Jak pisze "The Moscow Times", lipcowy eksport rosyjskiej pszenicy spadnie do 1,5 mln t z 2,1 mln t rok wcześniej i będzie o połowę niższy od średniej z ostatnich pięciu lat (3,1 mln t) - wynika z prognoz SovEkon.
- Główną przyczyną spadku są ograniczenia żeglugi przez Cieśninę Kerczeńską - wyjaśnia dyrektor generalny SovEkon Andriej Sizow.
11 lipca rosyjskie władze miały poinformować armatorów o wstrzymaniu przyjmowania wniosków o przepłynięcie przez Cieśninę Kerczeńską po serii ataków dronów na Morzu Azowskim, które dotknęły ponad 100 statków.
SovEkon szacuje, że zagrożone jest nawet 25 proc. eksportu zboża i oleju słonecznikowego, bo tyle przypada na płytkie porty położone za cieśniną, ważne m.in. dla handlu z Turcją.
Źródła branżowe cytowane przez rostowską gazetę "Gorod N" informują, że eksport zboża rzeką Don został całkowicie wstrzymany, choć w minionym sezonie tą trasą wywieziono 14,7 mln t, czyli 27 proc. rosyjskiego eksportu zboża i produktów przetwórstwa.
- Właśnie teraz powinien rozpocząć się intensywny handel... Ale nie ma komu sprzedać! - mówi prezes holdingu Ural-Don Aleksander Jaroszenko, wskazując, że przekierowanie ładunków do Noworosyjska i Tuapse ograniczają przepustowość portów oraz infrastruktura kolejowa.
Źródło: The Moscow Times