Fala zgonów dopiero przed nami. Wirus zabił już 50 tys. Polaków

57-latkę najprawdopodobniej zaraziła znajoma, która ferie spędziła we Włoszech. 73-latka najprawdopodobniej zaraził syn, który przyleciał z USA. To dwie pierwsze ofiary wirusa w Polsce. Od początku epidemii COVID-19 i choroby współistniejące zabiły ponad 50 tys. Polaków. To tak jakby z mapy kraju wyparowało Piaseczno, Tarnobrzeg lub Kołobrzeg.

Premier Mateusz Morawiecki lada dzień ogłosi nowe obostrzeniaPremier Mateusz Morawiecki lada dzień ogłosi nowe obostrzenia.
Źródło zdjęć: © KPRM
Mateusz Ratajczak

Początek marca, właśnie mija pierwszy tydzień epidemii w Polsce. Dopiero co zapadły decyzje dotyczące zamknięcia szkół dla uczniów, a lada chwila wprowadzone będą ograniczenia w sklepach. Masowe zakupy już się zaczynają. Wszystkie imprezy są odwoływane. Nie minie kilka dni, a premier Mateusz Morawiecki ogłosi zamknięcie granic kraju.

W tym samym czasie, dokładnie 12 marca 2020 r., w jednym z poznańskich szpitalu umiera 57-letnia kobieta. To oficjalnie pierwsza ofiara koronawirusa i chorób współistniejących.

Od początku pobytu w szpitalu była podłączona do respiratora, miała ostre zapalenie płuc i przebywała w śpiączce farmakologicznej. Najprawdopodobniej wirusa złapała od jednej ze znajomych osób, która wróciła z ferii we Włoszech.

13 marca COVID-19 zabija w Polsce pierwszego mężczyznę.

We Wrocławiu umiera 73-letni pacjent. Niewydolność oddechowa, stan krytyczny, do tego rozwinięta posocznica (czyli sepsa - niewłaściwa reakcja organizmu na zakażenie). Źródło zakażenia? Najprawdopodobniej spotkanie rodzinne. Mężczyznę odwiedził syn z USA, który również przechodził zakażenie. Kilka tygodni wcześniej był we Włoszech na szkoleniach. W domu zachorowali wszyscy.

W ciągu 385 dni epidemii w Polsce (bo tyle czasu minęło od pierwszego zdiagnozowanego przypadku) na COVID-19 i choroby współistniejące zmarło ponad 50 tys. osób. Tylu mieszkańców ma Wejherowo, Piaseczno, Skierniewice, Tarnobrzeg czy Kołobrzeg. Epidemia kosztowała nas życie tylu osób, ile mieszka w jednym z tych miejsc. A to tylko dane oficjalne.

Jak pisaliśmy wielokrotnie w money.pl, epidemia to również ukryte ofiary wirusa. Ukryte, gdyż oficjalne i codzienne statystyki Ministerstwa Zdrowia ich nie obejmują.

Koronawirus zabija o wiele więcej Polaków niż nam się wydaje. I pośrednio (np. przez skupioną na jednym temacie służbę zdrowia, trudniejszy dostęp do lekarzy lub po prostu strach przed medykami), i bezpośrednio (przez wirusa i chorobę, którą wywołuje). Jak wynika z danych z państwowego rejestru stanu cywilnego, w 2020 roku umarło o 70 tys. osób więcej niż rok wcześniej. Od początku 2021 roku liczba nadmiarowych zgonów wynosi 20 tys. Do marca 2020 roku zmarło 83 tys. osób, do marca 2021 zmarło 104 tys. osób.

A to oznacza, że epidemia - nie tylko sam wirus - spowodowały już śmierć blisko 90 tys. osób. To już rozmiary Słupska, Jaworzna czy Jastrzębia Zdroju. O wiele mniej mieszkańców mają takie regiony jak Nowy Sącz, Jelenia Góra czy Siedlce. A w wyniku epidemii jedno z takich miejsc po prostu wymarło.

To dodatkowe 90 tys. pogrzebów, które trzeba było zorganizować w wielu miejscach Polski. To również dodatkowe 360 mln zł, które trafiły do rodzin w formie zasiłków pogrzebowych. O tyle więcej musiał wydać w ciągu epidemicznych miesięcy Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Jak wynika z danych Ministerstwa Zdrowia, w ciągu ostatnich 24 godzin zmarło 575 osób.

Nie są to rekordowe poziomy, gdyż te zbliżały się do blisko 700 zgonów w ciągu doby. Jesteśmy jednak pod tym względem bardzo blisko jesiennej fali zakażeń.

Warto jednak zaznaczyć, że dotychczasowy najwyższy wynik - 674 ofiar - pojawił się, gdy dziennie w Polsce było około 25 tys. zakażeń (taki wynik był dokładnie 11 listopada, czyli 14 dni przed rekordowym pod względem zgonów 25 listopada). Biorąc pod uwagę dzisiejsze wyniki zakażeń, można niestety przewidywać nowe rekordy zgonów w najbliższych dniach. W ciągu najbliższych dwóch tygodni progi z jesieni zostaną najpewniej przebite. A to oczywiście fatalna informacja.

Jak zapowiedział premier Mateusz Morawiecki, w czwartek na konferencji prasowej poinformuje o kolejnych obostrzeniach, które będą obowiązywać w Polsce. I tu warto się zatrzymać.

Wprowadzane obostrzenia nie są tylko i wyłącznie wynikiem rosnącej liczby zakażeń. To odpowiedź na drastycznie rosnącą liczbę osób hospitalizowanych. Od miesięcy eksperci - działający przy premierze w ramach Rady Medycznej - wskazują, że 30 tys. osób w szpitalach to punkt krytyczny. I problemem nie jest tylko brak łóżek i respiratorów - wyzwaniem jest kadra, która miałaby taką liczbą pacjentów się zajmować.

Jak wynika z danych, już dziś liczby pacjentów - oraz liczby zajętych respiratorów - przewyższają stan z jesieni ubiegłego roku. W szpitalach przebywa ponad 26,5 tys. osób. Z tego 2,5 tys. wymaga podłączenia do aparatury wspomagającej oddychanie. O tym, jakie obostrzenia może wprowadzić rząd można przeczytać tutaj.

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem