WAŻNE
TERAZ

Magierowski: Atak na Iran i lekcje z Iraku

Hutnicy z górnikami szykują się na Warszawę. "Straciliśmy zaufanie do premiera"

- Przed wyborami mówiono nam, że wielki piec w krakowskiej hucie nie zostanie zamknięty. Teraz go wygaszają. Jesteśmy gotowi jechać protestować do Warszawy. Są z nami górnicy, koledzy z huty Bolesław, z przemysłu drzewnego, nauczyciele z ZNP - mówi Roman Wątkowski z NSZZ Solidarność w ArcelorMittal.

Hutnicy z ArcelorMittal wyszli na ulice już drugi raz w tym tygodniu.
Źródło zdjęć: © East News | Beata Zawrzel/REPORTER
Krzysztof Janoś

Hutnicy z ArcelorMittal Poland protestowali w czwartek pod Urzędem Wojewódzkim w Krakowie. W poniedziałek protestowali pod hutą, ale ich demonstracja najwyraźniej nie zrobiła na rządzących wrażenia i wrócili w większej grupie ze wsparciem innych związków.

- Złożyliśmy petycję do premiera na ręce wojewody małopolskiego ws. niewyłączania pieca. Oczekujemy wreszcie, że będzie jakieś zainteresowanie ze strony rządzących. Porównując obietnice przedwyborcze z tym, co ogłosił właściciel huty, to mamy duży rozdźwięk. Czujemy się oszukani. Deklaracja rządu była jasna - wyłączenia nie będzie - mówi Roman Wątkowski.

Obejrzyj: PKN Orlen rozgląda się za nowymi stacjami poza Polską. "Ciągle monitorujemy rynek"

Wielki piec w Krakowie ma być wygaszony 23 listopada. Działalność pieca i stalowni zostanie wstrzymana na czas nieokreślony. Wszystko to dzieje się mimo starań, zapewnień rządu i przesuwania kolejnych terminów. Jeszcze pod koniec października zarządu firmy zapewniał, że nie podjęto takiej decyzji.

"Nie możemy zrozumieć"

Jednak po raz pierwszy mówił o tym już w maju 2018 r. Wyłączenie wielkiego pieca i stalowni w Krakowie ArcelorMittal Poland uzasadniał osłabieniem popytu na stal i rosnącymi cenami uprawnień do emisji dwutlenku węgla i prądu. Wtedy planowano, że piec zgaśnie we wrześniu.

Protesty hutników i przygotowana przez rząd ustawa, przewidująca dopłaty do kosztów energii dla przemysłu, powstrzymały zamknięcie pieca. Efekt jednak był krótkotrwały. Związkowcy podejrzewają, że rząd naciskał na właściciela, by ten nie ogłaszał decyzji przed wyborami, ale dowodów na to nie ma.

- Po rozmowie z wojewodą dostaliśmy zapewnienie, że spotkają się z nami europarlamentarzyści z województwa mazowieckiego. Wojewoda ma ich zaprosić na to spotkanie. Nie możemy zrozumieć, dlaczego od września, kiedy wysłaliśmy prośby do naszych europarlamentarzystów, nikt się do nas nie odezwał, nie mówiąc o spotkaniu.

Tymczasem tylko w PE, jak przekonuje związkowiec, może zostać podjęta decyzja o zmniejszeniu opłat za CO2. Co zrobią hutnicy, kiedy nie będzie żadnej reakcji ze strony rządu?

Wstawać o 3 rano?

- Ciągle sprzeciwiamy się wyłączeniu pieca. Boimy się, że to czasowe wstrzymanie produkcji może się przeciągnąć już na koniec produkcji. Nie wierzymy już w deklaracje. Wprawdzie są zapewnienia, że zwolnień nie będzie, ale warunki podtrzymania zatrudnienia też nie są dobre. Hutnicy mają dojeżdżać do Dąbrowy Górniczej. Będą musieli wstawać o 3 w nocy - mówi Wątkowski.

Jak argumentuje, muszą z domów dojechać do Nowej Huty, dopiero potem mają firmowy autobus, który jedzie do Dąbrowy. W sumie wszystko to może zająć 5 godzin w dwie strony. - Do tego doliczamy 8 godzin w pracy i mamy w sumie 13 godzin. Wprawdzie mają być za to dopłaty nawet i do 700 zł miesięcznie, ale trzeba jeszcze jakoś żyć w ciągu dnia - mówi związkowiec.

Dlatego wśród pracowników pojawia się coraz więcej głosów domagających się podjęcia bardziej radykalnych działań.

- Głosy są takie, że jak się nic nie ruszy w rozmowach, to trzeba jechać do stolicy. Jesteśmy gotowi protestować w Warszawie. Są z nami górnicy, koledzy z huty "Bolesław", z przemysłu drzewnego, nauczyciele z ZNP. Byli z nami w czwartek i myślę, że jeszcze więcej grup zbierzemy na ten ewentualny protest. Zobaczymy jak rząd zareaguje - mówi przewodniczący NSZZ Solidarność w ArcelorMittal Poland.

9 miesięcy bez pieca?

O kolejne działania hutników pytaliśmy też w Solidarności 80'.

- Na pewne podejmiemy dalsze kroki. Jak dojdzie do zatrzymania pieca, to będziemy przeć, żeby go jak najszybciej włączyć. Nad protestem w Warszawie trzeba się zastanowić. To nie może być garstka ludzi. Trzeba się wesprzeć innymi gałęziami przemysłu. Na dziś nie ma jednak jeszcze ostatecznej decyzji w tej sprawie - mówi money.pl Eugeniusz Hlek, przewodniczący NSZZ Solidarność'80 w krakowskiej hucie.

Co będzie ze 1200 pracownikami części surowcowej huty, kiedy piec zostanie wyłączony? Zarząd firmy zapewnia, że część pracowników z Krakowa będzie dojeżdżała do huty do Dąbrowy Górniczej (ok. 40 proc.). Mają też dostać za to wspomniane dodatki - ok. 700 zł miesięcznie netto. Kolejne 40 proc. działu surowcowego znajdzie prace w innych działach i przy utrzymaniu wygaszanego pieca. 20 proc. trafi na tzw. postojowe. Nieoficjalnie mówi się, że piec wróci do pracy za ok. 9 miesięcy.

Wiele będzie tu jednak zależeć od cen stali na rynkach i kosztów jej produkcji w Polsce. Tego nie da się przewidzieć.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Świat patrzy na Ormuz. Iran może uderzyć w światowy handel ropą
Świat patrzy na Ormuz. Iran może uderzyć w światowy handel ropą
Iran to potęga naftowa. Atak Izraela może wstrząsnąć cenami ropy i paliw
Iran to potęga naftowa. Atak Izraela może wstrząsnąć cenami ropy i paliw
Wojna w Iranie uderzy w polskie firmy? Chodzi o ceny paliw
Wojna w Iranie uderzy w polskie firmy? Chodzi o ceny paliw
Izrael uderza na Iran. "Atak w sobotę rano nie jest przypadkowy"
Izrael uderza na Iran. "Atak w sobotę rano nie jest przypadkowy"