Kancelaria Sejmu na dużych zakupach. Oto co będą jedli posłowie
Kancelaria Sejmu przygotowuje się do dużych zakupów żywności dla swoich punktów gastronomicznych. W planach są mięso, egzotyczne owoce oraz przyprawy. Jak informuje "Fakt" postępowanie zakłada regularne dostawy przez kilkanaście miesięcy, choć jeszcze nie ustalono ostatecznej wartości zamówienia.
Kancelaria Sejmu ogłosiła przetarg na zaopatrzenie gastronomii sejmowej w różnorodne produkty spożywcze. Zakupy obejmują zarówno podstawowe artykuły, takie jak wołowina czy drób w różnych postaciach. W dokumentacji przetargowej znalazły się również egzotyczne owoce oraz przyprawy z całego świata.
Mięso i egzotyczne owoce. Oto co będzie serwowane w Sejmie
"W dokumentach przetargowych pojawiają się m.in. antrykoty, rostbefy, zrazowa wołowa, policzki i ozory, a także ogromne ilości wieprzowiny — boczki, karkówki, schaby, golonki i żeberka. Do tego drób w każdej postaci" - informuje "Fakt"
Tusk zablokował ustawę. Co dalej z reformą?
Wykaz obejmuje także ziemniaki, marchew i buraki, jak również mango, awokado i ananasy. Również zioła i sałaty w różnych odmianach znalazły swoje miejsce w zamówieniu.
Wartość zamówienia na tym etapie nie jest znana, ale Kancelaria Sejmu podkreśla, że koszty mają być "neutralne dla budżetu". Oznacza to, że wydatki na zakup żywności są pokrywane z cen posiłków sprzedawanych w gastronomii sejmowej. Wszyscy korzystający, w tym posłowie i pracownicy, płacą pełne ceny zgodne z cennikiem, co zapewnia finansową neutralność zamówienia - wyjaśnia Kancelaria Sejmu w odpowiedzi na pytania "Faktu".
Źródło: "Fakt"