"Drugi najwyższy deficyt w UE". Ekonomista ING o projekcie budżetu

Polska ma i nadal będzie miała drugi najwyższy deficyt w UE, choć trochę ratuje nas dobra kondycja gospodarki - uważa Rafał Benecki z ING Banku Śląskiego. W rozmowie z PAP podkreślił, że w polskiej debacie publicznej brakuje dyskusji na temat zmiany priorytetów polityki budżetowej.

Warszawa, 28.08.2025. Premier Donald Tusk (L) i minister finansów i gospodarki Andrzej Domański (P) na posiedzeniu rządu w KPRM w Warszawie, 28 bm. Na dodatkowym posiedzeniu, Rada Ministrów zajmie się budżetem na 2026 rok. (mr) PAP/Paweł SupernakW czwartek rząd przyjął projekt budżetu na 2026 r.
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Paweł Supernak
Marcin Walków

W czwartek rząd przyjął wstępny projekt ustawy budżetowej na przyszły rok. Jak poinformował podczas konferencji prasowej minister finansów i gospodarki Andrzej Domański projekt zakłada, że wydatki państwa wyniosą 918,9 mld zł, a dochody 657 mld zł. Tym samym deficyt ma wynieść 271,7 mld zł, czyli 6,5 proc. PKB.

Główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki komentując w rozmowie z PAP projekt budżetu na przyszły rok ocenił, że deficyt na poziomie 6,5 proc. PKB oznacza, że Polska nadal będzie miała drugi największy deficyt wśród państw UE. Większy - jak dodał - ma wyłącznie Rumunia.

- To jest bardzo duży deficyt, natomiast warto go odnieść do kondycji gospodarki. Polska wciąż jest liderem wzrostu gospodarczego, więc jest w stanie finansować tak ogromny deficyt - tłumaczył Benecki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Gospodarka udźwignie deficyt

Wskazał, że dobry stan polskiej gospodarki sprawia też, że agencje ratingowe lepiej oceniają Polskę niż właśnie Rumunię, której deficyt jest nieco wyższy, a wzrost gospodarczy - niższy. Podkreślił jednocześnie, że nie zmienia to faktu, iż tak szybki przyrost długu i duży deficyt są sporym obciążeniem dla gospodarki i mają dużo efektów ubocznych.

- Po pierwsze taki deficyt trzeba finansować, robimy to przy użyciu oszczędności krajowych, które wypychają kredyt prywatny. Polska ma też w najbliższych latach ogromne potrzeby inwestycyjne w przeróżnych dziedzinach m.in. infrastrukturze i energetyce, ale także polski biznes odstaje pod względem innowacyjności od innych krajów i ma duże zaległości inwestycyjne - wskazał ekonomista ING. Ocenił, że część deficytu wynika właśnie z realizacji tych planów inwestycyjnych, ale składają się też na niego duże wydatki socjalne, na służbę zdrowia i obronność.

Benecki zwrócił uwagę, że Polska ma już dzisiaj jedną z najbardziej hojnych polityk socjalnych w UE. - Jeśli chodzi o udział tych wydatków w PKB to tylko w niektórych krajach UE jest on wyższy, np. we Francji. Dodatkowo mamy drogą energią, a także jesteśmy krajem przyfrontowym. Mamy przynajmniej trzy priorytety (polityka socjalna, obronność, inwestycje, w tym w energetykę - PAP). Jeżeli nie ustalimy mniejszej ilości priorytetów to podkopiemy sukces ostatnich 30 lat - zaznaczył rozmówca PAP.

Projekt budżetu na 2026
Projekt budżetu na 2026 © PAP | Adam Ziemienowicz

"Czas na hojną politykę dla gospodarki"

Według ekonomisty ING Banku Śląskiego, debata publiczna powinna przesunąć się do wyboru, co jest najważniejsze dla dalszego rozwoju kraju. - Mieliśmy wiele lat bardzo hojnej polityki dla gospodarstw domowych. Teraz jest czas na hojną politykę dla gospodarki, zwłaszcza w kierunku inwestycji i obronności - przekonywał Banecki.

Jego zdaniem, rząd musi szukać oszczędności albo w formie wyższych podatków, albo niższych wydatków. - Polska wciąż ma relatywnie niskie podatki na tle zachodniej Europy, jednocześnie mając politykę socjalną na zbliżonym do niej poziomie oraz w odróżnieniu od wielu krajów z zachodu jesteśmy krajem przyfrontowym. To nie są rzeczy, które da się długo utrzymać, trwanie przy tak dużym deficycie to podkopywanie swoich możliwości - uważa ekonomista.

Ile będziemy pożyczać za granicą?

Rozmówca PAP wskazał też, że potrzeby pożyczkowe Polski w 2026 r. to 422 mld zł co jest historycznym rekordem. - Ministerstwo musi pożyczyć w Polsce i za granicą 422 mld zł, w tak dużej liczbie możliwe, iż są zawarte także tanie pożyczki z KPO, wciąż jednak budżet państwa mocno polega na oszczędnościach krajowych, co jednocześnie "wypycha" kredyt prywatny. Lepiej te oszczędności przeznaczyć właśnie na kredyt prywatny, szczególnie dla przedsiębiorstw - podkreślił.

Jak przekazał w czwartek minister finansów i gospodarki, projekt ustaw budżetowej zakłada również wydatki na obronność w wysokości 4,8 proc. PKB (200 mld zł) i zwiększenie wydatków na służbę zdrowia o 25 mld zł do 247,8 mld zł. Zapisano także 6,7 mld zł na mieszkalnictwo oraz 6 mld zł na program termomodernizacji domów jednorodzinnych "Czyste Powietrze". Projekt zakłada 3 proc. podwyżkę płac w sferze budżetowej. Minister zapowiedział, że projektowany budżet trafi w piątek do Rady Dialogu Społecznego.

Wybrane dla Ciebie