Ceny pelletu drzewnego w ostatnich miesiącach wzrosły do 1500–2100 zł za tonę, a w części regionów są jeszcze wyższe. Polska Rada Pelletu przekonuje, że nie jest to efekt zmowy cenowej, lecz rosnącego popytu przy ograniczonej podaży surowca.
Jak wskazuje organizacja, rynek tworzą głównie setki małych i średnich producentów, co praktycznie wyklucza możliwość sztucznego ustalania cen. Problemem pozostaje natomiast ograniczona dostępność trocin i zrębków wykorzystywanych do produkcji pelletu.
Branża proponuje ulgę w PIT
Najbardziej odczuwalnym wsparciem dla gospodarstw domowych miałaby być ulga podatkowa dla osób ogrzewających dom pelletem klasy A1.
WIDEOTrzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1
Zgodnie z propozycją użytkownicy kupujący certyfikowany pellet i posiadający fakturę mogliby odzyskać część wydatków podczas rocznego rozliczenia PIT. Zdaniem Polskiej Rady Pelletu rozwiązanie złagodziłoby skutki wysokich cen, a jednocześnie zachęcałoby do kupowania paliwa najwyższej jakości.
Pellet agro ma zwiększyć podaż
Organizacja postuluje także rozwój rynku tzw. pelletu agro, produkowanego z biomasy rolniczej, m.in. odpadów z młynów i zakładów rolno-spożywczych. Aby takie paliwo mogło trafić do gospodarstw domowych, konieczne jest jednak określenie norm jakościowych, dopisanie odpowiednich kotłów do Listy ZUM oraz umożliwienie ich finansowania z programu "Czyste Powietrze".
Branża zaznacza, że nie będzie to rozwiązanie na najbliższy sezon grzewczy, ale może zwiększyć podaż paliwa w kolejnych latach.
Surowca ma nie przybyć
Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapewnia, że pozyskanie drewna pozostanie stabilne, jednak nie będzie zwiększane. Oznacza to, że producenci pelletu będą musieli szukać nowych źródeł surowca.
Polska Rada Pelletu apeluje również o przygotowanie długoterminowej strategii surowcowej, stworzenie rejestru producentów spełniających normy jakości oraz rozwój przepisów dotyczących pelletu agro.
Zdaniem organizacji tylko takie działania mogą w dłuższej perspektywie ustabilizować rynek i poprawić bezpieczeństwo energetyczne gospodarstw domowych.
Dlaczego ceny pelletu rosną?
W porównaniu z czerwcem 2025 r. średnie ceny detaliczne certyfikowanego pelletu klasy jakości A1 wzrosły o 20-30 proc. W zależności od regionu, producenta oraz kanału sprzedaży wzrost ten może być jeszcze wyższy.
Średnia stawka za pellet drzewny klasy A1 przekracza w czerwcu 1,7 tys. zł za tonę. W sierpniu ubiegłego roku, gdy sprawdzaliśmy ceny na kilku różnych platformach, pellet kosztował 1,2-1,4 tys. zł. W marketach budowlanych cena sięgała ok. 1,6 tys. za tonę.
Zdaniem Kędziory-Urbanowicz wiceprezeski Polskiej Rady Pelletu sytuacja na rynku jest to wynik splotu kilku czynników. Z jednej strony to wzrost popytu.
"Szacuje się, że liczba użytkowników kotłów na pellet zbliża się już do 450 tysięcy gospodarstw domowych, a więc zapotrzebowanie na pellet drzewny najwyższej klasy jakości dynamicznie wzrasta. Aby zaspokoić aktywnych użytkowników potrzebujemy już teraz około 2 mln ton pelletu rocznie" - wskazała przedstawicielka branży.
Drugi czynnik to ograniczona dostępność surowca drzewnego. Pellet klasy jakości A1 produkowany jest przede wszystkim z trocin oraz innych pozostałości powstających podczas przerobu drewna w tartakach.
Według Polskiej Rady Pelletu na zmniejszenie podaży surowca wpłynęły m.in. decyzje dotyczące ograniczenia pozyskania drewna w lasach gospodarczych, w tym moratorium wprowadzone przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska w styczniu 2024 r. na wybranych obszarach leśnych.