Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Gospodarka po koronawirusie. Jeśli nie produkować w Chinach, to gdzie?

Właściwie wszystkie światowe korporacje – od technologicznych po odzieżowe – zlecały produkcję w Chinach. Zamknięte z powodu koronawirusa fabryki i skutkujące tym przerwy w dostawach z cała siła dowiodły, że koncentracja w jednym miejscu była może i wygodna, ale okazała się bardzo ryzykowna.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
W Chinach nadal nie działają normalnie usługi, a wiele fabryk jest zamkniętych lub pracuje w ograniczonym zakresie (Fot: Zhang Bowen)

Z każdej trudnej lekcji można wyciągnąć jakąś naukę. Swoje zadanie do odrobienia będą miały korporacje z całego świata, które już teraz zastanawiają się, czy dobrze się stało, że tak silnie uzależniły produkcję od Chin.

Setki fabryk stoją albo pracują na pół gwizdka, bo pracownicy albo chorują, albo nie mogą pojawić się przy taśmie produkcyjnej, gdyż początek epidemii zastał ich w oddalonych o setki kilometrów od pracy domach rodzinnych, do których pojechali na święta. Nie mogą wrócić, bo niektóre prowincje, w ramach prewencji, nie wpuszczają przyjezdnych.

Jest pierwszy potwierdzony przypadek koronowirusa w Polsce
Koronawirus w Polsce. Zwolnienie od pracy dostaniemy przez telefon

Europejscy i amerykańscy zleceniodawcy już liczą straty i zastanawiają się, co zrobić, by nie dopuścić do podobnej sytuacji w przyszłości. Stara mądrość uczy, by "nie wkładać wszystkich jajek do jednego koszyka", więc niewątpliwie dobrym rozwiązaniem będzie zlecenia pracy również w innych krajach Azji (Wietnam, Kambodża), a może tez w Europie Środkowej, która dla wielkich korporacji jest relatywnie tania – zauważa "Gazeta Wyborcza".

Ale taka radykalna zmiana nie jest możliwa z dnia na dzień. Chiny zapewniają, poza armią pracowników, dobrą infrastrukturę: świetnie zorganizowane możliwości transportu drogowego, przepustowe porty, prawodawstwo bardzo przychylne zagranicznym inwestorom. Tego wszystkiego nie da się szybko zbudować w innym miejscu.

Obejrzyj: Koronawirus w Polsce. "Wraca temat bezpieczeństwa lekowego"

Ewentualnemu odpływowi zleceniodawców chiński rząd z pewnością nie będzie się biernie przyglądał i wprowadzi różne zachęty, by jednak pozostali. Jakie, to na razie niewiadoma. Tych niewiadomych jest jednak bardzo wiele, a wszystkie one składają się na niepewny obraz tego, jak będzie wyglądała światowa gospodarka "po koronawirusie".

Wiele wskazuje na to, że w zmniejszy się liczba przedmiotów "made ich China" w codziennym użyciu, ale jaka metka ją zastąpi?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: chiny, koronawirus, gospodarka, wiadomości, korporacje, made in china
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
06-03-2020

kolopo to był tn koronawirus i panika- to tylko rozgrywka gospodarcza, zniszczyc Chiny!!! a przeszkadzało to tylko USA juz wiecie co jest istota … Czytaj całość

06-03-2020

BoboI bardzo dobrze, oto owoce globalizacji. Dla zysku wyprowadzili produkcję ze swoich krajów i pozamykali zakłady, dzisiaj dostaną po kieszeni. Bardzo … Czytaj całość

06-03-2020

AdamTo jest cena za pazerność

Rozwiń komentarze (92)