Były szef NATO chce nowej grupy. D7 przejmie od USA rolę utrzymania demokracji

Były sekretarz generalny NATO i były premier Danii Anders Fogh Rasmussen zaproponował we wtorek utworzenie D7: grupy państw, które przejęłyby od USA wiodącą rolę w utrzymaniu demokracji na świecie. W skład D7 miałyby wejść: UE, Wielka Brytania, Kanada, Australia, Nowa Zelandia, Korea Płd. i Japonia.

BRUSSELS, BELGIUM - JANUARY 31: Former North Atlantic Treaty Organization (NATO)  General Secretary ANders Fogh Rasmussen (L) and the Estonian MEP (Renew Europe Group - Eesti Reformierakond) Urmas Paet (R) attend a hearing of the subcommittee on security and defence in the European Parliament on January 31, 2023 in Brussels, Belgium. During the meeting, MEP will have an exchange of views with the Head of the Office of the President of Ukraine, and National Security and Defense Council of Ukraine Andrii Yermak, and the former NATO Secretary General Anders Fogh Rasmussen. (Photo by Thierry Monasse/Getty Images)Były sekretarz generalny NATO i były premier Danii Anders Fogh Rasmussen
Źródło zdjęć: © GETTY | Thierry Monasse
Przemysław Ciszak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Stany Zjednoczone wycofują się ze światowego porządku opartego na wartościach demokratycznych, który same zbudowały. Nie był on idealny, ale nas chronił – powiedział były szef NATO podczas zorganizowanego przez swoją fundację Szczytu Demokracji w Kopenhadze.

Według Rasmussena na kraje D7 przypada ok. 30 proc. globalnego PKB, co dałoby "wystarczającą równowagę, aby trzymać w ryzach USA, Chiny i Rosję".

Grupa państw demokratycznych miałaby współpracować w promowaniu wolnego handlu, współpracując w obszarach takich jak walka z cłami, zaawansowane technologie, pozyskiwanie metali ziem rzadkich oraz obronność.

Zamknęli fabrykę Levi’sa. Przejął ludzi i maszyny. "Byłem pierwszy"

Były szef NATO podkreślił, że "jeśli Amerykanie w przyszłości wybiorą władze, które będą bardziej zaangażowane w globalne przywództwo, wówczas USA będą mile widziane w sojuszu D7, a wtedy grupa zmieni nazwę na D8".

Nie chciałbym, aby był to klub zamknięty, z satysfakcją powitałbym współpracę z Indiami, RPA, Brazylią, Norwegią i innymi krajami – powiedział Rasmussen.

D7 zamiast G7?

Obecna na szczycie w Kopenhadze była wicepremierka Kanady Chrystia Freeland pomysł Rasmussena nazwała "bardzo ważnym". – Demokracje na świecie muszą ze sobą współpracować i wspierać się nawzajem – zaznaczyła. Zapytana, czy powinno się teraz organizować spotkanie D7 zamiast corocznego szczytu G7 (siedmiu najbardziej rozwiniętych państwa świata), uznała to za "doskonały pomysł".

Na Szczycie Demokracji jednym z prelegentów był amerykański politolog Francis Fukuyama, który w swoim wystąpieniu określił rozwój sytuacji w USA jako "bardzo rozczarowujący".

– Teraz ważne jest, aby Europa zaczęła lepiej zarządzać sobą – zaznaczył. Dodał, że może to nawet doprowadzić do "odrodzenia sojuszu demokracji". – Sojusz autokracji umacnia się, a jeśli demokracje nie będą się wzajemnie wspierać, zostaną rozszarpane przez agresywne autokracje – przestrzegł.

Doroczny Szczyt Demokracji w Kopenhadze organizuje fundacja Rasmussena - Alliance of Democracies Foundation. Wśród tegorocznych gości byli premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen oraz premierka Danii Mette Frederiksen.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie