Zaskakujący efekt kryzysu na rynku pracy w Chinach

W Chinach drugi rok z rzędu spada liczba osób podchodzących do państwowego egzaminu wstępnego na studia, czyli gaokao - pisze w piątek hongkoński dziennik "South China Morning Post". Powodem jest trudna sytuacja absolwentów na rynku pracy, która skłania młodzież do wyboru ścieżki zawodowej zamiast akademickiej.

BEIJING, CHINA - MAY 14: Chinese President Xi Jinping speaks as he hosts a state banquet for U.S. President Donald Trump at the Great Hall of the People on May 14, 2026 in Beijing, China. Both President Trump and President Xi addressed ways to enhance bilateral economic cooperation and investment, and agreed that Iran should not be allowed to have a nuclear weapon. According to Chinese state media, Xi emphasized the importance of the Taiwan issue, and that a mishandling could sour U.S.-China relations. (Photo by Alex Wong/Getty Images)Przywódca Chin Xi Jinping
Źródło zdjęć: © GETTY | Alex Wong
Malwina Gadawa

Rozpoczynające się w niedzielę egzaminy, łączące maturę oraz test rekrutacyjny na uczelnie wyższe, przez dekady były postrzegane jako klucz do awansu społecznego. Jednak w obliczu rekordowego bezrobocia wśród młodych, sięgającego w kwietniu ponad 16 proc. i nadpodaży absolwentów na rynku, coraz więcej osób rezygnuje z walki o dyplom — pisze "SCMP".

W Chinach mniej chętnych do egzaminów maturalnych

W tym roku, jak wynika z opublikowanych w środę danych ministerstwa edukacji, do egzaminu zarejestrowało się 12,9 mln osób, o 450 tys. mniej niż rok wcześniej. W szczytowym 2024 r. było ich 13,42 mln.

Trump zdradził szczegóły rozmowy z Xi. "Duża deklaracja"

"Coraz więcej absolwentów szkół zawodowych priorytetowo traktuje zatrudnienie, a nie studia wyższe. Dzięki lepszemu dostosowaniu do potrzeb przemysłu ich przewaga na rynku pracy rośnie" - cytuje "SCMP" eksperta ds. edukacji Chena Zhiwena. Jak puentuje, niektórzy "nie kontynuują już ślepo nauki na studiach wyższych".

Hongkoński dziennik, koncentrując się na rynku pracy, pomija jednak wątek demograficzny. Na ten aspekt zwraca uwagę japoński portal Nikkei Asia, który spadek liczby zdających łączy bezpośrednio z kurczącą się populacją Chin.

Nikkei Asia zwraca również uwagę na zaciętą walkę z technologią podczas egzaminów. Podczas rozpoczynających się w sobotę testów potężnym wyzwaniem pozostaje zapobieganie oszustwom. Wraz z upowszechnianiem się sztucznej inteligencji władze zaleciły szczegółowe sprawdzanie oprawek okularów, aby uczniowie nie wchodzili na sale egzaminacyjne z goglami wyposażonymi w funkcje AI. Jednocześnie niektóre prowincje wdrożyły zaawansowany monitoring, który w czasie rzeczywistym analizuje obraz, wyłapuje podejrzane ruchy i natychmiast alarmuje nadzorców egzaminów.

Wybrane dla Ciebie