13 terabajtów danych i ślad w Czechach. Prokuratura o śledztwie ws. Zondacrypto
Prokuratura informuje, że w ramach śledztwa ws. Zondacrypto zwróciła się do ponad 100 największych na świecie giełd kryptowalut, by zabezpieczyć środki, ważne dane teleinformatyczne. Śledczy otrzymali 2 tys. zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Prokuratura we wtorek poinformowała, że w śledztwie dotyczącym Zondacrypto przyjęto niemal 2 tysiące zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i przesłuchano kilkuset pokrzywdzonych.
"Zabezpieczono 104 sztuki sprzętu elektronicznego oraz ponad 13 terabajtów danych z serwerów Zondacrypto. Zwrócono się do ponad 100 największych na świecie giełd kryptowalut w celu zabezpieczenia środków oraz istotnych danych teleinformatycznych. Wystąpiono z europejskim nakazem dochodzeniowym do Czech" – poinformował we wtorek rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.
Prokuratura nie podała żadnych szczegółów o przedmiocie czy celu dochodzenia w Czechach. Pod koniec kwietnia o czeskim śladzie pisał Szymon Jadczak w artykule o rosyjskich tropach wokół giełdy Przemysława Krala. Informował, że na przełomie października i listopada 2025 r. Kral wpłacił 450 tys. zł na Fundację Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobry. A spółka z jego sieci – Expofér Servis House z Czech – przelała 70 tys. euro na Fundację Dobry Rząd Przemysława Wiplera.
Levis uciekł. Polak uratował fabrykę i miejsca pracy
Europejski nakaz dochodzeniowy to orzeczenie sądowe wydane lub zatwierdzone przez organ wymiaru sprawiedliwości jednego państwa członkowskiego mające na celu przeprowadzenie w innym państwie członkowskim UE czynności dochodzeniowych na potrzeby uzyskania materiału dowodowego w sprawach karnych.
Prokuratura: analizowane są portfele założone przez Zondacrypto
Śledczy we wtorek podali, że w charakterze świadków przesłuchano też 26 osób niebędących pokrzywdzonymi, a dysponującymi wiedzą o przestępczym procederze.
"Na koniec tygodnia zaplanowano ekspedycję wniosków o pomoc prawną do Włoch oraz do Szwajcarii. Funkcjonariusze CBZC (Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości - red.) pod nadzorem prokuratorów śledzą przepływy blockchain, celem zabezpieczenia środków finansowych i katalogowania transferów pomiędzy Zondacrypto, a innymi giełdami kryptowalut. Analizowane są także portfele założone przez Zondacrypto" – poinformowała prokuratura.
Kluczowy czas reakcji służb
Na początku maja pisaliśmy w money.pl, że szanse klientów Zondacrypto zależą dziś przede wszystkim od skuteczności organów ścigania. Jeśli uda się szybko zabezpieczyć kryptowaluty wytransferowane na inne platformy – w tym na giełdę Kraken – realnie wzrośnie możliwość odzyskania pieniędzy.
Przypomnijmy, na początku kwietnia ujawniliśmy problemy klientów giełdy kryptowalut, którzy utracili dostęp do środków przechowywanych na platformie.
W konsekwencji prezes spółki BB Trade Estonia OÜ stojącej za Zondą, Przemysław Kral, zgodnie z doniesieniami mediów, prawdopodobnie wyjechał do Izraela. Członkowie rady nadzorczej opuścili firmę i złożyli zeznania w estońskiej prokuraturze. Śledztwo wszczęły także polskie organy - ruszyło 17 kwietnia.
Pod koniec kwietnia w money.pl ujawniliśmy, że Przemysław Kral jeszcze do niedawna próbował zbudować tzw. neobank – który byłby konkurencją m.in. dla Revoluta – na Łotwie. W tym celu wydał 9 mln euro należących do Zondy. 24 kwietnia projekt upadł: wniosek o licencję na działalność finansową został wycofany.