Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. PRC
|

Ciężej o podwyżkę pensji. Firmy nie są już tak chętne

13
Podziel się:

Presja na wzrost płac nie ustaje, ale firmy nie są już tak chętne do podnoszenia pensji. - W drugiej połowie roku należy spodziewać się, że podwyżki wynagrodzeń będą mieć raczej charakter okazjonalny i dotyczyć częściej pojedynczych pracowników – stwierdziła dyrektor wykonawcza w Hays Poland Agnieszka Pietrasik. Chodzi przede wszystkim o specjalistów, najlepszych ekspertów, których firmy chcą zatrzymać u siebie.

Ciężej o podwyżkę pensji. Firmy nie są już tak chętne
Presja płacowa jest obecnie, jak wynika z badań NBP, rekordowo silna (Adobe Stock, Laiotz, Alex White)

Choć presja na wzrost płac nie ustaje, firmy nie są już tak chętne, by jej ulegać - pisze we wtorek "Rzeczpospolita".

Gazeta podkreśla, że skłonność przedsiębiorców do podnoszenia wynagrodzeń pracownikom wyraźnie maleje. O ile w pierwszym półroczu podwyżki były w aż 83 proc. firm, o tyle w drugim taki ruch rozważa 46 proc. pracodawców – wynika z badań agencji Hays Poland, na które powołuje się "Rzeczpospolita".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Kontrolerzy lotów masowo rezygnują z pracy. "Trzeba mieć partnera do rozmów"

Jak wskazuje gazeta, badanie dotyczy przede wszystkim firm średnich i dużych, zatrudniających specjalistów, ale pewną zmianę w nastawieniu potwierdzają też najnowsze badania agencji Randstad.

- W pierwszej połowie roku ok. 50 proc. respondentów zwiększało wynagrodzenia, teraz odsetek firm, które mają takie plany, spadł do nieco powyżej jednej czwartej - powiedział Mateusz Żydek z Randstad Polska.

Firmy przestały zabiegać o pracowników?

Nie znaczy to oczywiście, że firmy przestały walczyć o pracowników, ani że ci przestali domagać się podwyżek w reakcji na wzrost inflacji i kosztów życia. Odwrotnie, presja płacowa jest obecnie, jak wynika z badań NBP, rekordowo silna - zauważa gazeta.

- Firmy cały czas starają się odpowiadać na tę presję, lecz bardzo często wymaga to od nich zmian strategii biznesowej - wyjaśniła dyrektor wykonawcza w Hays Poland Agnieszka Pietrasik.

- W drugiej połowie roku należy spodziewać się, że podwyżki wynagrodzeń będą mieć raczej charakter okazjonalny i dotyczyć częściej pojedynczych pracowników – dodała. Chodzi przede wszystkim o specjalistów, najlepszych ekspertów, których firmy chcą zatrzymać u siebie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(13)
robolbezrobot...
1 tyg. temu
najbardziej wydajny sposób pracy 80% myślenia i wtedy zostaje 20% roboty - montownie 0% myślenia i kołchoz
Rogol
1 tyg. temu
Nie powinno być trudniej zamiast ciężej?
Miska ryżu
1 tyg. temu
Jak firmy nie są już takie chętne, to niech same zawijają rękawy. Zasada jest taka, że z reguły cena sprzedaży składa się z kosztu oraz marży lub narzutu, którą z reguły ustala się procentowo, a to oznacza, że im koszt produkcji jest wyższy ze względu na rosnące ceny materiałów do produkcji, tym marża na tym samym procencie, co do wartości również jest wyższa i to razem daje wyższą cenę sprzedaży. Jeśli więc firmy nie są tak chętne w dawaniu podwyżek, to jest to ich zwykła chciwość, bo tzw. życie jest coraz droższe ze względu właśnie na tę cenę sprzedaży wygenerowaną przez koszt wytworzenia, marżę, no i oczywiście VAT, którego konsument w żaden sposób nie odzyska. Więc w efekcie mamy zubożanie pracownika, czyli stopniowe sprowadzanie go do rzeczonej przez Morawieckiego, miski ryżu.
mar
1 tyg. temu
Taki ratol teraz często i po policealnej szkole zarobi ponad 7 k na rękę , na kontraktach to będą nabijać i po 300-400h miesięcznie wyciągną ponad 20k i jakoś dadzą radę a niby taka ciężka ,stresująca praca,z drugiej strony nie ma się co dziwić bo są i takie jednostki na wioskach gdzie na dyżur mają jeden,dwa wyjazdy a i zdarza sie że zero.
Jjk
1 tyg. temu
No to nauczyciele znowu się nie doczekali i znowu spadną na koniec kolejki. Ostatnio się załapali na podwyżki w 2008 roku! Od tego czasu równia pochyla, że średniej krajowej do pensji minimalnej. Podwyżki jedynie są po to aby nie zarabiali mniej niż minimalna. Ta podwyżka 20% dla początkujących jest właśnie po to aby od stycznia nie trzeba było wyrównywać do minimalnej. Skandal. Szeregowy żołnierz na początek dostaje 4500 na rękę.