Ceny mieszkań w Polsce stanęły. Warszawiacy mogą zaoszczędzić kilka tysięcy

Warszawiak zaoszczędził ok. 3,5 tys. zł, poznaniak 1,5 tys. zł. Epidemia koronawirusa jest już widoczna na rynku nieruchomości. Na największym w Polsce ceny spadły. Obniżki cen mogą niebawem pojawić się również w innych miastach.

10 tys. zł - tyle kosztuje metr kwadratowy mieszkania w Warszawie
Źródło zdjęć: © Pixabay
Mateusz Ratajczak

Ok. 3,5 tys. zł - tyle zaoszczędził w ubiegłym miesiącu Warszawiak kupujący w stolicy mieszkanie. Za 63 metry kwadratowe w maju musiał zostawić ok. 663,3 tys. zł. Jeszcze w kwietniu było to nieco ponad 666,7 tys. zł. Mieszkaniec Poznania, który w maju sprawił sobie mieszkanie, zaoszczędził 1,5 tys. zł w stosunku do cennika z poprzedniego miesiąca.

To cenowy wpływ koronawirusa na rynek nieruchomości. Mieszkania się nie sprzedawały, więc pojawiły się pierwsze obniżki. Na razie są jednak symboliczne - wynika z danych serwisu RynekPierwotny, przygotowanych dla money.pl.

Obraz

Podobnego szczęścia nie mieli mieszkańcy Gdańska, Krakowa i Wrocławia. W tych miastach ceny mieszkań powędrowały w górę. Pocieszenie? Przez epidemię były to symboliczne podwyżki. Wzrost cen wyraźnie spowolnił.

Zobacz także: Korzystny wskaźnik waloryzacji kapitału początkowego

Średnia cena metra kwadratowego w Warszawie spadła miesiąc do miesiąca o 0,51 proc. Niewiele? W skali całej przykładowej inwestycji to wspomniane kilka tysięcy złotych.

Warszawa najdroższym miastem

W kwietniu za metr kwadratowy nieruchomości w tym mieście trzeba było zostawić dokładnie 10 tys. zł 583 zł. W maju ceny spadły do średniego poziomu 10 tys. 529 zł. Średnia cena metra obniżyła się zatem o 54 zł.

Obraz

Nie zmienia to jednak faktu, że oszczędzanie na mieszkanie w stolicy to wyjątkowo długi proces. Na wspomniane 63 metry kwadratowe (to średnia wielkość oferowanego w stolicy mieszkania) przy średniej pensji 5,3 tys. zł, trzeba odkładać aż…125 miesięcy. To 10 lat odkładania miesiąc w miesiąc pełnej pensji. Bez wydatków na jedzenie, mieszkanie, przyjemności.

Z kolei człowiek zarabiający najniższą pensję krajową na mieszkanie w stolicy będzie pracować aż 243 miesiące. To ponad 20 lat.

Miasto Średnia cena m2 - maj Średnia cena m2 - kwiecień Zmiana %
Gdańsk 9046 8925 1,36%
Kraków 9540 9472 0,72%
Łódź 6379 6356 0,36%
Poznań 7602 7628 -0,34%
Warszawa 10529 10583 -0,51%
Wrocław 8641 8558 0,97%

- Główny rynek nieruchomościowy kraju ma dla ogólnej koniunktury w mieszkaniówce co najmniej takie znaczenie, jak wszystkie pozostałe lokalizacje razem wzięte. Innymi słowy, jeśli w Warszawie tendencja wzrostowa zostanie zatrzymana, będzie to niemal pewny zwiastun podobnego rozstrzygnięcia dla reszty rodzimych metropolii. Majowy spadek jest być może zapowiedzią tego typu sytuacji - komentuje dla money.pl Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.

Jak wynika z danych serwisu RynekPierwotny, w maju drugim najdroższym miastem w Polsce - poza Warszawą - był Kraków. W stolicy Małopolski za metr kwadratowy nieruchomości trzeba było zapłacić 9,5 tys. zł. W kwietniu cena była jednak niższa - około 9,4 tys. zł. W tej chwili za typowe mieszkanie w tym mieście (o powierzchni 54 metrów kwadratowych) trzeba zapłacić 518 tys. zł.

Obraz

Co to oznacza dla portfela osoby, która chce się osiedlić w Krakowie? Na swoje własne "M" będzie okładać przynajmniej 97 miesięcy (gdy zarabia średnią pensję 5,3 tys. zł). Osoba z pensją minimalną równowartość mieszkania w Krakowie uzbiera za 199 miesięcy. Oczywiście to szacunek dla założenia, że przez te 16 lat ceny nieruchomości się nie zmienią, a pensja minimalna nie urośnie.

Również drogo w Gdańsku

Trzecim najdroższym miastem w Polsce jest w tej chwili Gdańsk. Tutaj metr kwadratowy nieruchomości wart jest 9 tys. zł. W maju ceny nad morzem podskoczyły. W stosunku miesiąc do miesiąca średnia cena metra nieruchomości urosła o 1,36 proc. Dla portfela to oznacza około 100 zł więcej.

