Cios w branżę beauty. Wkrótce powiększanie ust tylko u lekarza

Już wkrótce pacjentki i pacjenci nie powiększą sobie ust u kosmetologa. Ministerstwo Zdrowia pracuje nad zmianą przepisów, żeby zabiegi związane m.in. z wykorzystaniem kwasu hialuronowego mógł wykonywać wyłącznie lekarz. To cios dla branży beauty, obsługującej klientów poddających się tego typu zabiegom.

Female cosmetology in a beauty salon
Young female patient lying during the anti-wrinkle injection in a beauty salon.
ljubaphotoMedycyna estetyczna. Wkrótce zabiegi wykona lekarz, ale już nie kosmetolog (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Getty Images | ljubaphoto
oprac.  KRO

Ministerstwo Zdrowia pracuje już nad odpowiednią zmianą przepisów. Przygotowywane rozporządzenie sprawi, że kosmetolodzy będą mieć związane ręce w kwestii wykonywania zabiegów medycyny estetycznej, gdyż te będą mogły wykonywać wyłącznie osoby mające prawo do wykonywania zawodu lekarza.

Nadchodzi rewolucja dla branży beauty

O szykowanych zmianach w programie "Money.pl" opowiedział Michał Gajda, adwokat i pełnomocnik Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych. Jak zaznaczył, inicjatywa w tym zakresie wyszła ze strony MZ.

– Prace nad rozporządzeniem podjęte zostały z inicjatywy ministerstwa. Natomiast do prac zostali zaproszeni przedstawiciele: Naczelnej Rady Lekarskiej, Stowarzyszenia Lekarzy Dermatologów Estetycznych, a także później powstałej Koalicji Lekarzy, zrzeszającej największe autorytety lekarskie w dziedzinie medycyny estetycznej – opowiedział gość programu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

30.05 Program Money.pl | Ograniczenia w medycynie estetycznej: Kontrowersje, ryzyko powikłań i przyszłość branży

Obecnie resort kończy prace nad nowym prawem. Nie ma jednak pewności, kiedy przepisy wejdą w życie. Przedstawiciele środowiska lekarskiego przedstawili ministerstwu listę procedur w medycynie estetycznej, która miałaby podlegać ograniczeniu. Nasz gość podkreślił, że są to procedury medyczne, a takie powinny wykonywać wyłącznie osoby z uprawnieniami do zawodu lekarskiego.

Chodzi tutaj przede wszystkim o podawanie implantów płynnych, czyli najpopularniejszych zabiegów z wykorzystywaniem kwasu hialuronowego. Oprócz implantacji chodzi też o zabiegi z nićmi liftingującymi, które są – co prawda mało inwazyjnym – ale jednak liftingiem skóry. Na liście znajdą się też niektóre rodzaje zabiegów, silniejsze peelingi, maseczki, które z uwagi na ryzyko powstania ewentualnych powikłań i ich inwazyjność zgodnie z prawem powinny być wykonywane przez lekarzy ze względu na bezpieczeństwo pacjentów – wymienił mec. Michał Gajda.

Skąd taka zmiana?

Przedstawiciel środowiska lekarzy wytłumaczył, że zmiany są konieczne, ponieważ dziś państwo patrzy przez palce na fakt, że zabiegi medyczne wykonują osoby bez wykształcenia lekarskiego. A to – w jego ocenie – stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjenta.

Na pytanie o to, czy przypadkiem przedstawiciele branży beauty nie stracą rzeszy klientów, stwierdził, że gdy w grę wchodzi życie, nie może być dyskusji o interesach jakiejkolwiek grupy zawodowej. Jak podkreślił, wspomniane przez niego zabiegi próbuje się przedstawiać jako kosmetologiczne, lecz ze względu na ingerencję w ciało osoby poddającej się im można je klasyfikować wyłącznie jako zabiegi medyczne.

Punktem wyjściowym powinien być pacjent, jego zdrowie i bezpieczeństwo. Nie możemy tutaj kierować się interesem żadnej grupy zawodowej, nieważne jakiej. Dopuszczenie do zjawiska, w którym osoby nie posiadające prawa do wykonywania zawodu, niebędące nawet przedstawicielem jakiegokolwiek zawodu medycznego, wykonują zabiegi z procedur medycznych, jest po prostu ogromnym ryzykiem i stwarza zagrożenie powikłań – stwierdził mec. Michał Gajda.

Zdaniem mecenasa ryzyko powikłań pojawia się ze względu m.in. na fakt, że w gabinetach kosmetologicznych nie przestrzega się w aż takim stopniu reżimu związanego z aseptyką (wyjałowienia pomieszczenia) i sterylnością, jak w gabinetach medycznych, które są do tego zresztą zobowiązane prawnie. Do tego dochodzi brak uprawnień do podejmowania procedur medycznych w postaci rozpoznawania i leczenia powikłań.

Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów