Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Bartłomiej Derski
|
aktualizacja

Góry niepotrzebnego węgla rosną

156
Podziel się:

Na koniec trzeciego kwartału zwały węgla kamiennego w całym kraju przekroczyły 23,5 mln ton i do końca roku pewnie jeszcze wzrosną. Elektrownie nie chcą go już odbierać, bo same nie mają go gdzie spalać, ale kopalnie wciąż fedrują, czekając aż rząd dogada się ze związkowcami co do likwidacji części z nich.

Góry niepotrzebnego węgla rosną
PGG planuje zwolnić prawie 400 osób (iStock.com, iStock.com)

Tegoroczne zużycie energii elektrycznej w Polsce, z powodu lockdownu kraju, będzie o ok. 2 proc. niższe niż przed rokiem.

Jednocześnie, z powodu wysokich cen prądu na polskim rynku hurtowym (powodowanych wzrostem cen węgla i praw do emisji CO2), wciąż rośnie import elektryczności od naszych sąsiadów (o ponad 20 proc).

Krajowa produkcja prądu w efekcie skurczy się w tym roku o ok. 5 proc.

Zobacz także: OZE w Polsce. W jakim kierunku zmierzamy?

Gaz, OZE i import wypierają węgiel

Jednocześnie rośnie produkcja energii elektrycznej z gazu (o 15 proc.) i źródeł odnawialnych (o ok. 12 proc.).

W efekcie zapotrzebowanie na energię elektryczną z węgla bardzo szybko spada. W trakcie wiosennego lockdownu już tylko 64 proc. energii elektrycznej zużywanej w Polsce pochodziło z węgla (łącznie kamiennego i brunatnego). Cały rok zamkniemy udziałem węgla w produkcji elektryczności na poziomie 70 proc. − najniższym w historii.

Nowe bloki na węgiel spalają mniej węgla

Co więcej, do pracy weszły już wszystkie nowe bloki węglowe. Są dużo bardziej efektywne od jednostek z lat 70. I 80., na których do tej pory opierała się nasza elektroenergetyka.

W rezultacie na każdą kilowatogodzinę energii elektrycznej potrzebują o niemal połowę mniej węgla w stosunku do najstarszych instalacji. Biorąc pod uwagę całą produkcję energii elektrycznej z węgla kamiennego, zapotrzebowanie na to paliwo w przeliczeniu na ilość produkowanej energii zmniejszyło się tylko w tym roku o kolejne 2 proc.

Te zmiany w pierwszej kolejności odbijają się na najstarszych elektrowniach, których praca potrzebna jest już coraz rzadziej, a to oznacza mniej okazji do zarobienia pieniędzy.

To z kolei przenosi się na kopalnie, które dostarczają węgiel do elektrowni. Ze względu na wysokie koszty wydobycia (w Polsce należą do najwyższych na świecie), polskie elektrownie są dziś właściwie jedynym odbiorcą naszego węgla energetycznego – za granicą jego ceny są znacznie niższe, więc górnictwo nie chce już nic eksportować.

Dlaczego Tauron nie chce węgla i wypowiada umowę PGG? Kto zapłaci rachunek za odchodzenie od węgla? Ile jeszcze potrwa agonia polskiego górnictwa? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
energetyka
KOMENTARZE
(156)
Polak
rok temu
Przecież możemy Putinowi sprzedać importowany węgiel .
Why?
rok temu
alllleeee jak: "potrzebują o niemal połowę mniej węgla w stosunku do najstarszych instalacji........ zmniejszyło się tylko w tym roku o kolejne 2 proc."
RyszardM
rok temu
Jak to ? Kopalnie nie mają gdzie składować wydobytego węgla? To niech składują przed ministerstwem Sasina
Hajer
rok temu
Jo hajer byda fedrować do końca świata i o jedyn dzień dłużyj. A jak się komu nie podobo to pojada spalić opony
H H H
rok temu
Przecież niemcy i francja będą potrzebować ogromne ilości wegla do produkcji grafenu i syntetycznego wodoru, zastanówcie sie dlaczego im Zależy na likwidacji Polskich kopalń i wykup za ,,grosze,"
...
Następna strona