Energetyczny szaniec Polski i Litwy. Oto najbardziej wrażliwy punkt UE i NATO
Energetyczny szaniec Polski i Litwy. Oto najbardziej wrażliwy punkt UE i NATO
Przesmyk Suwalski, najbardziej wrażliwy punkt UE i NATO, to również most energetyczny o kluczowym znaczeniu. Strzegą go polskie śmigłowce, drony i zaawansowana technologia. Nową podziemną linię i stacje energetyczne mają ochraniać specjalne instalacje, w tym także betonowe sarkofagi.
Śmigłowce PSE patrolują kluczowy most energetyczny biegnący przez Przesmyk Suwalski po obu stronach granicy
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy
Most energetyczny łączący Polskę i Litwę jest potencjalnym celem sabotażowym. To kluczowe z punktu widzenia NATO i UE połączenie na wschodniej flance. Pilnie strzeżona linia energetyczna Lit-Pol jest bowiem obecnie jedynym połączeniem synchronicznym między państwami bałtyckimi (Litwą, Łotwą i Estonią) a resztą obszaru Europy kontynentalnej.
Wąski 65-kilometrowy odcinek tzw. przesmyku suwalskiego przez strategów uważany jest za obszar szczególnie "gorący" i narażony na atak. Polska i Litwa, które wspólnie strzegą tego obszaru, wydają krocie na zabezpieczenie newralgicznej sieci energetycznej.
Opierając się na danych wywiadowczych, Litwa wprost wskazuje na ten właśnie obszar jako cel potencjalny działań sabotażowych, prowokacji czy operacji pod fałszywą flagą. Wrześniowe ataki na sieć energetyczną w Niemczech czy zestrzelenie drona w pobliżu miejscowości Pratkunai na Litwie uświadamiają, jak realne jest zagrożenie.
– Litgrid ocenia szeroki zakres scenariuszy, w tym zagrożenia hybrydowe, ataki fizyczne, próby sabotażu, ryzyka ciągłości działalności oraz pojawiające się zagrożenia technologiczne. Stale przeglądamy nasze miary odporności na podstawie ocen zagrożeń, doświadczeń międzynarodowych i rozwoju technologicznego – przekazał money.pl Matas Noreika, przedstawiciel litewskiego operatora sieci Litgrid.
Jak przyznaje "środowisko bezpieczeństwa w Europie", zmieniło się znacząco od 2022 r. – Zaobserwowaliśmy, że infrastruktura energetyczna coraz częściej staje się celem zarówno w kontekście działań wojennych konwencjonalnych, jak i zagrożeń hybrydowych. Jako operator systemu przesyłowego zlokalizowany na wschodniej granicy UE i NATO, bardzo uważnie analizujemy te zmiany przy planowaniu i podejmowaniu decyzji inwestycyjnych – podkreśla.
Litgrid i Polskie Sieci Energetyczne ściśle współpracują, bo to na ich barkach leży bezpieczeństwo kluczowego mostu.
– Infrastruktura jest stale monitorowana. PSE blisko współpracują przy tym ze służbami oraz operatorem litewskim. Wykonywane są m.in. loty śmigłowcami i dronami.Wdrażane są także rozwiązania z zakresu monitoringu itp. - ostrożnie wylicza Maciej Wapiński z PSE, podkreślając jednocześnie, że o szczegółach działań publicznie nie informuje.
Linia Lit-Pol biegnie na powierzchni ziemi, co czyni ją podatną na różne zagrożenia.
– Praktycznie wszystkie linie przesyłowe w Europie to linie napowietrzne, również stacje elektroenergetyczne znajdują się na otwartym terenie. To czyni z nich stosunkowo łatwy cel – przypomina Wapiński.
Polska i Litwa budują jednak dodatkową linię energetyczną tzw. Harmony Link. Po upadku projektu położenia podmorskiego kabla łączącego Kłajpedę z Władysławowem, zdecydowano o rozbudowie połączenia drogą lądową. Ze względów bezpieczeństwa zapadła decyzja o prowadzeniu jej pod powierzchnią ziemi.
Dwutorowa linia prądu połączy stację Ełk Bis w Polsce z nową stacją Gižai na Litwie. Zmodernizowana zostanie również istniejąca linia 220 kV Ostrołęka – Ełk Bis.
Jak informuje strona litewska, Gižai ma być niemal ufortyfikowaną bazą. – Projekt ocenia współczesne zagrożenia, potrzeby ciągłości działalności oraz możliwości odzyskiwania infrastruktury wraz z tradycyjnymi wymaganiami technicznymi, bezpieczeństwa i niezawodnościowymi – podkreśla Matas Noreika.
Projekt obejmuje kilka dodatkowych środków ochrony. – Obejmują one większe niż zwykle odległości między kluczowym sprzętem a obwodem stacji transformatorowej, dodatkową ochronę fizyczną kluczowych zasobów, kompleksowy pakiet elektronicznych systemów bezpieczeństwa oraz rozwiązania zaprojektowane do przeciwdziałania zagrożeniom związanym z dronami – wylicza przedstawiciel Litgrid.
