Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
Robert Kędzierski
Robert Kędzierski
|
aktualizacja

I znowu zaskoczenie. Najnowsze dane o inflacji w październiku

333
Podziel się:

Inflacja w październiku 2023 roku wyniosła w Polsce 6,6 proc. rok do roku - wynika z pełnych danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny. Wskaźnik jest nieco wyższy niż w tzw. szybkim odczycie. Kompletny raport pozwala ocenić, jakie kategorie produktów i usług drożały najbardziej.

I znowu zaskoczenie. Najnowsze dane o inflacji w październiku
Znamy nowe dane o inflacji (Licencjodawca, Flickr, NBP)

Inflacja w październiku spadła. Według kompletnych danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny wyniosła 6,6 proc. rok do roku. Szybki odczyt, opublikowany 31 października, wskazywał na 6,5 proc. Pełne dane są więc nieco gorsze. Odczyt we wrześniu wyniósł 8,2 proc.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Prof. Marek Belka: inflacja przyspieszy, ale nie radykalnie

Inflacja w październiku 2023 r. w Polsce - dane GUS

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w październiku 2023 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ub. roku wzrosły o 6,6 proc. (przy wzroście cen usług - o 9,3 proc. i towarów - o 5,7 proc.). W stosunku do poprzedniego miesiąca ceny towarów i usług wzrosły o 0,3 proc. (w tym towarów i usług - po 0,3 proc.) - informuje GUS.

Dane GUS potwierdzają, że nie tylko roczna inflacja jest nieco wyższa od podanej w szybkim odczycie (wyniosła ostatecznie 6,6 a nie 6,5 proc. rok do roku). Miesięczna inflacja również wzrosła względem pierwotnych danych - wyniosła ostatecznie 0,3 proc. (szybki odczyt wskazywał na 0,2 proc. miesiąc do miesiąca)

Ze szczegółowej tabeli opublikowanej przez GUS wynika, że żywność i napoje bezalkoholowe podrożały o 8 proc., napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe o 10,1 proc., użytkowanie mieszkania lub domu i nośniki energii o 8,3 proc. Podrożała też łączność (9 proc.), edukacja (10,5 proc.), restauracje i hotele (11,1 proc.). Wśród pozycji z największym wzrostem wciąż króluje energia cieplna - jest droższa o 24,1 proc. Energia elektryczna zdrożała o 19,5 proc., a gaz o 15,2 proc.

Dane GUS pozwalają też przeanalizować wzrost cen bardzo konkretnych kategorii towarów. I tak wyraźny wzrost wciąż odnotowuje pieczywo (8,7 proc.), mięso wieprzowe (9,5 proc.), wędliny (9,9 proc.). Podrożały też jogurty i śmietana (8,3 proc.), jaja (9,7 proc.), warzywa (9,3 proc.). Silnie podrożała kawa (11,1 proc.), herbata (17,3 proc.), soki (14,6 proc.). Staniały tłuszcze, cukier, mięso drobiowe.

Znaczący spadek cen paliw

GUS w bardziej szczegółowym wyliczeniu stwierdził też, że paliwa do prywatnych środków transportu potaniały o 14,4 proc. Olej napędowy potaniał jednak znacznie wyraźniej - bo o 22,4 proc. Benzyna staniała w znacznie mniejszym stopniu - o 11 proc.

Obniżka widoczna jest nawet w pozycji dotyczącej gazu ciekłego i pozostałych paliw - staniały nieznacznie - o 3,6 proc.

"Inflacyjna niespodzianka"

Eksperci kilku banków skomentowali najnowsze dane. Analitycy mBanku piszą o "inflacyjnej niespodziance". "Ptaszki ćwierkają, że inflacja CPI w listopadzie będzie nieco wyższa niż październikowa" - piszą w swoim komentarzu. Źródłem wyższej inflacji mogłyby być m.in. ceny paliw, które po wyborach zaczęły rosnąć.

