybkiego startu w branży lotniczej. Nauczą Cię wszystkiego, poznajesz mnóstwo systemów i specyfikę … Czytaj całość

02-01-2019

GringoLudziom nie dogodzi. Jak było bezrobocie to krzyczeli że są wykorzystywani i mało zarabiają, jak teraz brak rąk do pracy jest większy szacunek do … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (19)