Choć podkreśla, że ze względów bezpieczeństwa nie ujawnia szczegółowych informacji o konkretnych środkach ochrony, dyrektor generalny Litgrid, Andrius Semeskevicius, ujawnił na łamach Reutersa, że budowa przewiduje m.in. ogrodzenie wystarczająco mocne, by wytrzymać uderzenie ciężarówki wypełnionej materiałami wybuchowymi, czujniki wykrywające ewentualne tunele wykopane przez wrogie podmioty, a także betonowe, chłodzone "sarkofagi" dla transformatorów, które mają wytrzymać atak drona.
Stacja będzie wyposażona między innymi w kilka zdublowanych zestawów kluczowych urządzeń, dzięki czemu będzie mogła działać nawet wówczas, gdy jeden z nich zostanie uszkodzony lub zniszczony. Jak informuje Litgrid, środki bezpieczeństwa są konsultowane z wojskiem oraz ekspertami od infrastruktury krytycznej.
Po stronie polskiej również powstaną dwie nowe stacje elektroenergetyczne: Norki i Wigry, a stacja Ełk Bis zostanie zmodernizowana i rozbudowana. Ich zabezpieczenia objęte są jednak tajemnicą. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że dużą rolę będą pełnić zarówno zabezpieczenia antydronowe, jak i nowoczesna technologia monitorująca.
– Nie jest możliwe ich (stacji elektroenergetycznych, przyp. red.) zlokalizowanie np. pod ziemią. W efekcie kluczowe znaczenie mają środki monitorowania i wykrywania zagrożeń, a przede wszystkim ich sprzęgnięcie z systemami innych podmiotów, w tym służb – informuje nas Maciej Wapiński z PSE.
Coraz większe koszty
W ubiegłym roku państwa bałtyckie i Polska zwróciły się do UE o 382 mln euro na zabezpieczenie kluczowych elementów istniejącej sieci. Otrzymały 112 mln euro. Jednak, jak podkreśla przedstawiciel Ligrid, okoliczności zmieniły się do 2026 r. i prawdopodobnie będą dalej ewoluować w kolejnym roku.
– Inwestycje w odporność i bezpieczeństwo powinny pozostać elastyczne i dostosowane do nowych zagrożeń, rozwoju technologicznego oraz potrzeb operacyjnych – mówi Matas Noreika.
Jak dodaje, 48 mln euro, które miało trafić z UE na Litwę w 2026 r., pokryłoby część środków bezpieczeństwa planowanych na ochronę Harmony Link na Litwie, ale nie wszystkie.
Zabezpieczenie sieci energetycznych jest częścią odporności całej wschodniej flanki NATO i UE, a więc powinno być finansowane ze wspólnych środków. Nie może spoczywać jedynie na barkach operatorów krajowych sieci energetycznych.
– Operatorzy muszą inwestować w rozwiązania, których przez dziesięciolecia nie stosowano ze względu na stosunkowo niskie ryzyko bezpośredniego ataku na infrastrukturę. Chodzi zarówno o wykorzystanie rozwiązań technicznych, łączności czy monitoringu, jak i zatrudnienie ludzi o odpowiednich kompetencjach. To wszystko stanowi realny koszt, wynikający m.in. ze skali – w Polsce jest 112 stacji najwyższych napięć i blisko 16 tys. km linii przesyłowych – dodaje Wapiński.
Pierścień szczególnego znaczenia
Nowe połączenie Harmony Link, o mocy 700 MW, wzmocni nie tylko wymianę energii elektrycznej między Litwą a Polską, ale wesprze bardziej konkurencyjny rynek energii elektrycznej, ułatwi integrację rosnących mocy odnawialnych oraz zwiększy moce przesyłowe między sojuszniczymi krajami.
Lit-Pol oraz Harmony Link to przecież element tzw. ringu bałtyckiego, czyli wzajemnych połączeń stabilizujących system energetyczny i w razie konieczności pozwalających na transfer energii elektrycznej między współpracującymi krajami.
Kabel SwePol łączy Ustkę z Karlshamn w Szwecji, a NordBalt – szwedzką miejscowość Nybro z litewską Kłajpedą. Dalej dwie linie EstLink łączą Estonię z Finlandią. Wszystkie razem tworzą ważny pierścień energetyczny, zabezpieczający kraje stanowiące dziś wschodnią i północną flankę NATO.
PREMIUM Zapisz się na newsletter!
Newsy, wywiady, śledztwa i reportaże w Twojej skrzynce co tydzień - zawsze za darmo.
Przemysław Ciszak
Dziennikarz portalu finansowego money.pl. Wcześniej redaktor prowadzący magazynu dla mężczyzn MenStream.pl. W 2014 roku nominowany do nagrody Grand Press w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne za reportaż o śmiercionośnym wirusie ebola. Specjalizuje się w tematach dotyczących energetyki od atomu, gazu i ropy naftowej po OZE.