Były wiceprezes Orlenu może wyjść na wolność. Sąd rozstrzygnął kwestię aresztu

Sąd utrzymał w piątek w całości decyzję o areszcie warunkowym dla byłego wiceprezesa Orlenu i trzech dyrektorów spółki – potwierdził PAP rzecznik PK prok. Przemysław Nowak. Tym samym wykonalne stało się postanowienie sądu rejonowego o możliwości wyjścia podejrzanych za poręczeniem majątkowym.

Były wiceprezes Orlenu może wyjść na wolność. Sąd rozstrzygnął kwestię aresztuByły wiceprezes Orlenu może wyjść na wolność. Sąd rozstrzygnął kwestię aresztu
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Mateusz Szymanski
Tomasz Sąsiada

Decyzja sądu jest związana z prowadzonym od ponad dwóch lat śledztwem dotyczącym bezpodstawnego zaniżania cen paliw w okresie od sierpnia do listopada 2023 roku. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia orzekł 8 października areszt warunkowy dla byłego wiceprezesa Orlenu Michała R. i trzech dyrektorów spółki. Zgodnie z decyzją sądu podejrzani mogliby wyjść na wolność po wpłaceniu od 500 tys. do 1 mln zł poręczenia majątkowego. Prokuratura złożyła sprzeciw.

W piątek rzecznik PK prok. Przemysław Nowak potwierdził PAP, że sąd II instancji utrzymał w całości postanowienia sądu rejonowego. Prokurator ocenił, że tym samym sąd odwoławczy "potwierdził, że zachodzi duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych podejrzanym przestępstw oraz istnieją przesłanki uzasadniające stosowanie środków zapobiegawczych". Rzecznik PK wskazał jednocześnie, że zdaniem sądu wystarczające dla zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania będzie złożenie poręczeń majątkowych.


WIDEO
"Nagroda dla mózgu". Badacz tłumaczy, dlaczego niektórzy odkładają zadania na później

O tej sprawie napisał w piątek po południu Daniel Obajtek – były prezes Orlenu, obecnie europoseł PiS. "Zatrzymani menadżerowie z Orlenu wychodzą na wolność! Narracja narzucona przez prokuratorów pęka! Jakie są więc podstawy wniosku o moje zatrzymanie w tej samej sprawie?" – skomentował na portalu X.

Prokuratura bada sprawę przedwyborczej obniżki cen paliw

5 października ABW zatrzymała pięciu byłych i obecnych menadżerów Orlenu na polecenie łódzkiego wydziału ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej. Wobec jednego z nich prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze. Wobec czterech pozostałych wnioskował do sądu o areszt.

Przedstawione im zarzuty dotyczą przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków menadżerskich oraz wyrządzenia szkody – PK podawała, że ponad 4,1 mld zł - w związku z realizowaną polityką cenową, której zasadniczym celem było nierynkowe i oderwane od realiów cenotwórczych ustalenie cen paliw płynnych w sieci detalicznej spółki na poziomie 5,99 zł za litr w okresie co najmniej od 1 do 15 października 2023 r. - czyli przed wyborami parlamentarnymi, zorganizowanymi 15 października.

Prokuratura podkreślała, że "ustalenia śledztwa jednoznacznie wskazują, iż akcja cenowa nie tylko prowadzona była w oderwaniu od czynników ekonomicznych, ale także z rażącym naruszeniem licznych procedur sformalizowanych i niesformalizowanych obowiązujących kadrę menadżerską w Orlen".

Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów.

15 października Prokurator Generalny Waldemar Żurek skierował do Parlamentu Europejskiego wniosek o uchylenie immunitetu Danielowi Obajtkowi, a także o zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowy areszt. Wniosek ten też dotyczył sprawy zaniżania cen paliw w 2023 r., gdy Obajtek był prezesem Orlenu.

Żurek zaznaczał wtedy na konferencji, że zdaniem śledczych Obajtek, to "osoba, która miała sterować całym przedsięwzięciem przestępczego obniżania cen paliwa w okresie przedwyborczym". Dodawał, że za czyny objęte wnioskiem o uchylenie immunitetu grozi do 25 lat pozbawienia wolności.

Natomiast Obajtek odnosząc się do tego wniosku, powiedział, że jeśli chcą go aresztować, to pod warunkiem, że "w celi będzie też premier Donald Tusk". Jak oświadczył, Tusk "obiecywał paliwo po 5,19 zł, a już jako premier mówił, że spółki Skarbu Państwa nie powinny zarabiać, tylko dbać o dobrostan Polaków".

Wybrane dla Ciebie