Co to oznacza dla osoby, która chce mieszkać w Gdańsku? W tym mieście deweloperzy najczęściej proponują mieszkania o powierzchni 58 metrów kwadratowych. To średni metraż sprzedawanego mieszkania. Cena takiego lokalu w maju to 524 tys. zł. W kwietniu było to 517 tys. zł, czyli 7 tys. zł mniej.

Obraz

Polak zarabiający średnią krajową na mieszkanie w Gdańsku będzie odkładał przynajmniej 97 miesięcy. I to znów przy założeniu, że z pensji nie wyda ani złotówki. Gdyby odkładał 2 tys. zł, to wymarzone mieszkanie zobaczy po 262 miesiącach. To 21 lat odkładania.

Co ciekawe, koronawirus wpłynął na ceny, choć nie wszędzie widać obniżki. - W czterech z sześciu monitorowanych lokalizacji ceny wciąż rosły, jednak tylko w Gdańsku była to zmiana ponad jednoprocentowa, natomiast w Krakowie, Łodzi i Wrocławiu o ułamek procenta - zaznacza Jarosław Jędrzyński.

- Potencjalnym hamulcem dla ewentualnej głębszej przeceny może być niedawna obniżka krajowych stóp procentowych, przyjęta dość euforycznie na giełdzie w odniesieniu do akcji spółek deweloperskich o profilu mieszkaniowym - przestrzega ekspert. O tym, jak stopy procentowe wpływają na wysokość rat kredytów hipotecznych, można przeczytać tutaj.

Ceny mieszkań w Łodzi najniższe w Polsce

RynekPierwotny przeanalizował również ceny mieszkań w Łodzi i we Wrocławiu. Na Dolnym Śląsku cena metra kwadratowego w maju to 8,6 tys. zł. W Łodzi jest to z kolei 6,3 tys. zł. To najtańsze miasto wśród przebadanych sześciu największych ośrodków w Polsce.

Obraz

W Łodzi mieszkanie o powierzchni 57 metrów kwadratowych można mieć za około 367 tys. zł. To oznacza, że średnio zarabiający Polak musi oszczędzać na lokum w tym miejscu około 69 miesięcy. Po niemal sześciu latach niewydawania pieniędzy na nic można mieć mieszkanie w najtańszym dużym mieście w Polsce.

Jak wynika z danych serwisu RynekPierwotny, drugim najtańszym z największych miast jest w tej chwili Poznań. Za metr kwadratowy trzeba zapłacić tu 7,6 tys. zł. Ceny w stosunku miesiąc do miesiąca spadły o 0,34 proc.

Obraz

Co to oznacza dla kupującego? Za mieszkanie o powierzchni 56,2 metrów kwadratowych (to średni metraż oferowanych lokali w stolicy Wielkopolski) w kwietniu płacił 428 tys. zł. W maju było to 427 tys. zł.

80 miesięcy - tyle potrzebuje średnio zarabiający poznaniak, by uzbierać na mieszkanie. Oczywiście tylko wtedy, gdy 5,3 tys. zł pensji potrafi w całości odłożyć. Gdyby co miesiąc odkładał 2 tys. zł, będzie oszczędzał przez 17 lat.

Wybrane dla Ciebie
Zmienione limity. Ci emeryci muszą pilnować, by nie stracić świadczeń
Zmienione limity. Ci emeryci muszą pilnować, by nie stracić świadczeń
Zakaz butli gazowych. Spółdzielnie rozsyłają pisma
Zakaz butli gazowych. Spółdzielnie rozsyłają pisma
Limity w leasingu aut. Klimat nie zyska, firmy zapłacą
Limity w leasingu aut. Klimat nie zyska, firmy zapłacą
Banki zapłacą więcej. CIT wzrośnie nawet do 30 proc.
Banki zapłacą więcej. CIT wzrośnie nawet do 30 proc.
Rusza nowa instytucja. Oto zadania Rady Fiskalnej
Rusza nowa instytucja. Oto zadania Rady Fiskalnej
Afrykański kraj pobiera podatki w chińskiej walucie. To dłużnik Pekinu
Afrykański kraj pobiera podatki w chińskiej walucie. To dłużnik Pekinu
Były jednymi z hitów inwestycyjnych 2025 r. Co teraz czeka złoto i srebro?
Były jednymi z hitów inwestycyjnych 2025 r. Co teraz czeka złoto i srebro?
"Renta alkoholowa" w górę. Oto kwoty
"Renta alkoholowa" w górę. Oto kwoty
Naliczanie stażu pracy po nowemu. Zmiana zasad
Naliczanie stażu pracy po nowemu. Zmiana zasad
"Dantejskie sceny" w Modlinie. Oto co mówili podróżni
"Dantejskie sceny" w Modlinie. Oto co mówili podróżni
Tak urząd dostarczy pismo. Zmiany od 2026 roku
Tak urząd dostarczy pismo. Zmiany od 2026 roku
Wyższa akcyza na alkohol i papierosy. Zmiany weszły w życie
Wyższa akcyza na alkohol i papierosy. Zmiany weszły w życie