Klaudiusz Michalec

Bunt przedsiębiorców. W Zakopanem otworzył się tylko jeden lokal

- Tu ludzie naprawdę zaczynają głodować. Na co dzień mam do czynienia z ludźmi, którzy nie mają za co żyć. Niejednokrotnie mają kredyty. Przyjechali do pracy w hotelach, restauracjach, nagle tę pracę stracili. Nie możemy na to pozwolić, bo za chwilę zaczną się samobójstwa – mówi Gerard Wolski, właściciel restauracji w Zakopanem. Na razie niewielka część przedsiębiorców zdecydowała się oficjalnie dołączyć do buntu. W Zakopanem to tylko jeden lokal. - Na razie nie mamy sygnałów oficjalnych, zobaczymy co się będzie działo. Ludzie boją się represji, może dlatego zwlekają z otwieraniem i czekają na innych – mówi pan Gerard. - Ja nie mam już nic do stracenia. Mam kredyty, za chwilę będę miał komorników z każdej strony. Mamy sytuację fatalną, obawiam się, że wiosną komornik wejdzie mi na dom. Przedsiębiorca zdaje sobie sprawę z konsekwencji, jakie mogą go spotkać. Policja już skontrolowała jego lokal. - Państwo powinno nas chronić. Teraz nas nie chroni, a nakłada na nas represje. Liczymy na niezawisłość sądów – mówi pan Gerard.

Więcej wideo
Zaczynał jako model. Dziś ma telewizję i jest miliarderemZaczynał jako model. Dziś ma telewizję i jest miliarderem
"Najtrudniej mają młodzi". Kogo uderza kryzys w Hiszpanii"Najtrudniej mają młodzi". Kogo uderza kryzys w Hiszpanii
Rząd zablokuje przejęcie TVN?  "To jest Monty Python"Rząd zablokuje przejęcie TVN? "To jest Monty Python"
Morawiecki mocno uderzył w PiS. Jest już odpowiedź z partiiMorawiecki mocno uderzył w PiS. Jest już odpowiedź z partii
Brakuje pieniędzy na amerykańską bazę? Polityk PiS zdradza kulisyBrakuje pieniędzy na amerykańską bazę? Polityk PiS zdradza kulisy
Nie ma związków, nie ma dzieci. Ekspert o wielkim problemie PolskiNie ma związków, nie ma dzieci. Ekspert o wielkim problemie Polski
Nigdy nie programował. Dziś zatrudnia blisko tysiąc osób w ITNigdy nie programował. Dziś zatrudnia blisko tysiąc osób w IT
Wybrane dla Ciebie