Pierwsza sesja nowego składu Zgromadzenia Narodowego Wenezueli przyniosła zmianę na szczycie władzy państwa. Delcy Rodriguez została formalnie zaprzysiężona na pełniącą obowiązki prezydenta po uprowadzeniu dotychczasowej pary prezydenckiej. W swoim wystąpieniu mówiła o priorytecie dla pokoju i bezpieczeństwa.
Wenezuela z nową głową państwa. Zastąpi pojmanego Maduro
Podczas ceremonii Rodriguez stwierdziła, że przejmuje władzę "z bólem z powodu uprowadzenia dwojga bohaterów, którzy są zakładnikami w USA, prezydenta Nicolasa Maduro i pierwszej damy Cilii Flores". Dodała, że będzie pracować, by "zagwarantować pokój" oraz "stabilność i bezpieczeństwo polityczne". Sąd Najwyższy powierzył jej obowiązki w sobotę.
Jorge Rodriguez został ponownie wybrany na przewodniczącego parlamentu i zapowiedział działania na rzecz powrotu Maduro: "Moim głównym zadaniem w nadchodzących dniach (...) będzie wykorzystanie wszelkich procedur, by skutecznie sprowadzić z powrotem Nicolasa Maduro Morosa". 35-letni Nicolas Maduro Guerra, syn dyktatora i członek parlamentu Wenezueli, znany jako "Nicolasito", zadeklarował wobec p.o. prezydent "bezwarunkowe poparcie".
"Zaleją nas. To będzie koniec". Rolnicy biją na alarm
W tle politycznych roszad analitycy wskazują, że Rodriguez to twarda socjalistka, z silnymi wpływami w aparacie władzy i armii. Jednocześnie administracja USA, w tym prezydent Donald Trump, sugerowała po porwaniu Maduro, że Rodriguez może być skłonna do współpracy z Waszyngtonem i że "wie co ma robić". Sama Rodriguez odcinała się od tych deklaracji przedstawicieli władz Stanów Zjednoczonych.
Źródło: PAP