Co się dzieje z SAFE? Rekordowe kontrakty. Polska chce furtki

Tomasz Sąsiada
W ramach programu SAFE Polska kupi m.in. armatohaubice KrabW ramach programu SAFE Polska kupi m.in. armatohaubice Krab
Źródło zdjęć: © East News | Bartosz Krupa

Polski rząd zabiega w Brukseli o możliwość wydłużenia ostatecznego terminu, do którego powinny być zrealizowane zamówienia finansowane z unijnego programu SAFE. Warszawa chciałaby też, aby możliwe było zamówienie większej ilości sprzętu za oceanem – wynika z ustaleń "Rzeczpospolitej".

Według informacji rządu Polska zakontraktowała w ramach SAFE, jak na razie, najwięcej na tle państw UE. Jak ustaliła "Rzeczpospolita", teraz negocjujemy z Komisją Europejską, by w wyjątkowych okolicznościach dostawy sprzętu finansowanego z programu SAFE mogły zostać zrealizowane po 2030 r. Obecnie to ta data jest graniczna – do tego czasu wszystkie zakupy z unijnego programu wsparcia obronności powinny być już dostarczone do zamawiających.

Gdyby Bruksela zgodziła się na takie poluzowanie, to "mógłby z tego skorzystać także polski przemysł, który według informacji dziennika "będzie miał poważne problemy z realizacją w terminie co najmniej kilku kontraktów".

Dodatkowo Polska chciałaby też, aby więcej sprzętu można było kupować w USA. Obecne zasady SAFE są takie, że co najmniej 65 proc. wartości zakupów w ramach tego mechanizmu musi pochodzić z krajów Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub Ukrainy. Tylko 35 proc. może pochodzić z innych krajów.

43,7 mld euro dla Polski. Będzie więcej?

Odpowiedzialna za obsługę programu ze strony polskiej wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zapewnia w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że nie ma wątpliwości, iż Polska wyda całe 43,7 mld euro, które ma dostać w ramach SAFE. Dodaje, że pod koniec października zostanie złożone do Komisji Europejskiej pierwsze rozliczenie projektów w ramach SAFE.

"Rz" wylicza też, że na razie państwa zgłosiły się po 130 ze 150 mld euro dostępnych w ramach SAFE. Bruksela "w najbliższych tygodniach" ma zacząć przyjmować zgłoszenia od chętnych na pozostałe 20 mld euro. Czy Polska będzie chciała część z tej kwoty? Tego rząd na razie nie przesądził.

Wybrane dla Ciebie