Kraken © Adobe Stock, Getty Images | Bloomberg, ZipZapic.com, singkham

Uciekające miliony z Zondy. Kraken kolejnym tropem. Służby pod presją czasu

Karolina Wysota
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Szanse klientów Zondacrypto zależą dziś przede wszystkim od skuteczności organów ścigania. Jeśli uda się szybko zabezpieczyć kryptowaluty wytransferowane na inne platformy - w tym na giełdę Kraken - realnie wzrośnie możliwość odzyskania pieniędzy. Warunek jest jeden: czas reakcji służb.

Afera wokół Zondacrypto nabiera tempa. Na przełomie marca i kwietnia ujawniono problemy klientów giełdy kryptowalut, którzy utracili dostęp do środków przechowywanych na platformie.

W konsekwencji prezes spółki BB Trade Estonia OÜ stojącej za Zondą, Przemysław Kral, zgodnie z doniesieniami mediów prawdopodobnie wyjechał do Izraela. Członkowie rady nadzorczej opuścili firmę i złożyli zeznania w estońskiej prokuraturze. Śledztwo wszczęły także polskie organy - postępowanie ruszyło 17 kwietnia. Jak ustaliła Prokuratura Regionalna w Katowicach, wartość szkody nie przekracza 350 mln zł, a liczba poszkodowanych sięga ponad 700 osób. Sprawa pozostaje rozwojowa.

Przepływy na Krakena

Z ustaleń money.pl wynika, że dla przyszłych roszczeń klientów kluczowe jest zabezpieczenie aktywów giełdy. Równolegle do postępowania karnego konieczne są szybkie działania operacyjne. To kwestia godzin. Nasi rozmówcy - prawnik, analityk śledczy i przedsiębiorca z branży kryptowalut - wskazują jednoznacznie: służby powinny skoncentrować się na działalności giełdy Kraken, gdzie, jak ujawniliśmy, częściowo trafiały środki z Zondy.

Szymon Jadczak: Polskie państwo nie kiwnęło palcem

Kraken to jedna z największych giełd kryptowalut na świecie, należąca do spółki Payward z siedzibą w San Francisco. W związku z planami debiutu giełdowego w Nowym Jorku firma funkcjonuje pod szczególną presją transparentności i zgodności regulacyjnej, co może sprzyjać współpracy z organami ścigania.

Sygnałem dla służb i Krakena były publikacje medialne o problemach Zondy. Jak ujawniliśmy 6 kwietnia, między grudniem a kwietniem z Zondacrypto do Krakena trafiło ok. 76 mln zł w 511 transakcjach, a już 15 kwietnia opisaliśmy przepływy w przeciwnym kierunku - z adresów pośredniczących powiązanych z Krakenem na Zondę - o łącznej wartości ok. 4,2 mln zł. Z kolei 25 kwietnia poinformowaliśmy w money.pl, że w całym ubiegłym roku z platformy wypłynęły aktywa klientów warte ok. 379 mln euro (ok. 1,6 mld zł), co oznacza, że giełda skurczyła się o ponad połowę.

Wyścig z czasem

Nasi rozmówcy mówią wprost: to wyścig z czasem. Służby mogą jeszcze zamrozić środki, zanim trafią poza zasięg kontroli - na prywatne portfele, do tzw. mikserów (narzędzi ukrywających źródło kryptowalut - przyp. red.) lub do systemów opartych na anonimowych aktywach, takich jak Monero. W takich przypadkach odzyskanie pieniędzy staje się skrajnie trudne, a często niemożliwe.

Co powinny zrobić służby? Pierwszy krok to natychmiastowe zablokowanie zidentyfikowanych depozytów i portfeli powiązanych z Zondą na Krakenie. Jednak działania organów ścigania nie powinny ograniczać się wyłącznie do blokady środków.

Śledczy powinni wystosować do giełd powiązanych z Zondą wniosek obejmujący identyfikację adresów oraz ustalenie sald. Ponadto powinni zweryfikować, czy na Krakenie funkcjonowały prywatne rachunki osób związanych z zarządem, w tym Przemysława Krala, jego żony Karoliny Gwóźdź oraz wskazywanego w mediach "cichego" wspólnika Mariana W. (ps. "Maniek").

Historia Zondacrypto
Historia Zondacrypto © oprac. własne | money.pl

Równolegle konieczna jest analiza rachunków powiązanych podmiotów, m.in. BB Trade Estonia OÜ, Divisio Holding, ZND Ventures, Beone Group, Orion Software, ICEO, Montepol Holding i Linity. To do tych spółek - według informacji money.pl - mogła trafiać część wyprowadzonych środków.

Jak słyszymy od naszych rozmówców, postępowanie powinno być prowadzone dwutorowo.

Pierwszy tor - operacyjny - wymaga natychmiastowego działania: śledzenia przepływów i zabezpieczania środków. Każda zwłoka działa na niekorzyść poszkodowanych.

Drugi tor - procesowy - to standardowe postępowanie karne: gromadzenie dowodów, przesłuchania i budowanie materiału dla sądu. Problem w tym, że uzależnienie blokady środków od tej ścieżki może oznaczać, że pieniądze znikną bezpowrotnie.

Prokuratura, Kraken i brak konkretów

Zapytaliśmy prokuraturę, czy podjęła działania wobec Krakena w celu zabezpieczenia środków. Pytania wysłaliśmy 24 kwietnia, ponad dwa tygodnie po publikacji o transferach. W odpowiedzi Michała Binkiewicza, rzecznika prasowego Prokuratury Regionalnej w Katowicach czytamy:

Uprzejmie informuję, że udzielenie odpowiedzi na Pani pytanie nie jest możliwe na tym etapie śledztwa (…) ze względu na dobro postępowania.

