Będziemy podawać PESEL przy zakupach. UE podała, od jakiej kwoty

Od połowy lipca 2027 r. zaczną obowiązywać nowe unijne przepisy dotyczące przeciwdziałania praniu pieniędzy. Przy transakcjach przekraczających 10 tys. euro konieczna będzie dokładniejsza weryfikacja klienta. Nowe obowiązki obejmą też wiele branż poza sektorem finansowym.

Będziemy podawać PESEL przy zakupach. UE podała, od jakiej kwotyBędziemy podawać PESEL przy zakupach. UE podała, od jakiej kwoty
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | hunter76
Magda Żugier

Nowe regulacje mają zmienić zasady przeprowadzania transakcji o większej wartości. Rozporządzenie AMLR zakłada, że przy zakupach przekraczających 10 tys. euro, czyli około 43 tys. zł, klient będzie musiał przejść szczegółową identyfikację.

Znaczenie będzie miała sama wartość transakcji, a nie sposób jej opłacenia. Przy takim zakupie klient będzie musiał podać m.in. numer PESEL, NIP czy numer rachunku bankowego IBAN.

Oznacza to, że sam przelew z własnego konta nie będzie już wystarczającym elementem potwierdzającym legalność pochodzenia pieniędzy. Sprzedawca lub usługodawca będzie musiał dokładniej sprawdzić, z kim ma do czynienia.


DLA CIEBIE
Wolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2 


Nie tylko banki będą sprawdzać klientów

Nowe obowiązki mają objąć znacznie szerszą grupę przedsiębiorców. Mechanizmy Customer Due Diligence będą musieli stosować m.in. dostawcy usług związanych z kryptoaktywami, platformy crowdfundingowe oraz firmy udzielające pożyczek pozabankowych.

Na liście znalazły się również branże związane z dobrami luksusowymi i dużymi transakcjami. Chodzi m.in. o dealerów samochodowych, pośredników w obrocie nieruchomościami, galerie sztuki, domy aukcyjne oraz niezależnych marszandów. Nowe wymogi obejmą także adwokatów i kluby sportowe.

Mateusz Pniewski z TransactionLink zwraca uwagę, że szczególnie odczują to osoby preferujące płatności gotówkowe. W ich przypadku przewidziano niższy próg, od którego może być wymagane uproszczone CDD – przy niskim ryzyku przestępstw finansowych będzie to 3 tys. euro.

W praktyce oznacza to konieczność ustalenia tożsamości klienta oraz sprawdzenia, czy nie działa on w imieniu innej osoby, która jest rzeczywistym beneficjentem transakcji.

Jeden standard w całej UE

Wprowadzenie wspólnych zasad ma ograniczyć różnice między państwami członkowskimi. Dotychczas przestępcy mogli korzystać z odmiennych wymogów i progów obowiązujących w poszczególnych krajach.

Nowe przepisy mają ujednolicić podejście do kontroli przepływów finansowych w całej UE. Ich celem jest uszczelnienie systemu i utrudnienie wykorzystywania różnic między krajowymi regulacjami do prania pieniędzy.

Dla wielu przedsiębiorców będzie to jednak oznaczało konieczność zbudowania od podstaw procedur, które wcześniej kojarzyły się przede wszystkim z bankami. Pniewski podkreśla, że firmy handlowe będą musiały dostosować się do nowych wymogów w ciągu około roku, podczas gdy instytucje finansowe rozwijały podobne mechanizmy przez znacznie dłuższy czas.

Ekspert ocenia, że technologia może skrócić proces wdrażania nowych procedur z miesięcy do kilku tygodni. Ostatecznie jednak to przedsiębiorcy będą musieli zapewnić, że przy określonych transakcjach klient zostanie odpowiednio zidentyfikowany i zweryfikowany.

Wybrane dla Ciebie