Remont Domu Poselskiego. Stanie się europejsko. Nie wszyscy się cieszą
W pokojach, których wystrój politycy często porównują do epoki Gierka, stanie się bardziej europejsko. Ale nie wszyscy posłowie się cieszą – twierdzi piątkowa "Rzeczpospolita".
Plan remontu Domu Poselskiego nazywany jest siedmioletnim - podaje gazeta. Jego szczegóły przedstawił wiceszef Kancelarii Sejmu Michał Deskur podczas posiedzenia Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych.
Wyjaśniał, że rocznie remontowanych ma być ok. 40 pokoi. W planach jest pomalowanie ścian, wymiana wykładzin, lamp i zużytych mebli. Kancelaria Sejmu ogłosiła już przetarg na "dostawę mebli biurowych, hotelowych i restauracyjnych oraz foteli obrotowych" i wrzuciła do sieci dokumentację architektoniczną, pokazującą m.in. rzuty poszczególnych pokoi - informuje "Rzeczpospolita".
Na rzucie typowego pokoju można zobaczyć, że będzie on wyposażony w sofę rozkładaną, biblioteczkę, aneks z lodówką, biurko, telewizor na panelu, łóżko kontynentalne i panel naścienny.
Gazeta zwraca uwagę, że Kancelaria Sejmu życzy sobie konkretnego wzoru wykładziny z kolekcji Cosy Moments firmy Halbmond Teppichwerke, w beżowym kolorze i o strukturze runa. Podstawowym kolorem płyty, z której wykonane będą fronty meblowe, jest satyna.
W dokumentacji zawarto też dokładne rysunki m.in. szaf, które mają zostać zamontowane w przedpokojach, a także opisy mebli tapicerowanych.
W planie postępowań Kancelarii Sejmu na "dostawę mebli w latach 2025-2028" przewidziano 5,6 mln zł - podaje "Rz". Koszt może nie obejmować jednak tylko wyposażenia pokoi dla posłów, bo obecny przetarg dotyczy też mebli biurowych, mebli restauracyjnych tapicerowanych i foteli obrotowych, które prawdopodobnie trafią do innych budynków Kancelarii Sejmu - pisze gazeta.