Kanadyjczycy będą walczyć o budowę drugiej elektrowni jądrowej w Polsce
Kanadyjska firma AtkinsRealis, właściciel technologii Candu, przedstawi Polsce kompleksową ofertę, kiedy strona polska ogłosi postępowanie konkurencyjne dla drugiej elektrowni jądrowej - poinformował PAP prezes AtkinsRealis Ian Edwards.
- Głęboko wierzymy, że otrzymamy w tym zakresie wsparcie od rządu kanadyjskiego i prywatnych inwestorów, zwłaszcza kanadyjskich. Przyjrzymy się również możliwościom Polski i mamy nadzieję, że uda nam się przedstawić propozycję jak najbardziej korzystną i odpowiadającą stronie polskiej - powiedział Edwards.
Kanada oferuje 70-letnią technologię Polsce
Podczas wizyty w Polsce minister energii Kanady Tim Hodgson podkreślał, że "rząd Kanady deklaruje pełne poparcie i wszystkie pozostające w jego dyspozycji narzędzia finansowe dla oferty technologii Candu do drugiej polskiej elektrowni jądrowej".
Co Polacy zawdzięczają UE? "Wszystko, w końcu jesteśmy na Zachodzie"
Candu (Canada Deuterium Uranium) to opracowana w Kanadzie i rozwijana od 70 lat technologia reaktorów ciężkowodnych, w których paliwo stanowi naturalny, niewzbogacony uran. - Samodzielnie rozwinęliśmy własną technologię energetyki jądrowej, AtkinsRealis od wielu lat wspiera jej dalszy rozwój i zapewnia operacyjność, rozbudowę oraz utrzymanie reaktorów Candu w Kanadzie i na całym świecie - podkreślił Edwards.
Jak dodał szef działu nuklearnego AtkinsRealis Joe St. Julian, ponieważ Kanada nie chce być zależna od innych krajów, posiada zdolności wyprodukowania wszystkich części reaktora Candu u siebie, bez wykorzystywania do tego zagranicznych zakładów. - Nasi naukowcy i inżynierowie postawili na użycie naturalnego, niewzbogaconego uranu, i znaleźli odpowiednie rozwiązania, aby paliwo produkować w kraju - powiedział PAP St. Julian.
Oto co Kanada może zaoferować Polsce
W ocenie AtkinsRealis, gdyby Polska zdecydowała się na ofertę Kanady, local content takiego projektu mógłby sięgnąć do 70 proc. - Nasz reaktor został zaprojektowany i rozwijany w tak prosty sposób, że lokalne firmy i pracownicy mogą być wyposażeni w know-how i nauczeni niezbędnych standardów jakości Candu tak, aby wiele elementów i komponentów można było wyprodukować lokalnie - podkreślił St. Julian.
AtkinsRealis odpowiadałby za inżynierię, nadzór nad jakością, samą wyspę jądrową i wyprodukowanie niektórych elementów - wyjaśnił Ian Edwards.
Dodał, że firma stara się działać tak, by w przypadku budowy każdego reaktora Candu w danym państwie, jednocześnie wspierać rozwój przemysłu jądrowego lokalnie.
- Przykładowo, w Argentynie, wraz z budową reaktora, stworzyliśmy łańcuch dostaw, który dalej wykorzystujemy przy kolejnych inwestycjach. Z Rumunią mamy już 50-letnią historię bliskiej współpracy, w ramach której Candu i AtkinsRealis zbudowały tam prawdziwy przemysłowy ekosystem energetyki jądrowej. W podobny sposób chcielibyśmy działać w Polsce, współpracując z polskimi firmami z lokalnego łańcucha wartości - powiedział Edwards.
Jak podkreślił Joe St. Julian, Candu ma szereg przewag konkurencyjnych, a jedną z nich jest użycie jako paliwa naturalnego uranu. - Jest szeroko i bez problemu dostępny m.in. w Europie, w przeciwieństwie do uranu wzbogaconego, stosowanego w innych technologiach. Różnica między uranem naturalnym a wzbogaconym jest znacząca, jeśli chodzi o jego koszt oraz dostępność. W dodatku uran naturalny nie podlega szeregu regulacji, którymi jest objęty uran wzbogacony - wyjaśnił.
Kolejną przewagą ma być zdolność do produkcji radioizotopów, wykorzystywanych m. in. w medycynie i przemyśle.
Na świecie pracuje obecnie 26 reaktorów Candu, ale od początku rozwijania tej technologii przez Kanadę, powstało ich 35. Przy każdej kolejnej inwestycji konstrukcja była w znaczący sposób ulepszana, a każdy kolejny blok wymagał także mniejszych nakładów inwestycyjnych - zaznaczył St. Julian.