Notowania

gospodarka
05.11.2019 13:08

Elżbieta Chojna-Duch znika z mediów, z Trybunału Konstytucyjnego nie chce rezygnować. SMS od rodziny zignorowała

"Wstyd" oraz "ręki nie podam" - między innymi takie wiadomości dostała Elżbieta Chojna-Duch, gdy PiS ogłosił ją kandydatką na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wysłała je rodzina. Jak wynika z informacji money.pl, prof. Chojna-Duch na najbliższy czas chce całkowicie zawiesić działalność medialną.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Elżbieta Chojna-Duch była wiceministrem finansów w rządzie PO-PSL. Dziś jest kandydatem PiS do Trybunału Konstytucyjnego (Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER)

Wizyty w mediach - nie, praca w Trybunale Konstytucyjnym - tak. Po porannym wywiadzie w radiu RMF FM prof. Elżbieta Chojna-Duch nie planuje się już wypowiadać w mediach.

Wyznała, że wciągu ostatnich 24 godzin dostała wiele krytycznych wiadomości - o sobie, o pomyśle kandydowania do TK, o współpracy z Prawem i Sprawiedliwością. - Członkowie rodziny przysyłali SMS-y, że się nie spodziewali, że to "wstyd", "ręki nie podam, "do domu nie wpuszczę" - powiedziała we wtorek w radiu.

Wyznała też, że decyzję krytykował na przykład jej brat. Ostrzegał ją, że będzie zależna od premiera Mateusza Morawieckiego lub prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej. Ona sama się z tym nie zgadza.

Zobacz także: Mały TSUE to "dużo poważniejszy problem". Banki będą oddawać pieniądze

Jak wynika z naszych informacji, również pozostali członkowie rodziny skrytykowali pomysł pracy w Trybunale Konstytucyjnym. W tym i ta najbliższa rodzina. Co ciekawe, prof. Chojna-Duch miała się z drugiej strony spotkać z gratulacjami na… ulicy w centrum miasta.

W rozmowie z money.pl potwierdza, że "ktoś podbiegł z gratulacjami". O krytyce jej decyzji nie chce się jednak już wypowiadać. Nie komentuje, ucina rozmowę. Jak sama przyznaje, "reakcje na jej słowa są skrajne i dość nieobliczalne". Dodaje, że "ma dość nienawiści z wielu stron". Zamiast tego woli czekać i realizować się na innych polach zawodowych.

Jak wynika z informacji money.pl, od pomysłu pracy w Trybunale Konstytucyjnym nikt jej jednak nie odciągnie. Wciąż chce być sędzią TK, wciąż liczy na pozytywną decyzję Sejmu i prezydenta Andrzeja Dudy. - Takie reakcje mnie tylko nakręcają - mówi prof. Chojna-Duch.

Trybunał Konstytucyjny. Stanisław Piotrowicz zrezygnuje z przejścia na zapowiadaną emeryturę?
Trybunał Konstytucyjny. Stanisław Piotrowicz zrezygnuje z przejścia na zapowiadaną emeryturę?

W najbliższych tygodniach nie będzie się jednak już na ten temat wypowiadać. Rezygnuje z występów w mediach, odwołuje wizytę za wizytą w kolejnych programach. To może być jednak decyzja chwilowa. Dlaczego? Bo prof. Chojna-Duch w ciągu ostatnich dni kilka razy już znacznie zmieniała zdanie.

Prof. Chojna-Duch jeszcze w poniedziałek wieczorem nie chciała wypowiadać się na temat innych kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego. Rano szczerze przyznała, że Stanisława Piotrowicza akurat nie zna, a Krystynę Pawłowicz określała serdecznym mianem "Krysia". Z zadowoleniem przyjęła jej kandydaturę.

Stanisław Piotrowicz, Krystyna Pawłowicz i Elżbieta Chojna-Duch są kandydatami partii na nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Trójce dotychczasowych sędziów z początkiem grudnia kończy się kadencja. I PiS zaproponował już następców. O tej sprawie można przeczytać w materiale Wirtualnej Polski.

Elżbieta Chojna-Duch była wiceministrem finansów w rządzie PO-PSL. Dziś jest kandydatem PiS do Trybunału Konstytucyjnego
Elżbieta Chojna-Duch dla money.pl o propozycji pracy w Trybunale Konstytucyjnym: Nagroda? Jaka nagroda?

Niektórzy politycy Platformy Obywatelskiej sugerują, że kandydatura dla Elżbiety Chojny-Duch to nagroda za jej wypowiedzi podczas komisji śledczej ds. VAT. Była wiceminister w rządzie PO-PSL krytykowała swojego ówczesnego szefa - Jacka Rostowskiego oraz jego decyzje. Już w poniedziałek w rozmowie z money.pl prof. Chojna-Duch odpowiadała na te zarzuty.

- Nagroda? Niby za co? To nie jest pytanie do mnie. Proszę je kierować do kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości. Jestem przekonana, że zadecydowały tylko kompetencje i doświadczenie, a nie inne względy. Tradycją Trybunału Konstytucyjnego jest to, że w składzie znajduje się przynajmniej jedna osoba z doświadczeniem w sprawach finansów publicznych - podkreślała w rozmowie z money.pl.

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
05-11-2019

okoPisia zbieranina brzydzi się prawdy, honoru, Boga, ojczyzny i elementarnej przyzwoitości.

05-11-2019

Suwerenzgnilizna

06-11-2019

BKPrzestańcie szczuć! OPAMIĘTAJCIE się obłudnicy z PZPR (SLD) i z mafii złodziejskiej PO! To Piotrowicz ,jako jedyny ,powiedział NIE stanowi wojennemu! … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (702)