Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
aktualizacja

Firmy chętniej zwalniają młodych. To efekt koronawirusa

8
Podziel się

Zwalnianie młodych jest dla firm stosunkowo mało bolesne. Utraty pracy z powodu epidemii COVID-19 spodziewa się aż jedna czwarta osób w wieku poniżej 24 lat – wynika z badania zleconego przez ekonomistów mBanku.

Rynek pracy - epidemia koronawirusa uderza w młodych.
Rynek pracy - epidemia koronawirusa uderza w młodych. (Pixabay)
bErSxXQR

Utraty zatrudnienia obawia się 15 proc. pracujących Polaków, przy czym perspektywa ta najmocniej dotyka osoby w wieku 18-24 lata. W tej grupie wiekowej zwolnienia spodziewa się aż 26 proc. osób.

Jest to wypadkową kilku czynników. Po pierwsze, jest to grupa wiekowa, w której znacznie częściej pracuje na umowach cywilnoprawnych. Taką formę zatrudnienia w tej grupie wiekowej zadeklarowało 17 proc. ankietowanych, podczas gdy średnia dla całej grupy to 11 proc.

Po drugie, jest to grupa wchodząca na rynek pracy, wykonująca często proste zadania, a cięcie tych etatów może być dla firm stosunkowo mało bolesne. Do tego dochodzi jeszcze sama struktura umów o pracę, gdzie okres wypowiedzenia determinowany jest długością trwania umowy, co pozwala relatywnie łatwiej zwolnić osoby o najkrótszym stażu pracy.

bErSxXQT
Zobacz także: Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Osoby zatrudnione na „śmieciówkach” czują się mniej pewnie i dotyczy to wszystkich grup wiekowych, nie tylko młodych. Około 30 proc. pracowników zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych spodziewa się zwolnienia. Przy umowie o pracę obawy te dotyczą 12 proc. pracowników.

- Osoby zatrudnione na umowach zlecenie i umowach o dzieło częściej deklarują spodziewaną utratę pracy - to truizm, ale potwierdza proste intuicje. Poza samą konstrukcją umowy, która z natury rzeczy jest łatwo rozwiązywalna, rolę odgrywać mogą też branże stosujące chętniej taką formę zatrudnienia. To akurat tylko nasze spekulacje, a nie wnioski z badania - ocenia ekonomista mBanku Marcin Mazurek.

bErSxXQZ

Sektory usługowe, w szczególności gastronomia, hotelarstwo czy rozrywka, są tymi, w które obecne restrykcje uderzają najmocniej, co widać zresztą w opublikowanych ostatnio ankietach GUS. Około 70 proc. firm operujących w gastronomii i hotelarstwie oceniło skutki COVID-19 jako zagrażające stabilności firmy.

Zwolnienie z pracy nie jest tylko perspektywą - dotknęło ono już część pracowników. Wśród osób niepracujących (36 proc. ogółu badanych) 16 proc. pracowało przed epidemią koronawirusa, ale straciło pracę po jej wybuchu. Oznaczałoby to spadek zatrudnienia o około 900 tys. etatów.

- Oczekujemy, że do tej pory dokonane zwolnienia będą pojawiały się na rynku pracy stopniowo i stopa bezrobocia wzrośnie do około 10 proc. To szacunek zakładający właśnie mniej więcej taką skalę zwolnień, ujawniającą się stopniowo - wskazał ekonomista mBanku.

bErSxXRa

Sytuacja ta dotknęła wszystkie grupy wiekowe, choć w najmniejszym stopniu pracowników w średnim wieku - to osoby o najbardziej ustabilizowanej sytuacji na rynku pracy.

Obecna sytuacja wprost przekłada się na zakupy Polaków. Widać to w danych o sprzedaży detalicznej. W ubiegłą środę GUS podał, że sprzedaż w cenach stałych spadła w marcu o 9 proc. rok do roku. Widać to też w odpowiedziach ankietowanych na pytanie, czy zamierzają ograniczyć zakupy tylko do tych, które są niezbędne do codziennego funkcjonowania.

Średnio 66 proc. badanych deklaruje mniejsze zakupy. Deklaracje ograniczenia wydatków są częstsze w grupie spodziewających się zwolnień - blisko 80 proc. z nich deklaruje niższe wydatki. Jednak aż 63 proc. osób, które stabilnie oceniają swoje perspektywy zatrudnienia, również deklaruje znaczące ograniczenie zakupów.

- W pytaniu może tkwić jedna zagwozdka. Otóż ankietowani mogli odnosić się także do fizycznych możliwości dokonywania zakupów. W takim wypadku, przy licznych obostrzeniach i zamknięciach, faktyczna skala redukcji wydatków w związku z COVID-19, która ujawni się po zniesieniu ograniczeń, będzie mniejsza. Podobny problem może dotykać wyników publikowanych przez GUS - zaznaczył analityk mBanku Maciej Zdrolik.

bErSxXRb

Planowane ograniczenie zakupów można też powiązać z oceną osobistej sytuacji finansowej w ostatnim badaniu koniunktury konsumenckiej GUS. 80 proc. badanych oceniało, że obecna sytuacja epidemiologiczna stanowi duże lub przeciętne zagrożenie dla osobistej sytuacji finansowej.

Badanie zostało zrealizowane w dniach 17-20 kwietnia 2020 roku na ogólnopolskiej grupie 1 093 osób w wieku od 18 lat wzwyż.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

bErSxXRu
gospodarka
wiadomości
praca
Źródło:
ISBnews
KOMENTARZE
(8)
SOWA
rok temu
A kto będąc dwudziestolatkiem jest w pełni kompetentny zawodowo. Czy ci prywaciarze rozumieją własne słowa? Ilu prywaciarzy popełniło karygodne błędy wychowawcze wychowując swoje dzieci w dostatku i bez odpowiedzialności i potem zebrało tego efekty???
Erassmus
rok temu
Tytuł kompletnie bez sensu.
Dobro
rok temu
EMERYCI na emerytury! Nie bądźcie egoistami. Dajcie szansę młodym. MŁODZI też chcą żyć.
bErSxXRv
1111
rok temu
Co za tytuł. Często zwracamy uwagę na błędy i nic .Trudno w pierwszej chwili połapać się o co chodzi.
kriss
rok temu
fajnie jakby choć nagłówek posta był poprawnie napisany ...