Prokuratura nie wyklucza, że udzieli odpowiedzi w późniejszym terminie. W poniedziałek, 4 maja, podtrzymała swoje stanowisko.

Wcześniej, 13 kwietnia, pytania skierowaliśmy również do Krakena. Spółka odpowiedziała:

Kraken nie komentuje konkretnych kont, kontrahentów ani transakcji. Jako platforma regulowana stosujemy rygorystyczne procedury compliance i AML (przeciwdziałania praniu pieniędzy - przyp. red.). Nieustannie monitorujemy aktywność na naszej platformie i podejmujemy stosowne działania, w tym współpracując z organami ścigania oraz organami nadzoru regulacyjnego.

Odpowiedzialność zbiorowa

- Od momentu otrzymania pytań od redakcji, a nawet już po pierwszych alarmujących publikacjach na temat Zondacrypto, Kraken powinien zachować szczególną ostrożność wobec środków płynących z tej platformy - ocenia Paweł Kuskowski, ekspert ds. przeciwdziałania praniu pieniędzy, a także współzałożyciel i były prezes Coinfirm, firmy specjalizującej się w analityce blockchain i narzędziach do śledzenia transakcji kryptowalutowych.

Jego zdaniem środki transferowane z Zondy na Krakena od tego momentu nie powinny były opuścić tej platformy. - Powinny zostać zamrożone. Byłoby to zgodne z przeciwdziałaniem praniu pieniędzy - podkreśla.

Ekspert wskazuje również na możliwe działania po stronie poszkodowanych. - Jeżeli klienci złożyli zawiadomienie do prokuratury, dobrze jest rozważyć skierowanie do firmy Kraken formalnego wniosku o zabezpieczenie środków. Taka presja może zwiększyć szanse na ich odzyskanie w przyszłości. W ten sposób wielokrotnie udawało się nam zabezpieczyć znaczące środki na największych giełdach krypto - dodaje Kuskowski.

O komentarz poprosiliśmy osobę z kręgów śledczych. Zastrzegając anonimowość, wskazała, że giełdy kryptowalut działające w jurysdykcjach demokratycznych są zobowiązane do przestrzegania międzynarodowych standardów przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML).

- W praktyce oznacza to, że jeśli pojawiają się wiarygodne przesłanki wskazujące, że środki mogą pochodzić z przestępstwa, podmiot ma obowiązek je zablokować i zawiadomić odpowiednie służby. Takie przesłanki mogą wynikać m.in. z analizy transakcji, sygnałów od innych instytucji czy informacji publicznych - wyjaśnia nasz rozmówca, chcący pozostać anonimowym.

Jak dodaje, podobne uprawnienia mają również organy ścigania. - Służby mogą wystąpić o zabezpieczenie środków na rachunkach prowadzonych przez giełdy, także zagraniczne, korzystając z mechanizmów współpracy międzynarodowej. Kluczowy jest czas - takie działania powinny być podejmowane niezwłocznie, w ciągu dni, a nie tygodni. To standardowa procedura w tego typu sprawach - podkreśla.

"Skażenie" coinów Zondy

Jeśli kryptowaluty opuściły już licencjonowane giełdy, śledczy mogą nadal je śledzić z pomocą wyspecjalizowanych firm analitycznych. Te oznaczają podejrzane adresy (tzw. flagowanie), co powoduje, że trafiają one do globalnych systemów AML.

W praktyce oznacza to wypchnięcie "skażonych" aktywów poza legalny obieg i znaczące utrudnienie ich spieniężenia. To nie gwarantuje odzyskania pieniędzy, ale kupuje czas - a dziś to najcenniejszy zasób w tej sprawie.

Zondacrypto wywodzi się z Polski i działa od 2014 roku. Początkowo funkcjonowała pod marką BitBay, jednak w 2018 roku weszła w spór regulacyjny z polskimi organami nadzoru. W efekcie przeniosła działalność najpierw na Maltę, a następnie do Estonii. Spółka przeszła rebranding i stopniowo rozbudowała międzynarodową strukturę. Obecnie jej sieć obejmuje podmioty działające w Europie, Afryce, Azji i Ameryce.

W tej sytuacji działania organów ścigania muszą mieć charakter międzynarodowy. Aby realnie zabezpieczyć środki klientów, prokuratura i policja - także za pośrednictwem oficerów łącznikowych - powinny podjąć skoordynowane i szybkie kroki operacyjne.

Karolina Wysota, dziennikarka money.pl

Wybrane dla Ciebie
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Upadł rząd w Rumunii. W tle duże reformy fiskalne
Upadł rząd w Rumunii. W tle duże reformy fiskalne
Nowe taryfy za energię. Oto plan rządu dla firm
Nowe taryfy za energię. Oto plan rządu dla firm
Ministerstwo zawiesza licencję znanego doradcy. Jest oświadczenie
Ministerstwo zawiesza licencję znanego doradcy. Jest oświadczenie
Miliardy z SAFE. Polska będzie pierwszym krajem z podpisaną umową
Miliardy z SAFE. Polska będzie pierwszym krajem z podpisaną umową
Brytyjskie sankcje uderzają w rekruterów. Wysyłają migrantów do walk. "Barbarzyństwo"
Brytyjskie sankcje uderzają w rekruterów. Wysyłają migrantów do walk. "Barbarzyństwo"
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 05.05.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 05.05.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 05.05.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 05.05.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 05.05.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 05.05.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 05.05.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 05.05.2026