Nasi sąsiedzi ruszyli do Polski po węgiel. "Biorą wszystko"

Litwini pytają o tańszy węgiel dostępny w Polsce. Tona opału na Podlasiu kosztuje nawet kilkaset złotych mniej niż u naszych sąsiadów, co powoduje, że w składach opału widać kupujących z zagranicy. - Kiedyś my jeździliśmy na Litwę, teraz oni przyjeżdżają do nas - słyszymy u sprzedawców.

Skład węgla - zdjęcie ilustracyjneSkład węgla - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © East News | Mariusz Guzek Polska Press
Piotr Bera

- Trzeba czekać na każdy węgiel, nie ma go od ręki. Luz jest szybciej dostępny niż w big bagach i powinien być w tym tygodniu. Tona orzecha kosztuje 1520 zł. Co przyjeżdża, to trafia do klientów według rozpiski, jest kolejka. Na worki 25 kg trzeba czekać 3-4 tygodnie. Litwa wszystko wybiera, 90 proc. klientów to Litwini. Biorą wszystko - węgiel, brykiet torfowy. Tam jest po prostu drożej i tyle - słyszymy u sprzedawcy z powiatu suwalskiego, który oferuje m.in. węgiel z Kazachstanu.

Ceny po polskiej stronie granicy nie w każdym punkcie są takie same. W powiecie sejneńskim jeden ze sprzedawców ma w ofercie orzech za 1700 zł/t. Znaleźliśmy też tańsze oferty węgla mieszanego za 1200 zł/t.


WIDEO
Zegarek za 40 tys. euro. Gorąco wokół Piesiewicza. "Bardzo dziwne zachowanie"


Trzeba czekać 2-3 dni i realizujemy zamówienie. Pojawiają się też Litwini, wykupują ekogroszek. Każdy boi się zimy, boi się, że będzie podobna do ostatniej. Litwini myślą intensywniej o przygotowaniach - mówi nam przedsiębiorczyni z woj. podlaskiego.

I dodaje: - Kiedyś my jeździliśmy na Litwę, teraz oni przyjeżdżają do nas. Kupują spożywkę, meble, opał.

Ostatniej zimy na Suwalszczyźnie nie brakowało nocy z temperaturą sięgającą -30 stopni Celsjusza. Sroga zima dała się we znaki również na Litwie.

Litwini dzwonili do nas zimą po brykiet i pellet, bo zima była tak sroga, że detaliczni nie sprzedawali i trzeba było kupić od razu zawartość jak dla tira. Od nas jest stosunkowo daleko, więc teraz Litwini pojawiają się sporadycznie. Za tonę węgla bierzemy 1600 zł. Natomiast pellet certyfikowany to 2090 zł, a niecertyfikowany 1950 zł - tłumaczy nam z kolei przedsiębiorca z położonej przy Obwodzie Królewieckim Gołdapi.

"Litwini dzwonią" też do Suwałk. - Węgiel kupują, bo u siebie mają drogi, nawet za 500 euro. Przyjeżdżają do nas, ale po węgiel, pelletu nie ruszają, bo drogo u nas - opowiada nam przedsiębiorca prowadzący skład opału w tym mieście.

Litwa bez węgla

Jeśli chodzi o ceny węgla w Polskiej Grupie Górniczej, to obecnie najtaniej można kupić orzech z kopalni Ziemowit luzem. Kosztuje on 1135 zł za tonę. Ceny węgla workowanego (w opakowaniach po 20 kg) zaczynają się od 27,30 zł za worek, co w przeliczeniu na tonę daje 1365 zł za tonę. Najdroższy węgiel (paleta z pięćdziesięcioma 20-kilogramowymi workami) kosztuje 1560 zł. Do tego trzeba doliczyć koszty transportu.

Natomiast na Litwie średnia cena węgla kamiennego w sierpniu sięga od 370 (ok. 1600 zł) do nawet 500 euro (ok. 2150 zł). Orientacyjna cena naszego odpowiednika ekogroszku to 380-530 euro. Średnio za węgiel Litwini płacą m.in. u dużego dostawcy Dameta ok. 450 euro (ok. 1940 zł), a za pellet 475 euro (ok. 2050 zł). To oznacza, że nawet z marżą składu oraz transportem cena za węgiel z Polski na północnym wschodzie może być niższa niż na Litwie.

Litewskie media podkreślają, że biorąc pod uwagę rosnące ceny, o nadchodzącej zimie trzeba myśleć "zanim jeszcze skończyła się poprzednia". Litwa nie ma kopalń węgla, więc musi go importować. Do niedawna głównym dostawcą była Rosja, co zmieniło się po inwazji na Ukrainę. Należy podkreślić, że Litwini na niewielką skalę korzystają z węgla. W ubiegłym roku stałe paliwa kopalne odpowiadały za mniej niż 1 proc. końcowego zużycia energii.

Litewska Agencja Energetyczna podaje, że ciepło wytwarzane jest przede wszystkim w elektrociepłowniach, głównie z biomasy i odpadów - stanowi to ok. 88 proc. energii wykorzystywanej do ogrzewania w sieciach ciepłowniczych.

Jak pisaliśmy w money.pl Polska jako ostatni kraj w Unii Europejskiej stoi przy węglu (w Europie wydobywają go nadal jedynie Ukraina, Rosja i Turcja). Jak wynika z danych zgromadzonych przez Fundację Instrat w "Bazie danych o kopalniach w Polsce", sektor węgla kamiennego jest w naszym kraju trwale nierentowny. Kolejny rok z rzędu skumulowane wyniki operacyjne polskich spółek górniczych są pod kreską (EBITDA to 8,065 mld zł na minusie za 2025 r.).

Polacy jeżdżą na Litwę po pellet

Zupełnie inaczej, niż w przypadku węgla, wygląda sytuacja na rynku pelletu w Polsce i na Litwie. Portal suvalkietis.lt podaje, że po to paliwo to Polacy przyjeżdżają na Litwę, bo tam jest ono tańsze. Lokalne media podają, że tona pelletu kosztuje obecnie na Litwie 450 euro (ok. 1940 zł), ale wkrótce może podrożeć ze względu na popyt, który znacznie przewyższa podaż.

Z kolei w Polsce według danych, którymi posługuje się serwis CenaPelletu.pl, średnia cena pelletu w lipcu wynosiła 2018 zł, podczas gdy w czerwcu było to 1784 zł. Polska Rada Pelletu wyliczyła, że w czerwcu średnie ceny pelletu klasy jakości A1 są o ok. 20-30 proc. wyższe niż w tym samym okresie w 2025 r.

Będzie nowa strategia dla ciepłownictwa

Pod koniec czerwca resort energii zaprezentował założenia projektu Strategii transformacji ciepłownictwa do 2040 r. "Nowa strategia po raz pierwszy wyznacza kompleksowy kierunek rozwoju ciepłownictwa systemowego, tworząc ramy dla jego modernizacji, zwiększenia efektywności i wzmocnienia konkurencyjności" - podało Ministerstwo Energii. Resort liczy, że jej wdrażanie uda się zacząć już w przyszłym roku. Planowane nakłady inwestycyjne do 2040 roku mają sięgnąć 197-231 mld zł.

Ministerstwo chce m.in., by do 52,2 proc. wzrósł udział OZE w ciepłownictwie systemowym, a 100 proc. ciepła systemowego ma ogółem pochodzić ze źródeł nisko i bezemisyjnych.

Wybrane dla Ciebie