Analitycy ING Economics Poland zwracają uwagę na dwie kwestie. Po pierwsze inflacja bazowa wyniosła 8,0 proc. Po drugie podkreślają, że "okres szybkiej dezinflacji mamy za sobą".

Odczyt skomentował też Mariusz Zielonka, ekspert Konfederacji Lewiatan. "Nie widać czynników, które mogłyby obniżyć inflację w najbliższym czasie" - napisał.

Analitycy PKO wyjaśniają, co było powodem zmienionego odczytu. "Rewizja w górę dotyczyła cen żywności, które wzrosły o 0,5 proc. m/m" - piszą.

Według analityków hamowanie inflacji dotyczyło w większym stopniu cen towarów, których wzrost spowolnił do 5,7 proc. r/r z 7,6 proc. r/r we wrzeniu, niż usług które drożały o 9,3 proc. r/r (wobec 9,7 proc. r/r przed miesiącem). "Kolejne miesiące przyniosą naszym zdaniem stabilizację inflacji, a przy założeniu utrzymania osłon przed wzrostem cen energii i żywności, oczekujemy jej dalszego spadku na początku 2024." - czytamy w komentarzu.

Inflacja będzie spadać powoli

Dane za październik mogą być ostatnimi w tym roku, które pokazują spadek inflacji. Potwierdza to projekcja inflacyjna opublikowana przez Narodowy Bank Polski. - W najbliższych dwóch miesiącach dalszego spadku inflacji na razie nie będzie - stwierdził podczas prezentacji dokumentu Witold Grostal, dyrektor Departamentu Analiz i Badań Ekonomicznych NBP. Przyznał, że spadki, z którymi mieliśmy do czynienia we wrześniu i październiku, raczej się nie powtórzą.

NBP wskazał też, kiedy inflacja może osiągnąć wyznaczony przez bank centralny cel. Co istotne prognoza zakłada, że stopy procentowe się nie zmienią. Spadają więc szansę na ich obniżkę.

"Przy założeniu utrzymania stóp procentowych NBP na niezmienionym poziomie (w tym stopie referencyjnej równej 5,75 proc.) inflacja CPI powróci do przedziału odchyleń od celu inflacyjnego NBP - określonego jako 2,5 proc. +/- 1 pkt proc. - pod koniec horyzontu projekcji" - czytamy w raporcie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(333)
r1950
4 miesiące temu
Wielu Polaków niestety nie myśli.... Inflacja wcale nie spada lecz rośnie w 2023 o kolejne 6,6% r/r. W ciągu 2023 roku po prostu wolniej przyrastała. Jak widać z danych w 2023 roku przyrosła mniej niż w 2022 roku. Jednak dalej jest to przyrost inflacji a nie spadek !!! Od roku 2016 inflacja wzrosła w sumie ponad 60%. O tyle wzrosły średnio ceny w Polsce w ciągu ostatnich 8 lat w następstwie złych decyzji rządu PIS do spółki z prezesem NBP.
Beza
4 miesiące temu
Jak rynek nie obniży cen to będzie krach.
1948
5 miesięcy temu
A chleb po 35 zet.
Ewa
5 miesięcy temu
Inflacja spada ? Czyja to zasługa ?
Dudała
5 miesięcy temu
Wzrost % inflacji rok do roku. Czy to znaczy, że jeśli w ubiegłym roku inflacja wynosiła 15%, to w tym roku wzrosła o 6,6% od tych 15%. Jest więc wyższa niż w ubiegłym roku. Jest więc w granicach 16%. Choć wizyty w sklepach mówią, że stosowana matematyka do obliczania inflacji jest kłamliwa. Ponieważ ceny rosną nawet wówczas, gdy towar kosztuje tyle samo złotych, albowiem tego towaru za te same pieniądze jest mniej. Oszustwo rządzących nie jedno ma imię.
...
Następna strona