13 terabajtów danych i ślad w Czechach. Prokuratura o śledztwie ws. Zondacrypto

Prokuratura informuje, że w ramach śledztwa ws. Zondacrypto zwróciła się do ponad 100 największych na świecie giełd kryptowalut, by zabezpieczyć środki, ważne dane teleinformatyczne. Śledczy otrzymali 2 tys. zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław NowakRzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak
Źródło zdjęć: © GETTY, PAP | Artur Widak, Paweł Supernak
Marta Bellon
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Prokuratura we wtorek poinformowała, że w śledztwie dotyczącym Zondacrypto przyjęto niemal 2 tysiące zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i przesłuchano kilkuset pokrzywdzonych.

"Zabezpieczono 104 sztuki sprzętu elektronicznego oraz ponad 13 terabajtów danych z serwerów Zondacrypto. Zwrócono się do ponad 100 największych na świecie giełd kryptowalut w celu zabezpieczenia środków oraz istotnych danych teleinformatycznych. Wystąpiono z europejskim nakazem dochodzeniowym do Czech" – poinformował we wtorek rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.

Prokuratura nie podała żadnych szczegółów o przedmiocie czy celu dochodzenia w Czechach. Pod koniec kwietnia o czeskim śladzie pisał Szymon Jadczak w artykule o rosyjskich tropach wokół giełdy Przemysława Krala. Informował, że na przełomie października i listopada 2025 r. Kral wpłacił 450 tys. zł na Fundację Instytut Polski Suwerennej Zbigniewa Ziobry. A spółka z jego sieci – Expofér Servis House z Czech – przelała 70 tys. euro na Fundację Dobry Rząd Przemysława Wiplera.

Levis uciekł. Polak uratował fabrykę i miejsca pracy

Europejski nakaz dochodzeniowy to orzeczenie sądowe wydane lub zatwierdzone przez organ wymiaru sprawiedliwości jednego państwa członkowskiego mające na celu przeprowadzenie w innym państwie członkowskim UE czynności dochodzeniowych na potrzeby uzyskania materiału dowodowego w sprawach karnych.

Prokuratura: analizowane są portfele założone przez Zondacrypto

Śledczy we wtorek podali, że w charakterze świadków przesłuchano też 26 osób niebędących pokrzywdzonymi, a dysponującymi wiedzą o przestępczym procederze.

"Na koniec tygodnia zaplanowano ekspedycję wniosków o pomoc prawną do Włoch oraz do Szwajcarii. Funkcjonariusze CBZC (Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości - red.) pod nadzorem prokuratorów śledzą przepływy blockchain, celem zabezpieczenia środków finansowych i katalogowania transferów pomiędzy Zondacrypto, a innymi giełdami kryptowalut. Analizowane są także portfele założone przez Zondacrypto" – poinformowała prokuratura.

Kluczowy czas reakcji służb

Na początku maja pisaliśmy w money.pl, że szanse klientów Zondacrypto zależą dziś przede wszystkim od skuteczności organów ścigania. Jeśli uda się szybko zabezpieczyć kryptowaluty wytransferowane na inne platformy – w tym na giełdę Kraken – realnie wzrośnie możliwość odzyskania pieniędzy.

Przypomnijmy, na początku kwietnia ujawniliśmy problemy klientów giełdy kryptowalut, którzy utracili dostęp do środków przechowywanych na platformie.

Historia Zondacrypto
© oprac. własne | money.pl

W konsekwencji prezes spółki BB Trade Estonia OÜ stojącej za Zondą, Przemysław Kral, zgodnie z doniesieniami mediów, prawdopodobnie wyjechał do Izraela. Członkowie rady nadzorczej opuścili firmę i złożyli zeznania w estońskiej prokuraturze. Śledztwo wszczęły także polskie organy - ruszyło 17 kwietnia.

Pod koniec kwietnia w money.pl ujawniliśmy, że Przemysław Kral jeszcze do niedawna próbował zbudować tzw. neobank – który byłby konkurencją m.in. dla Revoluta – na Łotwie. W tym celu wydał 9 mln euro należących do Zondy. 24 kwietnia projekt upadł: wniosek o licencję na działalność finansową został wycofany.

Tu przeczytasz więcej o historii problemów wokół Zondacrypto:

Wybrane dla Ciebie